Facebook Google+ Twitter

Recenzja Sony Xperia S. Udane pożegnanie z Ericssonem

Xperia S jest dowodem na to, że "rozwód" z Ericssonem wyszedł japońskiemu koncernowi na dobre. Mamy do czynienia z udanym "debiutem", choć niewątpliwie telefon trzeba uznać za produkt przejściowy między tym, co pojawiło się dotąd pod marką Xperia a nadchodzącymi nowymi produktami. Zdecydowanej większości użytkowników słuchawka powinna jednak przypaść do gustu.

 / Fot. Rafał Gdak

Co na pokładzie?


Telefon wyposażono w dwurdzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon o taktowaniu 1,5 GHz, 1 GB pamięci RAM, 32 GB pamięci wewnętrznej. W tym momencie musimy się zatrzymać. Biorąc pod uwagę czas, w jakim przyszło debiutować Xperii S, te parametry, choć są moim zdaniem wystarczające,
wskazują na pewną zapaść w stosunku do konkurencji, która zdążyła wypuścić Sony Xperia S i Samsung Galaxy S II / Fot. Rafał Gdaksłuchawki z czterordzeniowymi układami (HTC One X) lub je zapowiedzieć (Samsung Galaxy S III, LG Optimus 4X HD). W takim układzie smartfon pozycjonuje się automatycznie, jako produkt średniej klasy. Producent chwali się, że 12-megapikselową matrycę aparatu wykonano w technologii Exmor R, jak się jednak później okaże jej plusy niestety są znikome.

Wygląd

 / Fot. Rafał GdakSony Xperia S to słuchawka wykonana starannie, jednak niepozbawiona kilku irytujących mankamentów. Przód telefonu zajmuje 4,3-calowy ekran oraz przednia kamera 1,3 Mpix. Na dole znajdują się trzy przyciski dotykowe, których nie udało mi się opanować w trakcie testów. Zdarzało się się, że dopiero za czwartym razem wywoływałem reakcję "klawisza" powrotu, home lub menu. Czytając opinie innych użytkowników dowiedziałem się, że "ten typ tak ma", choć niektórzy raportują, że udało im się nauczyć obsługi tego elementu telefonu. Pod przyciskami znajduje się przezroczysty, jakby szklany pasek na którym widnieją ikonki przypisane do "klawiszy". Trzeba przyznać, że ma to pozytywny wpływ na wygląd smartfonu i dodaje mu charakteru.

 / Fot. Rafał GdakTył Xperii S to w większości nieźle spasowana klapka, pod którą znajduje się slot karty microSIM. To kolejna przyczyna irytacji, bo trudno znaleźć uzasadnienie zastosowanie tego standardu. W Xperii nie wymienimy baterii nie skorzystamy też z karty pamięci. W tym kontekście wielka klapka zasłaniająca całe "plecy" pozbawiona jest większego sensu. W praktyce wystarczyłaby szufladka na kartę SIM, wtedy pojawiłby się choć jeden argument za standardem micro. Zauważyłem, że w użytkowaniu klapka zaczyna odrobinę trzeszczeć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

nexis
  • nexis
  • 21.05.2012 14:52

ja placilem 1.22 netto ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zaczną robić takie telefony jak ten wytrzymujące tydzień albo więcej bez ładowania, to się może nad nimi zastanowię. Póki co spokojnie wystarczający jest zwyczajny telefon. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
krzysztof5426
  • krzysztof5426
  • 17.05.2012 16:00

No właśnie ! A gdzie cena ???

Komentarz został ukrytyrozwiń

A cena gdzie? nie podana? no to też należy ocenić

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.