Facebook Google+ Twitter

Recenzja książki - Gavina Extence: "Wszechświat kontra Alex Wood"

Będziecie się przy niej śmiać, będziecie płakać, będziecie wściekli że życie jest tak niesprawiedliwe, będziecie wzruszeni i pełni podziwu.

 / Fot. wydawcaTrudno przegapić ten tytuł, gdyż reklamy książki Gavina Extence'a: „Wszechświat kontra Alex Wood” pojawiają się w wielu mediach. „Jedna z najlepszych powieści, jakie kiedykolwiek przeczytaliście” - brzmi obiecująco, aczkolwiek trzeba przyznać, że ostatnio im szumniej zapowiadana książka, tym słabiej wypada. Bałam się więc troszkę czy to nie znów takie hasła na wyrost. Ale mimo wszystko chciałam spróbować. Opłaciło się :)

Alex jest chłopakiem, którego pokochacie od pierwszych wypowiedzianych przez niego zdań. Nastolatek z jednej strony zwyczajny, jak setki innych. Miły, rezolutny, z zacięciem. Jednak przytrafiło mu się coś wręcz niemożliwego – wszechświat zwalił mu się na głowę, i to dosłownie. Chłopca trafił meteoryt. Alex zapadł w śpiączkę, wypadek był bardzo poważny, ale chłopak cudem wyszedł z tego cało. Po przebudzeniu nic nie było już jednak takie, jak dawniej. Alex znalazł się na ustach całego świata. Co więcej, tragiczne wydarzenie miało i zdrowotne konsekwencje – poza blizną, chłopu zostały jeszcze dokuczliwe napady padaczkowe. To wskutek tej dolegliwości musiał odejść ze szkoły i pobierać naukę w domu, z ręki zwariowanej matki-tarocistki. Z dala od rówieśników, wyalienowany i zamknięty, Alex znalazł coś, co pochłonęło jego czas. Zaprzyjaźnił się z panem Petersonem, starszym mężczyzną, który dał mu kilka dobrych nauk, a przy tym zmienił nie tylko chłopca, ale i całe jego życie. Będziecie uwielbiać ich cięte dialogi bez cenzury. Dorastającego chłopaka i staruszka uzależnionego od marihuany może łączyć więcej, niż ktokolwiek byłby w stanie sobie wyobrazić. Alex wychowuje się bez ojca, w mężczyźnie znajduje okno na świat.

Nie bez kozery zestawia się „Wszechświat...” z kultowym „Buszującym w zbożu” J.D. Salingera. Wiele łączy tych bohaterów. Obaj chłodno oceniają rzeczywistość, nie chcą na nią przystać, nie znajdują dla siebie miejsca w świecie pełnym bezsensownych ram i podziałów. Obaj podążają swoją drogą, kierując się sercem. Alex jest takim Holdenem na miarę XXI wielu. I chciałabym, by w gimnazjum czytano właśnie takie książki. Ale bez obaw, dużo starsi czytelnicy tez będą usatysfakcjonowani lekturą.

Będziecie się przy niej śmiać, będziecie płakać, będziecie wściekli że życie jest tak niesprawiedliwe, będziecie wzruszeni i pełni podziwu. Nie boję się potwierdzić słów zachwytu nad tą powieścią i podpisać się pod nimi. Mnie świat Alexa zaczarował.

Do największych atutów tej powieści należą charyzmatyczni bohaterowie, ciekawa, oryginalna fabuła, piękny język, nawiązania do innych dzieł literackich oraz poruszenie wielu ważnych problemów: jak szkolne hierarchie, wykluczenie i odmienność, przyjaźń, miłość i szacunek, nauka, poszukiwanie własnej drogi i wiele, wiele innych, których nie chce wam tu zdradzać. Po prostu – przekonajcie się sami :) Ja długo o niej nie zapomnę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.