Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Referendum w Irlandii - stawka większa niż życie

Pozycja materiału w rankingach:

57213 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 6pkt

Oceń:

Referendum w Irlandii - stawka większa niż życie


2 października 2009 to bardzo ważna data dla każdego Europejczyka. Tego dnia odbędzie w Irlandii po raz drugi referendum dotyczące wejścia w życie Traktatu Lizbońskiego.

Flaga unijna / Fot. Parlament Europejski2 października 2009 to bardzo ważna data dla każdego Europejczyka. Tego dnia odbędzie w Irlandii po raz drugi referendum dotyczące wejścia w życie Traktatu Lizbońskiego. Jest to o tyle ważne wydarzenie, że decyduje o przyszłości każdego z europejskich narodów. Poprzednie referendum przeprowadzone w dniach 9 i 12 czerwca 2008 roku zakończyło się odrzuceniem traktatu reformującego Wspólnoty. Według ostatniego sondażu przeprowadzonego tuż przed referendum na zlecenie dziennika "Irish Times" przeciwko dokumentowi było ponad 35 proc. respondentów, natomiast za jego ratyfikacją 30 proc.

Jednak zwycięstwo przeciwników nie osiągnęło oczekiwanych rezultatów. W grudniu 2008 roku na szczycie w Brukseli podjęto decyzję o przeprowadzeniu kolejnego referendum, którego
termin miał być przewidziany na październik 2009. Warto jednak zastanowić się, czym jest Traktat Lizboński. W Polsce wiedza na ten temat jest niestety bardzo mała.

W jednym z sondaży przeprowadzonych latem tego roku, na pytanie co to Traktat Lizboński 90 proc. respondentów odpowiedziało, że nie wie. Jest to zatem doskonała okazja by zapoznać się
z informacjami na temat tego dokumentu i wyrobić sobie na jego temat własne zdanie. Traktat reformujący powstał w oparciu o konstytucję europejską, która została odrzucona w 2005 roku. Jest on właściwie kalką dokumentu z 2005, tylko jego forma została zmieniona. Jest to dokument liczący prawie 300 stron o dosyć nieprzejrzystej treści. Nieprzejrzystość ta wynika z języka jaki został wykorzystany do napisania dokumentu. Jest to język prawniczy i tylko specjaliści z dziedziny politologii czy prawa są w stanie rozszyfrować jego treść.

Jego integralną część stanowią wcześniejsze traktaty, które po zebraniu i złączeniu z Traktatem Lizbońskim stanowią około 3000 stron. Jest to oczywiście zabieg celowy, skoro eurokonstytucja nie przeszła w swojej przejrzystej formie to trzeba było treść dokumentu zmieść pod dywan. Około 99 proc. treści eurokonstytucji stanowi treść Traktatu Lizbońskiego. To jednak nic nikomu nie powie dopóki nie dowie się co tak na prawdę zawiera traktat reformujący. Dokument ten ustanawia Unię super państwem, które podobnie jak Stany Zjednoczone, składa się ze stanów (w tym wypadku państw).

Koncepcja ta jest zagrożeniem. Dziś mamy do czynienia z modelem konfederacyjnym, ale ulega on transformacji w model federacyjny. Prawo, które dziś mamy jest w 70 % dostosowane do prawa unijnego, ale po wprowadzeniu traktatu będzie stanowić 100 %. W przypadku konfliktu prawa narodowego z prawem unijnym, dokument będzie działać na korzyść Unii stawiając prawo europejskie ponad prawem krajowym. Źródłem prawa będzie eurokonstytucja, a jak wiadomo najważniejszym aktem prawnym w państwie jest konstytucja narodowa. Zmniejszy się także liczba komisarzy, co sprawi, że jedna trzecia państw nie będzie mieć takiego stanowiska. Ponadto Unia będzie mogła ingerować w sprawy gospodarcze, społeczne i kulturalne państwa.

Unia, zyskując osobowość prawną, zyska możliwość stworzenia urzędu prezydenta. Karta Praw Podstawowych UE będzie stać także ponad konstytucją każdego z państw. Państwa stracą prawo weta. Powstanie europejska armia. Już dziś widać tendencje idące w tym kierunku. Oprócz armii powstanie także europejska policja. Wszystko pod nadzorem prezydenta UE. Władze narodowe będą podporządkowane odgórnym rozkazom komisarzy i prezydenta Wspólnoty. Instytucja demokracji zostanie wymazana, czego przykładem jest już kolejne referendum w Irlandii. Według praw demokratycznych Irlandczycy powiedzieli już raz "nie", a nadal zmusza się ich i zastrasza by zagłosowali na "tak". Jak widać Traktat Lizboński jest sam w sobie niczym dobrym. Teraz pozostaje trzymać kciuki za irlandzkie referendum, tak by Wyspiarze podjęli rozsądną decyzję.

Jeżeli zadecydują o ratyfikacji dokumentu, to pozostanie jeszcze kwestia podpisów w Polsce i Czechach. Wypada mieć nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby a idea traktatu umrze na dobrze.

Zobacz także:

Marcin Godziński OFFline profil autora

Autor: Marcin Godziński

Napisz do autora

Artykuły (32) Galerie (0) Średnia ocen (3.89)

Wiek: 27 | Miejscowość: Łódź | Kraj: jeszcze Polska nie zginęła

O mnie: raper,politolog, orientalista, badacz wolnomularstwa, działacz polityczny

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.