Facebook Google+ Twitter

Real rozbił Sevillę, Ronaldo najlepszy

Real Madryt pokonał Sevillę 4:1. Bohaterem spotkania został Cristiano Ronaldo, który strzelił trzy gole. Portugalczyk tym samym udowodnił, że krytyka jaka spadła na niego w ostatnim czasie nie zawsze była słuszna.

 / Fot. yannboix's photostreamSpotkanie już od początku zapowiadało się bardzo ciekawie. Obu drużynom zależało na zwycięstwie. Real, który najprawdopodobniej stracił już szansę na mistrzostwo Hiszpanii, chciał pokazać, że cały czas jest wspaniałym klubem. Duże poruszenie wśród kibiców gości wywołał natomiast występ ich byłego bramkarza, Diego Lopeza, który niedawno przeniósł się do Madrytu. Niespodziewanie w wyjściowej jedenastce pojawili się też Kaka i Raúl Albiol, którzy zazwyczaj są rezerwowymi.

Mecz rozpoczął się od uderzenia w 3. minucie Ronaldo. Portugalczyk mino dobrej okazji trafił jednak w bramkarza. Kwadrans później było już jednak 1:0. CR7 zbiegł do boku, zagrał piłkę między bramkarza a obrońców, dobiegł do niej Karim Benzema i bez problemu wpakował do siatki. W 25. minucie kapitalne trafienie zaliczył ten, który przy pierwszym golu asystował. Świetnym strzałem z ponad 20 metrów Ronaldo przypomniał kibicom, jak kiedyś strzelał gole. Bramkarz przy tym uderzeniu na dłuższy słupek nie miał nic do powiedzenia. Po dwóch golach przewagi, Real zdecydowanie przejął inicjatywę. Bardzo aktywny był Kaka, który chyba chciał pokazać, że jest trochę więcej wart niż 16 mln euro, na które jest wyceniany. Co chwila stwarzał groźne akcje. Piłkarze Sevilli tylko okresami mogli podejść pod bramkę gospodarzy. Jedną z nielicznych akcji zmarnował Jose Antonio Reyes, po którego uderzeniu bardzo dobrze interweniował Lopez.

Druga połowa rozpoczęła się od niewymuszonego błędu obrońców Sevilli. Nie upilnowali Ronaldo, a ten w sytuacji sam na sam z bramkarzem pewnie podwyższył prowadzenie. Ten sam zawodnik trafił również w 60. minucie. Gonzalo Higuaín bardzo dobrze zagrał w pole karne, gdzie na piłkę czekał Ronaldo. Portugalczyk w bardzo prostej sytuacji zdobył swojego trzeciego gola. Przy prowadzeniu 4:0 Real pozwolił sobie na trochę nonszalancji. Dopuścił do głosu gości, którzy za sprawą Álvaro Negredo stworzyli sobie bardzo dobrą okazję. W międzyczasie drugą żółtą kartkę obejrzał Higuaín i w 66. minucie musiał opuścić boisko. Również zawodnicy Sevilli nie dotrwali w komplecie do końca spotkania, bo kwadrans później z boiska został wyrzucony Hedwiges Maduro. W 84. minucie świetną okazję zmarnował José María Callejón, a trzy minuty później honorowe trafienie dla zespołu gości zaliczył Manu del Moral, który bez problemu poradził sobie z obrońcami i umieścił piłkę w bramce.

Po bardzo dobrym meczu, w którym Real dominował prawie przez 90. minut, "Królewscy" odnieśli zasłużone zwycięstwo. Po 23. kolejkach Real ma 46. punktów i jest trzeci. Sevilla z 29. punktami zajmuje 11. miejsce

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.