Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20254 miejsce

Real przegrywa z Lyonem. Sensacja sezonu!

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2010-03-11 07:54

Real Madryt zremisował na własnym stadionie 1:1 z Olympique Lyon w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Dzięki zwycięstwu 1:0 w pierwszym meczu, to francuski klub awansował dalej.

Fotografia z meczu / Fot. PAPPo pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, w którym Real przegrał 0:1 z Olympique Lyon, dziś królewscy z Madrytu musieli bronić własnego honoru i idei drużyny galaktycznej. Mecz sędziował architekt z Włoch, Nicola Rizzoli.

Od początku piłkarze zaczęli bardzo intensywnie. Już w 6. minucie rajdem przedarł się przez obronę Lyonu, Cristiano Ronaldo. Oddał strzał po ziemi, a piłka między nogami Hugo Llorisa potoczyła się do bramki. Straty ze Stade de Gerland odrobione. Real prowadził 1:0.

Cesar Delgado odgrażał się przed meczem, że tam gdzie będzie piłkarz Realu, będzie też trzech z Lyonu. Wyglądało to jednak, jakby piłkarzy Realu Madryt było dwa razy więcej. Królewscy nie poprzestali na pierwszej bramce, rzucili się na Lyon niczym drapieżnik na rannego zwierza.

W 26. minucie kapitalną okazję stworzyli gracze gospodarzy. Prostopadłe podanie otrzymał Higuain, minął Llorisa, oddał strzał z ostrego kąta i trafił w słupek.

Dwie minuty później, ponownie szarżuje Higuain. Argentyńczyk otrzymał podanie od Kaki i mając przed sobą jedynie francuskiego bramkarza, zdecydował się na strzał. Piłkę odbił Lloris, wprowadzając w furię Cristiano Ronaldo, który lepiej ustawiony, czekał na podanie.

Wspaniała pierwsza połowa w wykonaniu Realu Madryt. Mimo świetnej gry wynik wciąż prowadził do dogrywki. Do przerwy Lyon przegrywał z Realem 0:1. Jedyną groźną sytuację stworzył Jean Makoun, ale w końcowym fragmencie akcji nie trafił czysto w piłkę.

Druga połowa zaczęła się spokojniej, lekką przewagę osiągnął Real. W 53. minucie to jednak Lyon miał szansę by naprawdę namieszać. Przed dobrą okazją stanął Govou, ale skiksował. Trzy minuty później bardzo groźnie uderzał Lisandro Lopez, zmuszają Casillasa do sporego wysiłku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (20):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 14.03.2010 18:38

liderować znaczy być liderem - być pierwszym. Coś się nie zgadza? Nadużyciem byłoby stwierdzenie, dystansuje, deklasuje, jest hegemonem ligi, ale to że prowadzi to fakt - bez nadużyć. Chyba, że nadużycia dopatrujesz się w legendarności Barcy?

Komentarz został ukrytyrozwiń

"liderując w najlepszej lidze świata, przed legendarną już Barceloną"

W obliczu faktów to stwierdzenie jest znaczącym nadużyciem. To tak tylko na marginesie sporu o to, co jest sensacją sezonu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.03.2010 15:24

zgadzam się, a propos możliwości przekonania. Takie małe uściślenie, jęśli komentator mówi o bramce w fazie grupowej ligi mistrzów - najpiękniejsza bramka w tym sezonie LM, to ma na myśli tylko te, które zostałe zdobyte, czy nawet te, których jeszcze nie było.
Dlatego rozumuję, że jest to sensacja sezonu - do tej pory, a nie sensacja sezonu w ogóle. W tym sensie, że w tym sezonie większej sensacji jeszcze nie była, ale nie, że nie będzie. To nie jest jednoznaczne, ale tak to widzę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Real lideruje bo ma +2 bramki więcej od Barcy, więc jakaś miażdżąca przewaga to to nie jest. Czytam ze zrozumieniem i nie popadam w skrajności. Kolejne nietrafione porównanie to 1/16 LM, gdzie zespoły nie znajdują się przypadkowo i w większości należą do ścisłej czołówki globu a z drugiej strony eliminacje do LM gdzie nie brakuje niespodzianek bo może tu zadecydować przypadek.

A generalnie ostatnim swoim zdaniem wpadłeś w pułapkę własnego tytułu. Sezon 2009 / 2010 jeszcze się nie skończył, a Ty już obwieściłeś że odpadnięcie Realu to jego (sezonu) największa sensacja. Sensacją to będzieo kiedy Real, MU, Chelsea, Bayern, Milan itp nie awansują do LM ( choćby kwalifikacje ).

Podsumowując tą dyskusję - jeśli po sezonie światek piłkarski uzna odpadnięcie Realu za sensację sezonu, chwała Ci za to ( proroctwo). Na dzień dzisiejszy moim zdaniem nietrafiony tytuł. I tak jak ja nie jestem wstanie przekonać Ciebie, tak Ty nie przekonasz mnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.03.2010 10:09

chcesz mi udowodnić, że odpadnięcię Realu w tym sezonie nie jest niespodzianką pokazując jak grał w poprzednim sezonie - to samo przez si e jest absurd.
Wartość ligi - czy angielska czy hiszpańska - ok kwestia opinii.
Ja mówię tylko o tym, że Real lideruje w lidze przed zdecydowanie najlepszą drużyną ubiegłego roku.

Nie porównuje Lyonu do Sparty, czytamy ze zrozumieniem! mówię tylko, że jeśli za rok Real nie przejdzie nawet jakiś przeciętniaków to nie będzie sensacji. Wasza argumentacja prowadzi do konstatacji, że jego awans byłby sensacją.

Tak rozumując, jeśli Wisła kupiłaby 20 najlepszych graczy świata, teoretyzując, i znów nie awnaasowalaby do LM, to nie byłaby sensacja, bo Wisła nigdy nie grała w LM. Absurd.

Jeszcze raz proszę o wskazanie sensacji sezonu 2009/2010. Legia-Odra 0-1?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorzu, ja również gratuluje sposobu myślenia. Skoro myślisz, że mając jeden z trzech najlepszych składów na świecie, że mając najwięcej kasy spośród wszystkich klubów, Real powinien wszystko wygrywać w cuglach to się głęboko mylisz lub nie znasz pojęcia sportu. Od wielu lat real jest najbogatszy, jest najlepszy ( na papierze ) - porostu galaktyczny. I gdzie był np. w zeszłym sezonie? LM - plecy, liga hiszpańska - plecy, puchar - plecy. Gdzie był rok wcześniej i jeszcze rok wcześniej? Czyli co roku mamy tą samą sensację? Od kilku lat?
Wybacz, ale porównanie Lyonu do Sparty Praga to chyba małe nieporozumienie. Lyon to drużyna od lat utrzymująca niezmiennie dobry poziom zarówno w LM jak i w lidze francuskiej, która no jest zdecydowanie lepsza od czeskiej.
I jeszcze jedno, kto Ci powiedział że liga hiszpańska jest najlepsza na świecie? Idąc Twoim tokiem myślenia, świadczy o tym chyba wszystko prócz wyników drużyn grających w tej lidze. Na Realu i Barcelonie liga się nie kończy.
No, ale co Ciebie obchodzą poprzednie sezony ...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.03.2010 22:50

nie chodzi o to ile pieniędzy, ale jacy piłkarze i jak grający (vide tabela ligi hiszpańskiej). A jak za rok w 1/8 Real odpadnie w meczu np. ze Spartą Praga to też nie będzie sensacji. Gratuluje sposobu myślenia, w takim razie szykuj się w najbliższych latach na jedną z największych sensacji w historii futbolu, bo Real w końcu tą 1/8 raczej przejdzie.

Proszę o podanie sensacji sezonu. Dla mnie porażka najbogatszego klubu świata, który gra świetną piłkę, liderując w najlepszej lidze świata, przed legendarną już Barceloną i mający jeden z trzech najlepszych składów na tej planecie to sensacja.

Co mnie w tym momencie obchodzi poprzednie 7 sezonów w LM??

Komentarz został ukrytyrozwiń

zgadzam się z Kamilem, sensacja sezony to na pewno nie jest

Komentarz został ukrytyrozwiń

a co mnie obchodzi ile pieniędzy biega po boisku w koszulkach Realu? Ktoś już wyżej napisał - kasa nie gra. A skoro jakiś klub od blisko dekady nie jest w stanie przejść 1/8 finału to dla mnie to żadna sensacja. Za rok będzie to samo i też będzie "sensacja".

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.03.2010 13:17

Zobacz na skład Realu przed rokiem i obecnie. Na tabelę ligi hiszpańskiej i francuzkiej. To prawda, ż w poprzednich latach odpadał w 1/8, ale historia nie gra - grają ludzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.