Facebook Google+ Twitter

Referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz? "Za" a nawet "przeciw"

Referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz nie jest akcją wynikającą z troski o miasto, ale początkiem kampanii wyborczej Piotra Guziała i innych potencjalnych kandydatów na fotel prezydenta. Tu nie chodzi o to, kto będzie lepiej rządzić miastem, ale kto będzie rządzić.

 / Fot. PAPW 2010 roku warszawiacy zdecydowanie wybrali Hannę Gronkiewicz-Waltz na prezydenta Warszawy. Co zrobią w 2014? Nie wiadomo. Jest bardzo prawdopodobne, że nawet dotychczasowi zwolennicy PO nie zagłosują już na Panią Prezydent, zawiedzeni pracą jej ekipy. Być może ja też będę szukał alternatywy. Ale w 2014 roku, a nie pod dyktando burmistrza Ursynowa.

Referendum w 2013 to kampania wyborcza za nasze pieniądze. Dlaczego mamy się na to zgadzać?

Wydawanie kilku milionów na referendum, rok przed planowymi wyborami, jest marnotrawstwem i okazją do zbijania kapitału politycznego przez Piotra Guziała. Inicjator referendum w sprawie odwołania obecnej prezydent stolicy nie jest zresztą jedynym kandydatem. Szybko zwietrzyli okazję inni. Ryszard Kalisz, Ludwik Dorn, Mariusz Kamiński, Andrzej Rozenek, Janusz Korwin-Mikke – to dopiero początek listy. Partie już dzielą skórę na niedźwiedziu i fundują sobie kampanię wyborczą.

Gdy pod wnioskiem o referendum podpisał Jarosław Kaczyński, Agnieszka Kłąb, zastępczyni rzecznika stołecznego ratusza słusznie skomentowała: „skończyła się obywatelskość akcji, zaczęła się akcja polityczna".

Nikt trzeźwo patrzący na świat, nie ma złudzeń, że referendum jest podyktowane troską o miasto i jego mieszkańców. Fotel prezydenta miasta jest nacechowany politycznie i dopóki tak będzie, nic się nie zmieni.

Nie przekonuje też osoba Piotra Guziała, inicjatora akcji, który zasłynął pomysłami o przeniesieniu warszawskiego Zoo na Ursynów, budowie na Gucin Gaju parku pamięci ofiar katastrofy smoleńskiej (brama mauretańska, świątynia dumania itp.) czy kolejki linowej do Świątyni Opatrzności. To tylko kilka przykładów radosnej twórczości burmistrza, znanego też z wolt politycznych dla partykularnych interesów. Związany z lewicą, ulubieniec marszałka Oleksego, burmistrzem został dzięki poparciu PiS. Tak naprawdę, gra jednak tylko "na siebie".

Hanna Gronkiewicz-Waltz musi odejść? „Za” a nawet „przeciw”

Wmawianie, że w mieście za kadencji Hanny Gronkiewicz-Waltz nie nastąpiły żaden zmiany, to populizm wyborczy. To dzięki jej ekipie pozyskano wielomiliardową dotację z UE, zakończono budowę Trasy Siekierkowskiej i mostu Północnego, rozpoczęto budowę II linii metra, zwiększono liczbę parkingów Parkuj i Jedź, wybudowano oczyszczalnię ścieków Czajka. I wiele, wiele innych. Hanna Gronkiewicz-Waltz sprawdziła się też w sytuacjach kryzysowych, np. podczas zagrożenia powodzią w 2010 roku.

Problemem Pani Prezydent jest fatalny PR Ratusza (brak komunikowania o planach miasta, o jakiejś długofalowej koncepcji) oraz dobór przynajmniej kilku dyrektorów biur. Niektórych odwołano (vide naczelnik zajmujący się estetyką miasta czy dyrektor odpowiedzialny za eksploatację tunelu Wisłostrady), niektórzy trzymają się mocno, jak choćby znienawidzony przez środowisko teatralne Marek Kraszewski czy dyrektor Biura Oświaty. Cięcia we wszystkich dziedzinach też dają się we znaki.
Do tego poślizgi w budowie II linii metra, wpadka z tunelem Wisłostrady, utrudnienia komunikacyjne, zapowiedź podwyżki cen biletów - to wszystko poważne błędy, które zapewne będą obecną ekipę sporo kosztować

Zwłaszcza po nieudolnych, zachowawczych rządach Lecha Kaczyńskiego, który zasłynął właściwie jedną decyzją: wyborem lokalizacji dla Muzeum Powstania Warszawskiego, warszawiacy chcieli zmian w mieście, a to ekipa Hanny Gronkiewicz-Waltz gwarantowała. Mieszkańcy stolicy nie przewidzieli chyba, że przyjdzie im płacić wysoką cenę za te zmiany i niektórzy zapewne dadzą tego wyraz w wyborach. Będzie na to czas w 2014 roku.

Referendum przyniesie tylko dezorganizację pracy Miasta na kilka miesięcy. Być może wraz z nim pojawi się komisarz, a być może p.o. prezydenta, który na tej posadzie będzie przeczekiwał do kolejnych wyborów. Nie należy się łudzić, że będzie to czas rozwoju dla miasta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Proszę podać choć jeden przykład "ewidentnej straty w budżecie Warszawy".
Nie cierpię jak ktoś opowiada farmazony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zmiana władzy w Warszawie uchroni mieszkańców przed kosztami rządów tej pani.Wydatki poniesione na wybory są niewspółmierne do strat w budzicie miasta gdyby HGW trwała przy władzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rzekomym gwoździem do trumny miało być złe przygotowanie do zmiany ustawy śmieciowej. Jakoś nie zauważyłem, w przeciwieństwie do informacji z innych miast, ton śmieci zalegających Warszawę :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry artykuł .Po co narażać miasto na koszty krótko przed wyborami terminowymi .
Warto też podkreślać jak Warszawa się zmieniła za HGW . To jej trzeba oddać .
Guział dużo obiecuje ...ma gadane !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po co to wszystko ? Takie jest prawo Konstytucyjne taka jes demokracja i wyborcy którzy nie są zadowoleni mają prawo odwołać HGW . Trzeba tylko nauczyć się korzystać z tych praw.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry artykuł. Uważam dokładnie tak samo. Naraża to nas budżet miasta ( czyli nasz) na ogromne wydatki. Samo referendum, bez znaczenia jaki będzie miało wynik. Wystarczy, że się odbędzie.
Później wybory (wydatki), a i tak ta nowa ''władza'' będzie trwała tylko do zwykłych wyborów. Więc naprawdę nie wiem po co to wszystko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli dojdzie do referendum, może w nim brać udział każdy mieszkaniec Warszawy nawet, jeśli nie jest zameldowany w stolicy. Wystarczy, że dopisze się do listy wyborców. A swoją drogą, to ciekawe, że tak dużo na ten temat mówią osoby nie będące mieszkańcami Warszawy (na listach jest ich bardzo dużo!) albo mieszkające w niej, ale niezameldowane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy podczas glosowania "w referendum w sprawie odwołania p.prezydent miasta"będzie sprawdzane miejsce zamieszkania.Słoiki nie mają prawa głosować w tej sprawie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Grzegorz Wink
Piotr Guział jest liderem Warszawskiej Wspólnoty Samorządowej, która inicjuje akcję. Fakt, to zwyczajni ludzie :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga Pani prezydent.
Wysłała dziś pani do mnie list, w którym przeprasza mnie Pani za bałagan związany z segregacją śmieci zrzucając winę za zamieszanie na konieczność dostosowania się do norm unijnych. Tak się składa, że normy unijne mają w tym wypadku głęboki sens. Od wielu lat obserwuję jak tony śmieci produkowane na każdym warszawskim osiedlu, bez żadnej segregacji lądują we wspólnym zsypie śmieciarki, by potem trafić na wysypisko. Nie tylko nie przystaje to do norm unijnych. Przede wszystkim jest straszliwym marnotrawieniem odnawialnych surowców, których segregacja i odzysk mogły od lat być przedmiotem sensownych przetargów i rozporządzeń. Zdaję sobie sprawę, że Pani poprzednicy nie byli w tej materii lepszymi organizatorami. Jest jednak całkowitym brakiem szacunku i klasy, wysyłanie przeprosin na najlepszym papierze, do skrzynek pocztowych wszystkich mieszkańców. Trudno mi sobie wyobrazić ile to mogło kosztować. Jest to potworne marnotrawienie papieru i pieniędzy, jak sądzę z publicznej kasy, która mogłaby trafić choćby do organizacji pozarządowych zajmujących się dowolną ze spraw , którą powinien zajmować się ratusz. Na przykład ochroną kamienic na Pradze, przysposobieniem miasta dla niewidomych i niepełnosprawnych, budowy ścieżek rowerowych, programami społecznymi dla młodzieży z trudnych środowisk, bądź stypendiów dla młodych twórców. Udowodniła Pani tym gestem że segregacja odpadów od początku była dla pani i pani podwładnych sprawą niewygodną i niepotrzebną, i zapewne dlatego stała się sprawą na granicy korupcji. Zaniedbanie to nie grzech, ale arogancja w połączeniu z zaniedbaniem - tak.
Z umiarkowanymi wyrazami szacunku
Julia Sokolnicka

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.