Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

31191 miejsce

Refleksje nad „Rio Anaconda” Wojciecha Cejrowskiego

Zastanów się, co by było, gdyby nie było podróżników, chęci ujrzenia tego, co nieznane, łowców przygód, tych, którzy potrzebują czegoś mocniejszego od życia, wrażeń i co najważniejsze – chęci przekazania swoich doświadczeń całej ludzkości.

okładka książki / Fot. W.CejrowskiTak oto tworzy się cała przebogata literatura przygodowo-podróżnicza. Gdyby nie ona, nie doznalibyśmy tych ekscytujących wrażeń, które możemy teraz doświadczać. Nie poczulibyśmy smaku wielkiej przygody i nie mielibyśmy okazji przenieść się w inny wymiar, ten nieznany, ale jakże intrygujący...

Kartkując ponad 400-stronicową „Rio Anaconda” Wojciecha Cejrowskiego doświadczamy czegoś niesamowitego. Przy odrobinie wyobraźni nie ruszając się ze swojego wygodnego mieszkanka czujemy smak i zapach dżungli, doświadczamy niebezpiecznych przygód, spotykamy dziwne stwory czające się wszędzie dookoła.. Czym jest ta książka i cóż takiego magicznego w sobie zawiera, że potrafi tak niesamowicie wciągnąć czytelnika, poprowadzić go za rękę, strona po stronie, rozdział po rozdziale... aż do samego końca, który zawiera w sobie najwięcej magii...?

Tytuł „Rio Anaconda” jest także nazwą rzeki, nadaną przez Wojciecha Cejrowskiego jednej z wielu rzek w Amazonii. Została ona tak oznaczona na własny użytek autora. Próżno jej szukać na mapach geograficznych, gdyż jest tak naprawdę symbolem ukrytego przed współczesną cywilizacją świata, który chce pozostać nieznanym i dzikim. Jego osobliwy urok możemy poznać tylko dzięki znakomitej determinacji polskiego podróżnika.

Oprócz pięknych, kolorowych ilustracji, mamy możliwość usłyszenia przepięknej opowieści o podróży do Ameryki Południowej. Podróży w świat magii, mitów i legend. Jak stwierdza sam autor: „Opowieści mają Moc (...). Zostawiają ślady na duszy słuchacza. Identyczne do tych, które powstałyby w tobie, gdybyś to przeżył na własnej skórze. Słuchając Opowieści, jesteś tam i wtedy, czujesz to, co czuli obecni tam i wtedy, a to, co usłyszałeś, nie trafi na strych wspomnień, lecz bezpośrednio w mięsień twoich przeżyć, w żyłę uczuć i do bagażu osobistych doświadczeń.”

Decydując się na podążanie z autorem przez dzikie tereny Ameryki Południowej, poznajemy różne plemiona, ich rytuały, a także zastanawiamy się, jaką moc dla Indian i ich szamana stanowi magia. To książka dla tych, którzy lubią „czary-mary”, świat duchów, a także informacje o indiańskich czarownikach i ich talentach. Autorowi udało się nawiązać bliższy kontakt z szamanami z wiosek, w których przebywał. Dzięki temu czytelnik ma szansę poznać relacje od uprzywilejowanego obserwatora, który stał się prawie członkiem plemienia, a nawet został dopuszczony do najbardziej zastrzeżonych przez szamanów tajemnic.

Umiejętności czarowników opisanych przez Cejrowskiego są niewiarygodne. Należą do nich telepatia, wykasowywanie poszczególnych fragmentów z pamięci ludzi i wrzucanie innych, widzenie przeszłości i przyszłości, czytanie w myślach oraz pożyczanie umysłu od zwierząt i ludzi.

Ciekawe opisy, wnikliwe obserwacje, niesamowita wciągająca narracja i humor z jakim opowieści zostały napisane, to niewątpliwe zalety „Rio Anaconda”. Autor napisał ją z pasją, do tego sam stwierdza, że ze wszystkich dziedzin, którymi zajmuje się zawodowo to właśnie pisanie książek sprawia mu najwięcej przyjemności. Pisaniu poświęca kilka, a nawet kilkanaście godzin dziennie. Jest zadowolony ze swojej pracy, gdyż to co robi, robi najlepiej jak tylko może, a efekty tej pracy widać chociażby po ilości sprzedanych egzemplarzy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Anakonda zawsze mi się kojarzy z groźnym wężem. Beato, wielkie dzięki za tak piękną recenzję dzieła Cejrowskiego. Nie każdy wiedział o Cejrowskiego pisaniu i jego Rio Anacondzie. Lubię oglądać jego podróże przed telewizorem przy kawce. Nigdy tam nie pojadę, gdzie on nas z kamerą oprowadza. Wolę rower... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Pawlikowska, Tony Halik. Ach co to za czasy były? Czekało się na każdy odcinek w TV z tymi podróżnikami! No a teraz Wojciech Cejrowski. Też polecam. A autorce tego artykułu duże brawa!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czytałem tę książkę, autor świetnie opisuje swoje przygody... polecam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna książka. Lubię jego styl narracji, bardziej niż jego osobowość prezentowaną w TV czy radio.

Komentarz został ukrytyrozwiń

och, też jestem fanką! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cała książka jest magiczna, podobnie jak ''Gringo...''. Czyta się świetnie, bo Cejrowski nie dość, że opowiada bardzo realistycznie, to jeszcze z nieszablonowym poczuciem humoru. Okrasą są również zdjęcia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polecam też Kingę Choszcz. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

dziękuję, cieszę się, że literatura podróżnicza wzbudza zainteresowanie, oprócz Wojciecha Cejrowskiego polecam także takich autorów jak: Beata Pawlikowska, Tony Halik, Jacek Pałkiewicz, Arkady Fiedler, Bolesław Uryn czy Michał Kruszona :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.02.2009 12:53

przeczytałam z ogromną ciekawością Twoją recenzję i po książkę pewnie też niebawem sięgnę;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

no tak.. czytając w ogóle się nie kartkuje.. cenna uwaga :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.