Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

89564 miejsce

Real Madryt bez Ronaldo lepszy od Galatasaray

Real Madryt pomimo gry w dziesiątkę i braku swojego lidera wygrał z Galatasaray 4:1.

 / Fot. EPA/Alberto MartínPrzez pierwsze 45 minut trudno było się zorientować, że oglądamy mecz Ligi Mistrzów. Jeśli pojawiały się już jakieś próby znalezienie się w polu karnym przeciwnika, ta akcje te raziły nieporadnością. Zarówno gospodarze jak i goście szybko gubili piłki nie kończąc strzałem wielu z nich. Już na początku meczu wynik mógł otworzyć Gareth Bale, ale przestrzelił marnując stuprocentową okazję. W 11. minucie swoją szansę zmarnował także Jesé Rodriguez, który zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału. O tym jak przebiegała pierwsza połowy meczu świadczyć może liczba podań madrytczyków do własnego bramkarza, Ikera Casillasa który zgodnie z obietnicą Ancelottiego po raz kolejny w meczu Ligi Mistrzów zajął miejsce pomiędzy słupkami bramki Realu. W 26. minucie, po bezmyślnym zagraniu w obronie Ramos otrzymał czerwoną kartkę, co oznacza że gospodarze będą musieli do końca spotkania radzić sobie w dziesiątkę. Ancelotti od razu decyduje się na zmianę i w miejsce Jesè'go wchodzi Nacho. W 37. Minucie rzut wolny, po faulu Felipe Melo na Pepe, wykonuje Bale. Walijczyk stanął w rozkroku, niczym Cristiano Ronaldo i co ciekawsze efekt też był podobny. Mocny strzał z gwałtownie opadającą piłką zaskoczył tureckiego bramkarza i Real trochę niespodziewanie objął prowadzenie. Madrytczycy nie cieszyli się jednak długo bo wystarczyła chwila nieuwagi by minutę później bramkę strzelił Umut Bulut. Od tego momentu Real zaczął mieć coraz większe problemy w obronie, ale szczęście mu dopisuje. Jeszcze w 43. minucie swoją drugą bramkę ma szansę strzelić Bale, jednak znów psuje prawie stuprocentową okazję i wynik pozostaje bez zmian.

W przeciwieństwie do pierwszej połowy, druga należała zdecydowanie do gospodarzy spotkania. Chociaż początkowe akcje zdawały się być niegroźne dla gości to już w 6. minucie bramkę strzelił Arbeloa, który niespodziewanie znalazł się na pozycji środkowego napastnika. 4 minuty później jego kolejna akcja w polu karnym przeciwnika nie była już tak owocna bo jedną zdobyczą był żółty kartonik pokazany za próbę wymuszenia rzutu karnego. Arbeloa sprawiał wrażenie rozbawionego tą decyzją, no chyba, że była to radość z wsparcia jakiego udzielili mu kibice na Santiago Bernabeu kwitując całą sytuację gwizdami. A może to był tylko objaw dezaprobaty dla decyzji sędziego... Humor im jednak szybko powrócił, bo już w 63. minucie di Maria zapisał się na liście strzelców. Trener Galatasaray -Roberto Mancini nie miał już chyba pomysłów na zmianę sposobu gry swojego zespołu chociaż jeszcze w 71. minucie świetnym strzałem głową popisał się Drogba, ale we wpisanie się na listę strzelców przeszkodziła mu fenomenalna interwencja Ikera Casillasa. W 80 minucie Isco pogrzebał ostatecznie nadzieje gości na zdobycie choćby jednego punktu w dzisiejszym spotkaniu. Galatasaray nie zdołał już strzelić ani jednej bramki i mecz zakończył się pewny zwycięstwem gospodarzy 4-1.

Nie sposób nie wspomnieć także o perfekcyjne przygotowanie akcji kibiców Realu. Była to miłą niespodzianka dla Cristiano Ronaldo, który ze względu na kontuzję ten mecz obejrzał z loży. Specjalne maski z podobizną Portugalczyka, zostały uniesione w 77. minucie. Dlaczego akurat w 77? Piłkarz gra z numerem 7 na koszulce, a że ta minuta jest już "zarezerwowana" dla legendy Madrytu - Juanito pozostały do wykorzystania tylko dwie siódemki. Nie tylko maski były dziś wyrazem podziwu dla Ronaldo. Na trybunach nie brakowało także zdjęć i transparentów z jego wizerunkiem. W ten sposób sympatycy królewskich chcieli wyraźnie pokazać kto zasłużył tym razem na Złotą Piłkę. Ronaldo na pewno poczuł się doceniony, ale to nie on, a tryumf Realu gwarantujący mu już dziś awans z pierwszego miejsca do kolejnej fazy Ligi Mistrzów sprawił Portugalczykowi największą radość dzisiejszego wieczoru.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.