Facebook Google+ Twitter

Real - Messi 0:2. Barcelona blisko finału Ligi Mistrzów

Taktyka Jose Mourinho nie zdała egzaminu przy geniuszu Leo Messiego, który zdobywając dwa gole przybliżył Barcelonę do finału Ligi Mistrzów. Real zjadły przede wszystkim własne nerwy.

 / Fot. EPA/ALBERTO MARTINPrzed meczem Josep Guardiola miał ogromne problemy z lewą stroną obrony. Kontuzje Adriano, Maxwella oraz choroba Erica Abidala zmusiły go do wystawienia na flance, nominalnego stopera – Carlesa Puyola. Parę stoperów z Geradem Pique, tworzył Javier Masherano, a jego miejsce w pomocy zajął kreatywny Sergio Busquets. Za Andresa Iniestą zagrał Seydou Keita.

Taktyka gospodarzy była identyczna do tej z finału Pucharu Króla. Szczelny i konsekwentny pressing miał uniemożliwić kreowanie akcji i doprowadzić do straty co stwarzało możliwość wyprowadzenia kontry. Plan Jose Mourinho doczekał się jednak recepty. Barcelona starała się zaciągnąć rywala na własną połowę i zyskała więcej miejsca z przodu. To stworzyło możliwość do stworzenia zagrożenia.

W 10. minucie David Villa kąśliwie huknął obok słupka. Z czasem przewaga Katalończyków zaczęła się zarysowywać.
Ich ataki pozycyjne nie przynosiły jednak efektu, a mecz dalej przypominał partię szachów. W 25. minucie bliski zdobycia gola był Xavi. Dobrą interwencją popisał się jednak Iker Casillas.

Real nie miał pomysłu na wyjście z natarciem. Na lewej stronie ambitnie szarżował Angel di Maria, a jego wyszkolenie techniczne sprawiało ogromne problemy Daniemu Alvesovi, który często ratował się faulami. Cristiano Ronaldo jednak nie błyszczał i fatalnie wykonywał stałe fragmenty. Swój występ mógł odmienić w doliczonym czasie gry. Z 21 metrów popisał się atomowym uderzeniem. Victor Valdes wypluł piłkę przed siebie, co próbował wykorzystać Mesut Ozil, lecz ponownie górą był kataloński bramkarz.

Emocje nie opuszczały piłkarzy ani na chwilę. Po gwizdku kończącym pierwszą połowę doszło do przepychanek za które rezerwowy bramkarz Barcy – Jose Manuel Pinto ujrzał czerwony kartonik. Mourinho postanowił w przerwie zdjąć z boiska mało aktywnego Ozila i wprowadzić asa w swojej talii – Emmanuela Adebayora.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

FJMARCEL
  • FJMARCEL
  • 28.04.2011 21:36

REAL & BARCA
2I%-79%= POSIADANIE PIŁKI
136-485= PODANIA:P

O CZYM TU W OGÓLE MÓWIĆ matematycznie trzykrotnie lepsza Barcelona :p
no i ten pan z 10 :PP niesamowite :p

Komentarz został ukrytyrozwiń
SK8
  • SK8
  • 28.04.2011 19:05

Barcelona nadawala swoj rytm utrzymywala sie przy pilce kontraatakowala no i wykozystala bledy realu stad ten wynik,real stanie przed trudnym zadanaiem na camp nou-wiem juz ze nie podola temu zadaniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
topchrostek
  • topchrostek
  • 28.04.2011 16:42

Barca jechał ich jak psów a droga bramka Messiego to był coś a nie bramka cr7

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adrian Sławny
  • Adrian Sławny
  • 28.04.2011 16:21

Moim zdaniem, real powinien chyba wygrać, ponieważ mieli wiele akcji, i jeszcze jak Pepe zszedł to i tak się trzymali

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.