Facebook Google+ Twitter

Recenzja książki "Namiestniczka. Księga II"

"Namiestniczka. Księga II" to kolejna część trylogii Suremu. Jest to książka, która wciąga, zapada w pamięć i którą czyta się jednym tchem. Nie jest to jednak pozycja, którą można przeczytać "po łebkach", wymaga bowiem skupienia i koncentracji.

 / Fot. inny"Namiestniczka. Księga druga" opowiada o zdarzeniach rozgrywających się 20 lat po tych z pierwszej części.

Po śmierci Enrissy Złotowłosej namiestniczką zostaje, będąca całkowitym jej przeciwieństwem, Salome Jasna. Wydaje się ona być całkowicie bezwolną marionetką w rękach Wysokiej Rady. I w rzeczywistości tak jest faktycznie. Trudno przychodzą jej jakiekolwiek decyzje polityczne, a sens jej życia, stanowi oczekiwanie na powrót elfiego małżonka.

Salome czuje się zagubiona, a jedyne oparcie odnajduje w przyjacielu, którym jest Lear Aellin -opiekun, władca Suersenu i wykładnia prawa. Niestety, dziwnym zbiegiem okoliczności zostaje on oskarżony o zabicie damy do towarzystwa. Od czasu tego incydentu, zaczyna się zmieniać i nic nie jest już takie jaki kiedyś. Jego relacje z Salome również ulegają pogorszeniu.

Spokój namiestniczki zmącony zostaje, także przez wolnych magów - dwóch braci bliźniaków, którzy okaleczają verda Vellina, nie zważając na to, iż jest on synem ich wuja, a jednocześnie opiekunem domu. Sprowadzają tym samym nieszczęście na siebie i na całą jego rodzinę.

Jakby tego było mało, dochodzi jeszcze sprawa z elfami, które za ścięcie kilku drzew w Zaczarowanym Lesie, palą wieś i wszystkich jej mieszkańców.

Wszystkie te wydarzenia sprawiają, iż następuje okres buntów oraz zemsty w imperium Anryjskim, z którym nasza biedna Salome, jako namiestniczka odpowiedzialna za los swych poddanych, będzie musiała sobie poradzić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.