Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > Recenzja książki "Dziecko dżungli" Sabine Kuegler

Pozycja materiału w rankingach:

17409 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 21pkt

Oceń:

Recenzja książki "Dziecko dżungli" Sabine Kuegler


Książka "Dziecko dżungli" napisana została przez Sabine Kuegler. Autorka opowiada w niej historię swojego dzieciństwa, które spędziła wraz z siostrą i bratem w środku indonezyjskiej dżungli w Iran Jaya, zachodniej części wyspy Nowa Gwinea.

Zdjęcie książki "Dziecko dżungli" / Fot. Tadeusz StubeDo napisania tej książki przyczyniła się parę lat temu jej znajoma, zadając autorce pytanie, czy nie odczuwa chęci wydania książki o swoim dzieciństwie. Sabine z początku miała wątpliwości, czy ktoś będzie chciał czytać jej dzieje? Sama bowiem unikała opowieści o swoim dotychczasowym życiu.

Po przyjeździe do miasta, nie znalazła potrzebnego jej spokoju, nie czuła związku z otaczającymi ją osobami. Po życiu w buszu, życie w Europie było dla niej obce, inne.

W pierwszym rozdziale książki, Sabina przedstawia nam dzień, w którym rozpoczęła dorosłe życie. Jako siedemnastoletnia uczennica oczekuje na pociąg, na dworcu głównym w Hamburgu. Stojąc tam jest przerażona, zmarznięta, przytłacza ją cywilizowany świat, świat zupełnie inny do tego, jaki dotychczas znała... Nasza bohaterka, w pociągu dostrzega zagrożenie ze strony otaczających ją ludzi. Boi się, a zarazem ogarnia ją ciekawość, unika spojrzeń ludzi. Po chwili podchodzi do niej konduktor. Okazuje się, że wsiadła do niewłaściwego pociągu...

"Ziąb przeszywa mnie na wskroś, cała drżę z zimna, nie czuję już rąk ani uszu. Nie mam na sobie koszuli ani rękawiczek, szala ani czapki. Zdążyłam już zapomnieć, jak należy się ubierać zimą. Właściwie trudno powiedzieć, czy w ogóle znam zimę.
Stoję na peronie dworca głównego w Hamburgu. Lodowate porywy wiatru smagają niemiłosiernie. Jest tuż po dziewiątej albo może dziesiątej, nie pamiętam dokładnie. Wysadzono mnie tu i wytłumaczono, jak mam iść, aby trafić do właściwego pociągu...
... Wszystko jest dla mnie tak nowe, tak obce, mroczne i złowieszcze, bo oto dziś, w wieku 17 lat, po raz pierwszy w życiu widzę prawdziwy pociąg.
Zbliża się do mnie z tak zawrotną prędkością, że przerażona cofam się czym prędzej o kilka kroków. Ten pociąg wygląda inaczej niż pociągi, które widziałam w książkach na obrazkach. Nie jest umajony kwiatami, nie ma komina, z którego buchałby dym, i jego kolor również jest inny. Ten pociąg wydaje się olbrzymi i niesamowity, niczym długi biały robak, który wypełza z jakiejś czarnej nory...
... Przez kilka chwil stoję jak wryta, zapominam nawet o zimnie i tylko spoglądam na ten olbrzymi pojazd przede mną. Ogarniają mnie jednocześnie ciekawość i lęk...
... Nagle rozlega się gwizd. Przerażona spoglądam za siebie. Jakiś człowiek w mundurze unosi rękę z dziwną pałeczką. Wpadam w panikę, bo domyślam się, że ma coś wspólnego z odjazdem pociągu. Bez namysłu wskakuję czym prędzej do środka…
... Na korytarzu pojawia się właśnie człowiek w mundurze. Zerka na mój bilet, a potem spokojnie, jak nigdy nic, informuje mnie, że wsiadłam do nie właściwego pociągu..."


Konduktor wysadził Sabine na kolejnej stacji i poinformował, o której będzie następny pociąg.
Zdjęcie to, zamieszczone jest w książce "Dziecko dżungli". Przedstawia pierwszy dom, w jakim mieszkała Sabine wraz rodzicami i rodzeństwem w dżungli / Fot. Tadeusz stube Zdjęcie to, zamieszczone jest w książce "Dziecko dżungli". Przedstawia ono wojowników Fayu, z rodu Iyarike, składających wizytę swoim nowym sąsiadom (Sabine i jej rodzeństwu oraz rodzicom) / Fot. Tadeusz Stube
Tadeusz Stube OFFline profil autora

Autor: Tadeusz Stube

Napisz do autora

Artykuły (62) Galerie (50) Średnia ocen (4.36)

Miejscowość: Poznan | Kraj: Polska

O mnie: > Piszę teksty we Wiadomościach 24 > Prowadzę blog Sprawdzone przepisy http://jakiesmaczne.blogspot.com/

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 2

Sortuj komentarze:

Tadeusz Stube 13.10.2011 17:06

Ocena: Ocena pozytywna 0 Ocena negatywna 0

Panie Andrzeju, słusznie Pan zauważa. Sabine jest bardzo bystrą twardą dziewczyną z buszu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzej Szelbracikowski 12.10.2011 18:17

Ocena: Ocena pozytywna 1 Ocena negatywna 0

Na pewno jest to książka, która tylko czeka ażeby ją przeczytać i odkryć wraz z autorką nowe przygody! Sabine Kuegler nie jest zastraszoną dziewczynką na dworcu w Hamburgu. Znam ją z wielu interwiew telewizyjnych, gdzie jako młoda rezolutna Kobieta wprowadza słuchającą ją publiczność studia TV w zainteresowanie Jej Osobą i niezwykłymi doświadczeniami w buszu, oraz wśród tubylców Nowej Gwinei.

To są doświadczenia młodego człowieka nieskażonego współczesną cywilizacją, a więc niezwykle rzadkie i drogocenne jak diamenty! Książka na pewno godna polecenia. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.