Real Madryt powiększył przewagę nad FC Barceloną do 10 punktów! Takiego scenariusza za czasów ery Guardioli jeszcze nie było. Rodzi się nowa historia La Liga i pytanie, jakie zadają sobie w Hiszpanii, jest jedno: czy Real Madryt Jose Mourinho rozpoczyna hegemonię w hiszpańskiej ekstraklasie?
Czytaj także: Barcelona gubi kolejne punkty - tym razem w Pampelunie."Królewscy" zagrali na koniec niedzielnego dnia, a zatem należy wpierw wspomnieć o reszcie drużyn. Działo się wiele, o czym świadczą wyniki poszczególnych spotkań. W samo południe zaczęli gracze "Papużek", czyli
Espanyolu Barcelona z ostatnią drużyną w tabeli -
Zaragozą. Ku zdziwieniu chyba nawet kibiców tych drugich, Zaragoza pokonała 2:0 gospodarzy ze stolicy Katalonii i choć nie awansowali ani o jedną lokatę, to zanotowali pierwsze od 14 kolejek zwycięstwo, a trzecie w sezonie (ponadto pierwsze na wyjeździe i co najciekawsze - Espanyol w tym sezonie z Zaragozą wygrać nie potrafił, gdyż pierwszy mecz także zakończył się wygraną Aragończyków). Gole strzelili: Silva i Carlos.
Czytaj także: Zapowiedź 23. kolejkiMalaga z lekkimi problemami pokonała u siebie
Mallorcę 3:1. Goście strzelili jako pierwsi, lecz ich trafienie było, jak się później okazało, honorowe. Pereira zdobył gola dla Mallorki, zaś dla Malagi: Toulalan, Rondon oraz Fernandez.
Michu i Costa zapewnili trzy punkty
Rayo Vallecano, które w małych derbach stolicy Hiszpanii wygrało z
Getafe 2:0.
Valencia, jak przystało na trzecią ekipą w La Liga, "powróciła" do wygrywania i rozgromiła aż 4:0
Sporting Gijon. 2 bramki strzelił Jonas, a po golu dołożyli Feghouli oraz Botia, który tym samym zanotował trafienie samobójcze.
Villarreal zdaje się nie zwalniać tempa i w czwartym kolejnym meczu nie przegrało. Żółta Łódź Podwodna wygrała 3:1 z
Granadą i awansowała na 14. lokatę w Primera Division. Ruben, Valero i Cesar (gol samobójczy) to strzelcy Villarreal. Dla gości honorowo trafił do siatki Diego Lopeza... Lopez.
O Realu Madryt przeczytasz na następnej stronie ---->