Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

55919 miejsce

Recenzja za wejściówkę: Jesus Christ Superstar

Nie trzeba się znać na teatrze, żeby pójść na tę operę. Wystarczy trochę lubić muzykę rockową, w dodatku nie trzeba być katolikiem. Jedno jest pewne – po tej operze wychodzi się z ogromnym ładunkiem twórczych emocji. Gorąco polecam!

Środowy wieczór spędziłam oglądając rock operę Jesus Christ Superstar w chorzowskim Teatrze Rozrywki. Było warto!

Spektakl jest wspaniałym widowiskiem muzycznym i tanecznym. Przede wszystkim niesamowite wrażenie robi muzyka – grana na żywo przez Orkiestrę Teatru Rozrywki pod kierownictwem Jerzego Jarosika. Gra świateł i pierwsze dźwięki powodują, że stado mrówek przechodzące po plecach jest delikatna wersją doznawanych przeżyć. Rockowe brzmienia w wysokim stylu, bogate aranżacje oraz doskonale prezentujące się na scenie kostiumy zaprojektowane przez Elżbietę Terlikowską. Janusz Radek, Maria Meyer i Maciej Balcar wyśpiewali swoje role pięknymi głosami.

Gra aktorska ujęła mnie swoim autentyzmem i brakiem przesadnej, sztucznej, kolorowej otoczki. Tę sztukę trzeba zobaczyć i przeżyć, bo słowa nie oddają w pełni tego, co człowiek doznaje oglądając ją. Fot. Teatr Rozrywki

Opera została napisana na przełomie lat 1969 i 1970 przez brytyjskich artystów: Andrew Lloyd Webbera (muzyka) oraz Tima Rice'a (słowa). W pierwszej wersji rolę Chrystusa zagrał Jan Gillan z zespołu Deep Purple. Autorami polskiej wersji są Wojciech Młynarski oraz Piotr Szymanowski. Główne role gościnnie zagrali Maciej Balcar (Jezus), Janusz Radek (Judasz Iskariota), Maria Meyer (Maria Magdalena).

Opera to siedem ostatnich dni życia Chrystusa - od nauczania, aż po męczeńską śmierć na krzyżu. Przedstawiono scenę zdrady Piotra i Judasza, pięknym obrazem była również śpiewana kołysanka Jezusowi przez Marię Magdalenę. Scena sądu u Kajfasza oraz u Poncjusza Piłata odegrana została bardzo oryginalnie - wielkie ukłony w stronę Marty Tadli oraz Elżbiety Okupskiej, wykreowały wspaniałe postaci.

Przedstawione tylko siedem dni stają się dla widza wędrówką przez wewnętrzne przeżycia każdego z uczestników tamtych wydarzeń. To, co ważne - jest tutaj widoczne specyficzne podejście do każdej z osób. Każdy przeżywa spotkanie z Chrystusem w swój indywidualny sposób; Marta z miłością patrzy na mężczyznę, który uzdrawia ludzi i każdego traktuje na równi; Piotr, który zaparł się trzykrotnie swego mistrza, czy Judasz - zdrajca, który był zagubionym człowiekiem, który pytał, szukał drogi, odpowiedzi na pytania, które w efekcie poprowadziły go do samobójstwa.


Opera w latach 70. była wydarzeniem, wywołała wiele emocji i dyskusji. Młodzi twórcy stali się sławni, a sam spektakl wystawiany jest w wielu wersjach językowych na całym świecie. Powstały dwie ekranizacje: w 1973 r., autorem jest Norman Jewison oraz w 2000 r. - ekranizacja autorstwa Nicka Morrisa.

Do teatru zdecydowanie warto wybrać się na tę operę, polecam!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

P.T.
  • P.T.
  • 21.03.2011 20:25

Musical jest świetny, genialny, fantastyczny, ale nie wykonywany przez Polaków!!! Tempa wzięte z kosmosu, uproszczona partia muzyczna, zagonione, soliści nie wyrabiają w partiach, muszą przenosić się w oktawach, perkusista rąbie w te bębny, Chór świetny, ale jakby było dyrygowane trochę wolniej, byłoby o wiele ładniej. Laski pieją nad Radkiem, a nie oddaje on w pełni tego, co aktorzy w angielskiej wersji językowej. Pewne partie powinny być dużo wolniejsze. Powtarzam to aż do znudzenia, ale byłoby to piękne, gdyby tak dyrygent nie zagonił. Warto przed występem, przed próbami z aktorami wsłuchać się dokładnie w film z 2000 roku, który jest genialną próbą przedstawienia tej skąd inąd wspaniałej rockopery.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja przede wszystkim dziękuję Redakcji za wyróżnienie w postaci zaproszenia. Ogromnie dziękuję!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.