Facebook Google+ Twitter

"REC" jako problem współczesnego dziennikarstwa

Ni to ze mnie znawca filmowy, ni dziennikarz. Szary uczeń, szybki rowerzysta. Jednak po obejrzeniu filmu "REC" reżyserii Jaumego Balagueró gonitwa myśli skłoniła mnie do refleksji o współczesnym dziennikarstwie. Zapraszam do dyskusji.

"W istocie, niepokój jest pierwszym obowiązkiem dziennikarza. Jak pies łańcuchowy powinien obserwować i stróżować, by w odpowiedniej chwili zaszczekać, a gdy trzeba, także ugryźć" - pisze w swojej książce pt. "Dziennikarstwo" Marek Chyliński. Pogoń za znalezieniem źródeł owego niepokoju, o którym wspomina Chyliński, jest priorytetem dziennikarstwa XXI wieku. Tym bardziej, że współcześnie, oprócz tradycyjnych gazet, a także telewizji - coraz szybciej rozwija się taka forma przekazu, jaką jest internet, w tym Wiadomości24.pl. Gdzie wyszukasz najświeższe informacje, jak nie w internecie?

Reporterzy bez Granic non-stop aktualizują informacje o sytuacji dziennikarzy na całym świecie / Fot. http://www.rsf.org/rubrique.php3?id_rubrique=20Trudno zarzucać dziennikarstwu internetowemu to, że to właśnie za jego przyczyną zaczęła się zabójcza pogoń za newsem. Zabójcza, nieraz w sensie dosłownym. Według Reporterów bez Granic od stycznia 2003 roku (rozpoczęcie wojny w Iraku) do teraz zginęło dokładnie 360 dziennikarzy. To są realia. Jaume Balagueró w "REC" (skrót od ang. record) ukazał owe realia w nieco innym świetle. Niby jest spokojniej, ale ten spokój to tylko złudzenie.

Kręć to!

Piękna dziennikarka-reporterka Angela, wraz ze swoim operatorem Pablem postanowiła zrealizować materiał o strażakach. W tym celu udała się do remizy. W środku okazuje się, że życie strażaka niewiele wspólnego ma z emocjami. Do czasu... W pewnym momencie odzywa się alarm, a panowie w mundurach ruszają na pomoc. Angela oczywiście wraz z nimi. Interwencja ma dotyczyć staruszki, której "coś się stało". Kamienica
usytuowana w środku miasta, została już otoczona przez grupę policjantów. "Kręcisz wszystko?" - Angela wciąż pyta swojego operatora. "Tak, tak, mam wszystko" - odpowiada tamten. Ekipa wchodzi do kamienicy. Wkrótce wszyscy w środku zostaną odcięci od świata. Budynek zostaje poddany kwarantannie. Pojawia się podejrzenie, że ludzie w kamienicy są zarażeni nieznaną chorobą.

Wkrótce zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Z wyższych pięter kamienicy spadają ludzie. Jedni gryzą innych, dzięki czemu ci pogryzieni stają się nieśmiertelni. Angela mimo, że nerwów nie potrafi już utrzymać na wodzy (w takiej sytuacji trudno się jej dziwić, prawda?) cały czas nie odstępuje Pabla na krok. "Kręć to!" - krzyczy.

Pogoń za informacją doprowadza Angelę do śmierci / Fot. materiały dystrybutoraJak już wspomniałem - tam ginęli ludzie. Pablo nie zastanawiał się - kręcił ludzkie cierpienie, krew, śmierć. Wszystko po to, aby lepiej wyglądało w telewizji, bo wiadomo, że to co przyciąga widzów to albo krew albo seks. "Pomóż, Pablo, pomóż!" - wrzeszczeli ludzie, którzy wpadli już w sidła śmierci. Czas reakcji Pabla wynosił około 10 sekund - przez ten czas nie robił nic innego, tylko kręcił. To było najważniejsze. Dzięki takim zdjęciom Angela wraz ze swoim operatorem na pewno zyskałaby sławę taką jak u nas np. Sekielski i Morozowski dzięki swym "taśmom prawdy". Kiedy wszyscy zginęli, a de facto odradzali się na nowo, Pablo wraz z urodziwą dziennikarką byli coraz bardziej samotni i bezradni. Na końcu filmu nie było happy-endu. Oboje giną. Tylko dlatego, że chcieli koniecznie mieć świetny materiał.

Ważniejsze
Czy we współczesnym dziennikarstwie możemy sobie pozwolić na słowo "nie"? Czy w pogoni za newsem, pamiętamy wciąż o naszym zdrowiu i życiu? Czy winnym tego wyścigu szczurów jest nie tyle dziennikarstwo internetowe - a ogółem rozwijająca się technologia informacyjna? Gdzie są granice ludzkiej wytrzymałości? Kiedy nadchodzi czas, na zrezygnowanie z dalszej realizacji materiału?

Być może właśnie w tym momencie ginie dziennikarz, który chciał naprawiać świat. Idea słuszna, materiał dziennikarski jest ważny, ale życie ważniejsze... Ważniejsze, prawda?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Dziękuję ;) Oczywiście masz rację, tę pogoń można zauwazyć w każdym zawodzie. Ja jednak tego nie doświadczyłem jeszcze, bo niedawno wyrosłem z ziemi i pierwszą "pracą" było własnie dziennikarstwo i wypowiadam się tylko w kontekście tego zawodu.

Ostatnio - w Warszawie, podczas demonstracji kolejarzy został ranny jeden dziennikarz. W mediach było widać, jak dziennikarze pchają się za policją, żeby nakręcić "dramatyczne ujęcia". Co jest więc ważniejsze - lepsze ujęcie (lepsza płaca) czy zdrowie, życie? Czy to się kiedyś skończy? A może właśnie o to chodzi w dziennikarstwie?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.03.2009 22:20

Brawo autorze! Nie tylko dobrze napisane, ale zwróciłeś uwagę na zabójczość mediów. Ale wiesz co, ten problem w ogóle dotyczy współczesnych czasów - prawie każdej pracy, a nawet życia codziennego. W pogoni za ... no właśnie... za czym? - Nie ważne, bo zawsze powód się znajdzie, zabijamy się dzień po dniu, tracąc kontakt z normalnym życiem i co gorsza prostą radość życia. I jeszcze kwestia etyki. W mediach: "kręć to!" - dziennikarka pilnuje operatora. A w innych okolicznościach, ktoś inny radzi na skrupuły, na propozycję refleksji być może: "a kręć to!". Brzmi podobnie i skutki mogą być podobne. Zawały, nerwice, brak więzi, samotność dorosłych i dzieci w rodzinach, zamykanie się w wirtualnym świecie... to wszystko grozi kalectwem lub śmiercią ;/ Tak.
Gratuluję artykułu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

a moze jednak jakiś link do tego zaproszenia GruppY ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

to zaprzaszmy na www. indymedia .org albo na www. cia.bzzz.net to tam masz media "niekorporacyjne"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

to przynajmniej komentuj tutaj systematycznie, to i ja czasem poczytam coś ciekawego:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

w korporacji? :) nie, dzięki :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

iker, publikuj na W24 to może więcej ludzi pozna Twoje poglądy, dla mnie ciekawe, bo nowe spojrzenie na wiele spraw, choćby na rankingi, które "dzieją się same".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poczytajcie sobie tego bloga - jest dość istotny w tej debacie, drugiego takiego żaden dziennikarz nie pisze:
http://innewidoki.wordpress.com/2008/08/12/do-kolegow-hipokrytow/
http://innewidoki.wordpress.com/2008/07/28/nie-kazdy-redaktor-to-debil-ale/
http://innewidoki.wordpress.com/2008/08/20/chcesz-wiedziec-to-plac/
http://innewidoki.wordpress.com/2008/07/25/musisz-to-miec-czyli-jak-sie-robi-brukowca/
http://innewidoki.wordpress.com/2008/08/06/znowu-sobie-pouzywam/

Komentarz został ukrytyrozwiń

zawsze staram się szukać przekazu nawet w takich filmach... :) bo niby po to się robi filmy :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

potrzeba nam czasem choćby pół godziny świętego spokoju...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.