Facebook Google+ Twitter

Recenzja książki "Subtelny nos" Heinricha Steinfesta

Heinrich Steinfest to austriacki pisarz, którego książki były wielokrotnie nagradzane. "Subtelny nos", który w Polsce został wydany rok temu, otrzymał w 2008 roku Deutsche Krimi Preis.

Okładka książki / Fot. Magdalena FelskaGłówna bohaterka powieści, detektyw Lilli Steinbeck jest dość osobliwą kobietą. Piękna, inteligentna, dociekliwa, przestrzega wyznaczonych przez siebie zasad. Jej uroda niemal zniewala. Niemal, ponieważ jest w urodzie pani detektyw pewien mały szczegół. A tak dokładniej, całkiem spory szczegół - jej nos. Złamany w kilku miejscach, tworzy bezkształtną formę, która znacznie obniża ogólną aparycję Steinbeck. Sama zainteresowana jednak nie ma nic przeciwko tej wyjątkowo wyglądającej części ciała, uznając, że jest ona najzwyczajniej dowodem i obrazem życiowego doświadczenia.

Owocowe zawirowanie
Akcja książki zbudowana jest wokół porwania niemieckiego ornitologa Georga Stranskiego. Sprawą zajmuje się bezkompromisowa detektyw Lilli Steinbeck, z którą nie wszyscy potrafią znaleźć płaszczyznę porozumienia (zwłaszcza mężczyźni). Sprawa wydaje się być prosta: znudzony życiem rodzinnym mężczyzna, rezygnuje ze swojej dotychczasowej egzystencji i zapewne rozpoczyna ją od nowa. Nie jest jednak tak łatwo, gdyż okazuje się, że Georg przed zniknięciem z domu, nadgryzł podrzucone kilka godzin wcześniej jabłko. Wykryto w nim silny narkotyk. Kto podrzucił owoc i jaki miał cel w uprowadzeniu zoologa, którego specjalizacją są ptaki wodne? I dlaczego nie żąda okupu?

Porwanie Georga przypomina siedem wcześniejszych porwań, z którymi zetknęła się niemiecka policja i detektyw Steinbeck. Układały się w taki sam schemat: nagle ktoś znika, a następnie po kilku dniach zostaje znaleziony martwy, gdzieś za granicą. Za każdym razem w sprawę "wplątany" jest jakiś owoc. A to leży w skrzynce na listy, a to pod drzwiami lub w pralce. Ofiary za każdym razem nagryzają owoc, w którym jest narkotyk. Okazuje się, że jedynym punktem, który łączy wszystkie ofiary, są Ateny. Wszystkie osiem osób przebywało w tym samym czasie w stolicy Grecji. W związku z tym, detektyw Steinbeck leci do Aten, aby dowiedzieć się czegoś na temat sprawy. Na miejscu okazuje się jednak, że nie jest mile widziana w Grecji. I to zarówno ze strony przestępców, jak i policji, która boi się o bezpieczeństwo Lilli.

Czytaj dalej --->

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.