Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

87273 miejsce

Real Madryt pewnie awansował do ćwierćfinału Pucharu Króla

Niespodzianki nie było. Powtórzył się wynik z pierwszego spotkania z tą drobną różnicą, że tym razem bramki strzelali Cristiano Ronaldo i Angel di Maria.

 / Fot. EPA/JESUS DIGESO dziwo gospodarze nie grali najgorzej, zwłaszcza Roberto Torres, który miał wiele okazji do zdobycia bramki. Jednak po raz kolejny okazało się, że same okazje to za mało. Potrzebne są jeszcze celność i precyzja, a czasami jeszcze odrobina szczęścia lub błąd ze strony przeciwnika. Ten ostatni przydał się Cristiano Ronaldo, kiedy w 22. minucie po jego strzale z rzutu wolnego i nieudanej interwencji bramkarza gospodarzy Real objął prowadzenie.

Tym samym nadzieja Osasuny na awans została praktycznie pogrzebana na początku spotkania, bo możliwość strzelenia czterech bramek i odwrócenia losów tej rywalizacji graniczyła z cudem. W awans natomiast nie zwątpili jej kibice, którzy nadal wierzyli w sukces. Spontanicznie dopingowali swoją drużynę, zapominając często przy okazji o szacunku dla rywali. Każde przejęcie piłki przez Cristiano było kwitowane gwizdami.

Wynik meczu ustalił w 58. minucie Angele Di Maria wykorzystując dośrodkowanie, będącego ostatnio w znakomitej formie, Jese Rodrigueza. Pewne prowadzenie Realu wskazywać by mogło, że w meczu nie wydarzyło się już nic, na co można by zwrócić uwagę. Trudno jednak nie wspomnieć o wejściu Bale'a za Ronaldo, kontuzji Morata, czy w końcu czerwonej kartce Coentrao.

Ostatecznie jednak Real Madryt spokojnie awansował do ćwierćfinału, gdzie spotka się z Espanyolem Barcelona.

Osasuan Pampeluna 0:2 Real Madryt (Ronaldo 22', Angel di Maria 56')

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.