Facebook Google+ Twitter

Referendum w Gliwicach - zło konieczne czy fanaberia?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-06-25 10:37

Niewielka część mieszkańców Gliwic chce aby urzędujący prezydent został zastąpiony nowym. Czy faktycznie jest to konieczne i opłacalne??

W Gliwicach od jakiegoś czasu spotkać można wystawione stoliki z hasłem "Powiedz TAK dla referendum". Można tutaj przypomnieć sobie dawne czasy i sławetne hasło "3x TAK". Czy takie zmiany są korzystne i celowe czy przede wszystkim opłacalne? Jak wypowiadał się na łamach pewnego czasopisma pomysłodawca zbierania podpisów potrzebnych do referendum Gliwice są bogatym miastem i stać je na referendum.

Może faktycznie są bogate, ale czy na pewno trzeba marnować pieniądze podatników? Można tutaj odnieść się do kultowego filmu „Rejs” i standardowego pytania: "Kto płaci? Pan płaci, Pani płaci, my płacimy." W założeniu jest , że miasto wyda na referendum około 300 tys. zł, czy dużo czy mało nie wiem. W perspektywie , jeżeli oczywiście referendum przebiegnie po myśli organizatorów , trzeba będzie rozpisać nowe wybory na fotel prezydenta miasta.

I znowu koszt wyborów to kwota przypuszczam ok 400 do 500 tys. zł. A za dwa lata kolejne wybory na fotel prezydenta i do Rady Miasta. Czy nie można zaczekać do tego czasu aby stracić jak najmniej pieniędzy?

Nie oznacza to wcale, że bronię prezydenta, ale też nie widzę powodu marnowania pieniędzy , które można wykorzystać do innych potrzebniejszych celów. Padło oskarżenie, że miasto wydało pieniądze na promocję miasta nad morzem. Faktycznie wydało. W założeniu miała to być akcja, która zareklamuje nasze miasto, może nie wypaliło ale cel sam w sobie nie był zły i używanie jako argumentu do odwołania prezydenta jest chyba trochę śmieszne. Można zarzucać niegospodarność ale czy faktycznie tak jest? W każdym mieście, nie tylko naszym, powstają centra handlowe i jest to normalne, ale nikt nie odwołuje z tego powodu prezydenta. Ba to dzięki tym centrom handlowym mamy dzisiaj wyremontowaną ulicę Nadrzeczną, Okulickiego. Dzięki temu miasto zaoszczędziło chyba niemałą sumę.

Autostrada A4 biegnąca w otoczeniu Gliwic póki co jest bezpłatna, a nawet gdyby była płatna mieszkańcy Gliwic będą mogli z niej korzystać bezpłatnie. To zostało również zarzucone prezydentowi, że nie ma obwodnicy i za autostradę trzeba płacić. Każde miasto się rozwija i są potrzebne nowe miejsca pracy a tak nielubiane centra handlowe dają taką możliwość. Czy to powód do odwołania prezydenta? Nie sądzę.

Jeszcze jeden powód odwołania to masowa wycinka drzew na którą magistrat daje zezwolenia. A tak naprawdę drzewa wycina się nie po to, by na tym zarobić tylko przygotować teren pod inwestycje. Może nie jest to chwalebne ale - niestety - tak się dzieje nie tylko u nas i nikt z tego powodu nie chce odwołać prezydenta. Pomijam fakt, że nasadza się nowe drzewa, by miasto nie straciło uroku i nie są to kwiaty czy ligustr. W rozmowie z mieszkańcami Gliwic spotkałem się z opinią, że jest to oswajanie mieszkańców z nazwiskiem organizatora zbierania podpisów potrzebnych do referendum. Może coś w tym jest. Jak powiadają w każdej plotce jest ziarno prawdy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.