Facebook Google+ Twitter

Refleksje kolejowe

Czy pociągi InterCity spełniają swoją rolę? Czy rzeczywiście to "komfortowe i najszybsze połączenia kolejowe oferowane między Warszawą i największymi miastami w Polsce"? Przekonałam się o tym podczas kilku ostatnich podróży.

Intercity / Fot. Marion Schneider & Christoph Aistleitne/domena publiczna/http://commons.wikimedia.org/wiki/File:1116_Intercity_Mariahof.jpgJak podaje strona PKP pociągi InterCity to "komfortowe i najszybsze połączenia kolejowe oferowane między Warszawą i największymi miastami w Polsce". Ale czy tak jest naprawdę? Pociągami Intercity jeżdżę średnio co dwa tygodnie na trasie Kraków-Warszawa i z powrotem. Za bilet normalny płaci się ponad 100 zł (pomijając tanie bilety, których jest jak na lekarstwo) i oczekuję godziwych warunków. Niestety jakość usług jest niewspółmierna do ceny. Za każdym razem zdarza się coś, co utwierdza mnie w przekonaniu, że nie traktuje się pasażera poważnie.

Za pierwszym razem pociąg do Krakowa miał ponad 20 minut opóźnienia. Pomyślałam, zdarza się. Miałam zapas czasu do rozpoczęcia zajęć, wiec przeszłam nad tym do porządku dziennego. Jednak co mieli powiedzieć ci, którzy mieli ważne spotkania i się na nie spóźnili? Mogli jedynie zrzucić winę na PKP. Jaka była przyczyna? Tego niestety nie podano, zawiadomiono jedynie o opóźnieniu. Zastanawiające jest, dlaczego pociąg ten, który powinien jechać 160 km/h, zatrzymał się w drodze do Krakowa w szczerym polu i nie wiadomo na co czekał. Prawdopodobnie na Godota.

Za drugim razem powstało zamieszanie z miejscami. Otóż do naszego pociągu nie podczepiono wagonu nr 7, w którym spora część pasażerów miała miejscówki. W rezultacie konduktor zalecił im przenieść się do wagonu nr 8. I tak też zrobili. Problem pojawił się już na Centralnej, na której wsiedli prawowici właściciele miejsc. Oczywiście ludzie z wagonu nr 7 musieli pójść poszukać sobie innych wolnych miejsc. Ale dopiero od Zachodniej, na której wsiedli już wszyscy. Takie rzeczy tylko w Polsce: płaci się za miejscówkę, by sobie postać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Teraz widzę że poprzedni komentarz zawiera błędy za co bardzo przepraszam. A to dopiero klawiatura! Muszę jednak sprawdzać.
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A dziś utknęłam w Krakowie. Nie da się wyjechać. :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeździłem tak zorganizowanymi pociągami po Niemczech. Kupowałem bilet weckendowy i na ten bilet mogłem dodatkowo zabrać cztery osoby za darmo, ale radocha ! W wagonach czysto, nie było stęchłego zapachu, wszystko odświezone, zrobione po niemiecku.
mam nadzieję że i my tez tego doczekamy. No ale jak uczestnicy "W24", będziemy tolerować takie zjawiska jak to co teraz podaję, to długo jeszcze nie doczekamy się elegancji i dobrych wzorów w Polsce. Kto obojętnie przechodzi, ten się na to godzi.
Wypuszczone osady z osadników do rzeki w ilości kilkudziestu ton: <a href="link <a href="link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Livia domyślam się. Pewnie podobna radocha co jazda z Warszawy do Zakopanego poza sezonem, czyli z przesiadką w Krakowie. ;p A już za dwa tygodnie przetestuję nocny pociąg do Wiednia. To dopiero będzie frajda. ;p
Może temat dyżurny, ale musiałam wyrazić swoje niezadowolenie. :)
Dzięki za gwiazdki. Pozdrawiam z Krakowa. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

hmm.To taki temat dyżurny, podobny jak krytyka kelnerów i badylarzy w czasach PRL. Co rusz gul nam skacze ze złości, bo pomimo wejscia do UE,w temacie pociagów tez nic sie nie zmieniło. Zamiast lepiej, ogólnie jest gorzej, bo PKP to nie tylko standard ekspresów INTERCITY, ale przede wszystkim urągające wszelkim standardom połaczenia lokalne oraz przejete przez Intercity pociagi pospieszne(z nazwy tylko oczywiście).To jedna z polskich niemożności.Po torach jeżdża lokomatywy(to cud ze juz nie parowe) i wagony mające po 40 lat.Standardem lokalnym jest zestaw elektryczny EN57, która to liczbe oznacza rok projektu i rozpoczęcie produkcji. Nowoczesnosci tam sie nie uswiadczy.
Z Wrocławia nie ma żadnego bezpośredniego ekspresu do Trójmiasta. Pospieszny często z przesiadka w Poznaniu "połyka" ta trase w 8-9 godzin !!!!!
Żeby nie uwierzyć w to, że tak musi być odsyłam do link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najbardziej lubię to niedoczepianie wagonów :D link Weroniko, nawet sobie nie wyobrażasz jaką ja mam radochę tłukąc się 9 godzin z Krakowa do Gdańska...

Komentarz został ukrytyrozwiń

5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo ciekawy tekst. Niestety polska szara rzeczywistość. Zostawiam 5+ i pozdrawiam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.