Facebook Google+ Twitter

Real Madryt - Borussia Dortmund 2:2. Dobry mecz Lewandowskiego

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-11-07 00:10

4. kolejka fazy grupowej Ligi Mistrzów za nami. Borussia Dortmund z Łukaszem Piszczkiem i Robertem Lewandowskim w składzie zremisowała w Madrycie z Realem 2:2.

Sonda

Czy Borussia ma szansę wygrać Ligę Mistrzów?

 / Fot. PAP/EPA/KOTE RODRIGOMożna uważać, że mistrzowie Niemiec mieli szczęście, bo pomimo tego, że w pierwszych 45 minutach prezentowali się całkiem dobrze, to gospodarze pozostawili po sobie lepsze wrażenie, zwłaszcza w drugiej połowie, kiedy całkiem zdominowali grę.

Czytaj też: Robert Lewandowski: Jestem katolikiem i nie wstydzę się tego


Jako pierwsi bramkę zdobyli jednak goście. W 28. minucie Robert Lewandowski podał głową do Marco Reusa, który po przyjęciu futbolówki na klatkę piersiową uderzył ją z powietrza trafiając pod poprzeczkę. Radość Borussii nie trwała jednak długo, bo już 6 minut później bramkę wyrównującą zdobył Pepe silnym uderzeniem głową.

W ostatniej minucie pierwszej połowy do siatki gospodarzy trafił jeszcze Goetze, który pokonał Casillasa technicznym strzałem. Borussia schodząc do szatni miała więc prawo być w lepszych nastrojach, niż Hiszpanie.

W drugiej połowie w koszulkach Realu na boisko weszli Essien, który zastąpił Modrica, a także Jose Callejon, który dał dobrą zmianę za Higuaina, nie mogącego się odnaleźć na boisku. Już w 47. minucie Callejon pokazał Argentyńczykowi jak należy grać pod polem karnym przeciwnika, umieszczając pewnie piłkę w bramce Weidenfellera. Gol jednak nie został uznany, gdyż sędzia liniowy błędnie odgwizdał spalonego. Tym samym wciąż było 2:1 dla Borussii, choć Real nie zamierzał się poddawać. Sam Callejon niecałe dwie minuty później znowu próbował uderzać na bramkę mistrzów Niemiec, ale tym razem zupełnie niecelnie.

Gracze Realu dwoili się i troili, by zdobyć wyrównującą bramkę. Strzelali Oezil, Di Maria, Ronaldo czy Callejon, ale bez skutku. Na boisko za Alvaro Arbeloę wszedł również Kaka, żeby wspomóc kolegów w ofensywie, ale dopiero w 89. minucie gospodarzom udało się doprowadzić do wyrównania. Autorem bezcennej dla Hiszpanów bramki był Mesut Oezil, który umieścił piłkę w bramce bezpośrednio z rzutu wolnego. Borussia może żałować, że nie wytrzymała do końca i
ostatecznie nie wywiozła z Madrytu 3 punktów, z kolei Real może mieć do siebie pretensje, że meczu nie wygrał, choć prezentował się znacznie lepiej przez większość spotkania.

Zobacz skrót meczu Real - Borussia! --->


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.