Facebook Google+ Twitter

Recenzja soundtracku z ''Incepcji''

Scorem do ''Incepcji'' Nolana, Hans Zimmer udowadnia, że nie trzeba komponować hitów i charakterystycznych ścieżek dźwiękowych, by stworzyć dobry i wartościowy score.

 / Fot. Okładka płytyJednak nazwisko niemieckiego kompozytora od dawna mieści się w pierwszej lidze najlepszych i najbardziej rozchwytywanych twórców muzyki filmowej na świecie. Dlatego takie dzieła jak soundtrack do ''Incepcji'' są jedynie potwierdzeniem geniuszu artysty. Zimmer po raz kolejny rozwiewa wątpliwości tych, którzy sądzą, że połączenie muzyki elektronicznej z orkiestrą symfoniczą jest niewłaściwe i nigdy nie stworzy muzyki z klimatem. Score do ''Incepcji'' oraz poprzednie dzieło Zimmera, czyli ścieżka do ''Mrocznego Rycerza'' potwierdzają wyczucie kompozytora i zgrabne połączenie nowoczesnych technik tworzenia muzyki z klasyką. Kończąc jednak te liczne, ale jak najbardziej zasłużone peany dla twórczości Zimmera, trzeba na wstępie o muzyce w ''Incepcji" powidzieć jedno - nie jest to dzieło, które zapisze się na stałe w historii muzyki filmowej.

Jak już wspomniałam na wstępie, ścieżce brak jakiegokolwiek tematu przewodniego, choć w tym przypadku wydaje się to raczej zbędne. Znany kompozytor Elliot Goldenthal, powiedział kiedyś, że "najlepsza muzyka filmowa to taka, której nie słychać", a muzyka w ''Incepcji'' do takiego rodzaju soundtracków właśnie się zalicza. Słowa te dość przewrotnie traktują ścieżki dźwiękowe w filmach, bo mają one nie dominować, lecz być subtelnym, dodającym obrazowi pełni, tłem. Muzyka Zimmera doskonale wkomponuwuje się w obraz, tworząc z filmem niezwykle spójne dzieło. Ale kompozytor już nie raz udowodnił, że co jak co, ale to wychodzi mu najlepiej.

Muzyka w ''Incpecji'' jest też dziełem niepokojącym, które nim na dobre uspokoi słuchacza spokojnymi nutami, podrywa go niczym rażonego prądem, mocnymi wejściami. Nie ma jednak w sobie tego czegoś, co niewątpliwe ma jedno z największych dzieł Niemca, czyli score do ''Gladiatora''. I choć porównywanie poprzednich dzieł Zimmera do tych nowych wydaje się wręcz absurdalne, zważywszy na to jak zmienił się sposób i styl komponowania muzyka, nie można kompozytorowi odmówić klasy w tym co robi. Tym, jaki i kilkoma poprzednimi soundtrackami, Zimmer pokazuje, że eksperymenty są jak najbardziej korzystne, szczególnie dla artysty tak wszechstronnego i doświadczonego.

Fani jego twórczości boją się jednak, że Zimmer nie stworzy juz nic tak kultowego, co zrobił przy ''Gladiatorze'' czy ''Rain Men''. A ja wciąż mam przeczucie, że przed kompozytorem stoi jeszcze wiele ciekawych wyzwań, bo to, co Zimmer pokazał do tej pory, wydaje się jedynie początkiem wspaniałej kariery artystycznej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.