Facebook Google+ Twitter

Refleksje przechery. 12/13

Uwaga! Osoby nadwrażliwe uprasza się przed przystąpieniem do czytania o założenie bandany na jedno z posiadanych ócz, ponieważ tekst zawiera wyrazy oraz opis zachowań nieomal obscenicznych.

Sporadycznie zasłyszane wypowiedzi o wyjątkowej treści oraz egzotyczne obrazki w TV, dostrzeżone kątem oka w biegu, zapisały się trwale na moim twardym dysku, mimo chlupotu wód leczniczych, nieskutecznych prób pójścia na dno w basenie i
wespół z prądami galwanicznymi poraziły moje synapsy, powodując, iż doznałam splątania w twardy supeł wrażeń bieżących z nostalgicznym (ki diabeł?) wspomnieniem osoby, która jako jedyna po zmianie ustroju z najlepszego na jeszcze lepszy, udowodniła z wielką klasą, że nie jest wielbłądem.*

I na Jej to cześć, z mej wyprostowanej młodzieńczo pod wpływem ataku laserowego klatki piersiowej z tyłu i opiętej biusthalterem z przodu - wyrwał się pamiętny okrzyk, cytuję: „oczom nie wierzę, uszom nie słyszę!”

”Oczom nie wierzę”

Jeden z ponad 8 tysięcy osób kochających nasz portal, których awatary i zdjęcia tworzą kolorowe urozmaicenie
na pierwszej stronie, prezentuje wykadrowaną ze świętego obrazu głowę Króla Polski, który powszechnym gestem
kierowcy zajeżdżającego drogę, pokazuje, gdzie mu możemy naskoczyć. Zwróciłam uwagę na ten szczegół, bo
łapa i paluch na pierwszym planie w rozmiarach kingsajz, a osobnik kryjący się za tak skonstruowanym awatarem, wita nas również na fejsbuku słowami „pies was j****”, co precyzuje przesłanie kierowane również do takich, co kierownicy w rękach nie mieli.

Wiedziona babską ciekawością, mimo przekopywania internetu przy pomocy klawiszy, nie znalazłam nigdzie doniesienia o
doniesieniu, o popełnieniu przestępstwa obrazy uczuć. Widać naczelny łowczy zbereźników kalających uczucia religijne, niejakiego „świętego.ja” nie wyczaił i na razie procesu o obrazę obrazkiem finansować z podatków nie będziemy, ale wszystko przed nami, bo nie ma w naszym kraju takiej bzdury, która by się wydarzyć nie mogła.

Drugie dziwo zasię - przeznaczone dla zwierząt najskuteczniej udomowionych, czyli bab - obejrzałam w TV, gdzie na angielskiej licencji modnie zagłodzona dama, olśniewająca czystościom, chudościom i fachowościom (wężykiem podkreślam, wężykiem), prowadzi naukę sprzątania dla skrajnych flejtuchów, potykających się o własne nogi, niezdolnych do wydeptania ścieżki między mężem, kolekcją pudełek po spleśniałej pizzy, potomstwem, stosami rozwleczonych łachów, zapaździałymi garami i psem. Dziwnym trafem, wiele z nich ma do kamery starannie wykonany makijaż i eleganckie ubrania na figurze, co nasuwa podejrzenie że: - albo autentyczne fleje oblicza swego do kamery nie wsadzą nawet za opłatą, (w co śmiem wątpić, znając występy niektórych amatorek telewizji u Ewy Drzyzgi) - albo wzorcowy burdel w chałupie robi kilku scenarzystów, bo jeden nie wydoli przytaszczyć takich ilości badziewia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Wielce szanowni Państwo -
siedzę oto, już w nowym roku przy klawiaturze i przy akompaniamencie własnego kaszlu dziekuję za życzliwość, życzenia i sympatię.
Moge odwdzięczyć się tylko serdecznymi życzeniami, aby nikt z Państwa, w kolejnym kalendarzu, nie musiał uwieczniać spotkań z przenośnymi radarami, zwiększonych wydatków, odległych terminów wizyt u specjalistów, awarii urządzeń domowych i nagłych wizyt kuzynów, którzy zechcą pożyczać od Was pieniądze. :)

Do siego Roku !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo, w nadchodzącym Nowym Roku życzę dużo, duuuużo zdrowia!
Życzenia z mojej strony, co tu dużo ściemniać, są podszyte egoizmem... bo tylko wtedy będę mógł delektować się tak wspaniałymi tekstami.

Jeszcze raz wszelkiej pomyślności życzę!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"(...) opozycjoniście, który cierpiał poza internatem – Frasyniuka na każdej półce w lodówce."

I o to chodzi, i o to chodzi.
Ze śmiechu zadrgał mi kaloryfer pod bojlerem, a już o nim (kaloryferze) zapomniałem...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Felietony Pani Jadwigi to wisienka na W 24 . Relaksują , bawią ...dają do myślenia . Dziękuję.
Pomyślności w Nowym Roku :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Barbaro - ja nie znam angielskiego, ale znam to powiedzenie od osoby ze Stanów. Jest róznica w wymowie, ale nie ma różnicy w sensie. :)

Nie wiem, czy pozdrowienia dolecą do środka Alp, ale wysyłam w pakiecie świąteczno-noworocznym :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo, w rzeczy samej -
no body is perfect, or -> no body 's perfect

pozdrawiam ciągle świątecznie z Alp środka

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju - "no body perfect" :)
Dziękuję i pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadziu, jak zwykle wspaniale, lekko i zwiewnie ! Dziękuję za refleksje ! Pozdrawiam !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowna Pani Jadwigo, trafiłem na tekst, chyba nie gorszy.

Grzegorz Niedźwiecki
Data dodania: 2012-12-27 09:11
i Odsłon:
60
Komentarzy:
1
Ocena:
16 pkt
Materiał niezredagowany

Ja kocham swoją żonę, ale będę dochodził formalnej sprawiedliwości wszelkimi metodami, aż do skutku.
„Pokłosie”

Ws. IS – 051/9/12

Przestępstwa Prokuratora Okręgowego w Jeleniej Górze
Ewy Węglarowicz – Makowskiej

Szanowni stróże prawa,
muszę się modlić, żeby w amoku nie odwrócono po raz kolejny kota ogonem i nie zarzucono mi obrazy „duchownych”. Ja nie jestem prokuratorem czy sędzią, ale nie muszę. Nie muszę skupiać się specjalnie na suchych paragrafach i przepisach prawa, bo znam oczywistą prawdę. Zna ten banał cała Polska i śmieje się z parodii, werbalizacji prawa w przedmiotowej sprawie i nie tylko1.
Nie muszą też „duchowni” przestrzegać prawa i odnosić się sensownie do meritum
– co czynią – tylko nadal kapturowo zaklepywać buble kolesiów. Szkoda tylko, że biorą za to pieniądze. Przyjdzie czas, że ktoś was za to rozliczy. Cóż to jest za arogancja, spychologia, że SR, SO, SA podtrzymali fuszerki niższych instancji? Moja mama i moja rodzina też twierdzą, że ja mam rację. Że moje wnioski i skargi są zasadne. Wy macie pieczątki, ale gdzie jest ustosunkowanie się do dowodów, faktów, dostatecznych danych, zarzutów, kłamstw, oskarżeń, okoliczności? Ja merytorycznie to uzasadniam i dokumentuję, a wy orzekacie płytko z palca. Różnicujecie strony.
Czy miał prawo orzekać SSR JG Jarosław Staszkiewicz w sprawie rzekomego wpisu (II K 467/07) skoro jego nazwisko widniało akurat na przedmiotowym blogu w świetle krytycznym? Może właśnie z zemsty wydał wyrok negatywny przeciwko niewinnemu w tym przypadku człowiekowi?
Kto ustosunkował się do tego, na jakich podstawach prawnych, faktycznych, dowodowych, SSR JG Jarosław Staszkiewicz wydał wyrok II K 467/07?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Halino!
Do Pani słów, można dodać tylko pewne powiedzenie: "Dla wielkiego umysłu, nie ma rzeczy małych".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.