Facebook Google+ Twitter

Recenzja Army of Two: 40th Day

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-03-16 18:53

Ostatnimi czasy wraz z przyjacielem poszukujemy coraz to nowszych wyzwań w grach z trybem co-op. Zwykły multiplayer jest dobry, ale taka ciągła, bezmyślna sieczka, po jakimś czasie się nudzi.


Ostateczne poświęcenie.

 / Fot. AoTNo i dobrnęliśmy do końca. Spodobali wam się Salem i Rios? Nie? Więc zagrajcie najpierw. Nie sposób ich nie polubić. I aż żal patrzeć na koniec… Ale odbiegamy od tematu, a tu pora na tradycyjne podsumowanie. Lubisz co-opa? Lubisz dynamiczne i pełne walk gry? Jesteś zadowolony, gdy gra spełniając dwa powyższe punkty, nadal posiada sensowną fabułę? Jeśli tak jest, to nie masz na co czekać, tylko odpalić grę i rozpocząć demolkę w Szanghaju. A jeśli nie, to i tak powinieneś spróbować. Army of Two: 40th Day, to kawał soczystego shootera, z dobrze wysmażonym co-opem, smakowitym dodatkiem w postaci olbrzymich możliwości w kategorii customizacji broni i masek, oraz z porządnym zestawem audiowizualnym. Mniam.

Ocena: 8.5/10

Plusy:
- Co - op!
- Modyfikacja uzbrojenia.
- Przyjemna walka.
- Szczegółowość.
- Salem i Rios.

Minusy:
- Nudnawy singleplayer.
- Mały wpływ podjętych wyborów.
- AI wrogów pozostawia trochę do życzenia.
- Wrogowie padają od kilku kulek.

Patryk Grochala
Materiał opublikowany pierwotnie na: tawernagier.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2018 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.