Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9337 miejsce

Refleksje przechery 5/13

Wielotygodniowe odgłosy życia publicznego, ze szczególnym uwzględnieniem pyskówek osobników płci obojga, wybranych i upoważnionych do stanowienia praw, według jakich my – ich wyborcy, powinniśmy iść przez życie…

... w kraju wielokrotnie odnawianym na mapie Europy, sprowadzić można w zasadzie do dwóch słów: forsa i baby.
Najpierw, rzecz jasna była awantura o baby; wszak panie mają pierwszeństwo.
Bez powracania do szczegółów, znanych nam wszystkim i jak zwykle, miętolonych w telewizji do kompletnego zrzygania – całkiem z boku i cichcem przemknęła w radio znamienna rozmowa ze znana aktorką, grającą w tak długim tasiemcu telewizyjnym, że będąc w nastroju masochistycznym wystarczy obejrzeć co piąty odcinek, aby wiedzieć, że pani Dykiel ciągle piecze placki we własnej kuchni
bez zezwolenia San-Epidu, pani Guzik bez względu na makijaż ma twarz i maniery rasowej wiejskiej dziouchy, dozorca wspólnego osiedla stał się cenionym radnym miejskim, a podstarzałemu prawnikowi natura przywróciła zdolności rozrodcze.

Wracając jednak do pani Dykiel, znana ta i ceniona aktorka, pozwoliła sobie użyć słowa „pożydzić” na okoliczność skąpstwa w sprawie serialowego kalendarza.
Natychmiastowy i przesadny w swej poprawności politycznej wrzask na temat mało znanego słowa, ustawił panią Dykiel wśród domniemanych żydożerców i zrodził w odpowiedzi słowo „dykielić”.

Radiowa hucpa zainteresowała mnie o tyle, że „pożydzić” (poskąpić, nie dać szmalu) jest słowem tak staro-gwarowym, że prowadzący rozmowę nie od razu je zrozumiał.
Jednakże, po przeszukaniu słowników, w odwecie, oraz w ramach przesadnej poprawności politycznej, stworzone zostało natychmiast słowo „dykielić”, czyli pieprzyć bez zastanowienia; definicja elegancka określa dykielenie jako „"Używanie publicznie rasistowsko nacechowanych słów bez krzty refleksji i w stanie niezmąconego samozadowolenia". *

W tym momencie stwierdzam, że moje widzenie tego, co się ostatnio dzieje w sejmie, zyskało adekwatne określenie i tego będę się trzymać.
Wobec czego doszłam do wniosku, że najnowsze dykielenie z prawej strony polskiej ściany płaczu, dotyczy od kilku dni spraw budżetowo – unijnych; ponieważ jednak na sprawach finansowych przekraczających zagospodarowanie stu złotych, nie znam się ani trochę, posłużę się – dla podniesienia wiedzy ekonomicznej pouczającym wykładem dwóch panów, też znanych aktorów:


co uważam za najbardziej adekwatne zakończenie refleksji na tematy bieżące, ze słynną aktorką w tle.

W oparciu o: gazeta.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Dziwne w kraju nad Wisła jest to, że ponoć w 2013 roku ponad 90% obywateli Polski było Żydami; wszak Żydem jest każda osoba, która uznaje za swego Pana (króla) Jezusa Króla Żydowskiego (tytuł ten według Ewangelii nadał jemu namiestnik Cezara).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapomniałem dodać... jeśli wiemy czym jest humor to tym samym "czym nie jest".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście Pani Krystyno. Śmiać się z "kogoś" to czynność łatwa, lekka i przyjemna. Z siebie zaś - wymaga poczucia humoru i dystansu. Dla niektórych jest bolesna ponad miarę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja myślę, że chodzi tu o rodzaj poczucia humoru. Śmieszą mnie szmoncesy, ale zniesmaczyła mnie pani Dykiel. Jeśli była to z jej strony niezręczność, powinna przeprosić.
Tłumaczenie, że słowo lub zwrot są od dawna w użyciu, jakoś do mnie nie przemawia. Jest wiele innych, których nie użyła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Felieton Pani Jadwigi wymaga jak sądzę kilku dodania kilku słów na tema poczucia humoru. Ten problem widzieli już i Kant i Schopenhauer. Jak pamiętam sugerowali, że humor to niespójność pomiędzy oczekiwaniami, a rozwojem wydarzeń. Osobiście bardziej trafia mi do przekonania definicja Petera Mc Grawa, która brzmi mniej więcej tak: łatwo przychodzi nam się śmiać nawet z największych tragedii jeśli zachowujemy do niej psychologiczny dystans.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Krystyno, nie trzeba szukać aż w Brazylii. "Poliaczka" w Rosji oznacza to samo.

Dobrze o tym pamiętać, gdy jest się kobietą z Polski i nie mówić jestem poliaczka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Brazylii do dzisiaj Polacca (Polka), to prostytutka. Mało kto wie, jak sobie zasłużyłyśmy na ten honor. Jestem za zasadą" Nie rób drugiemu, co tobie niemiłe".

Komentarz został ukrytyrozwiń

"... w kraju wielokrotnie odnawianym na mapie Europy, sprowadzić można w zasadzie do dwóch słów: forsa i baby.
Dorzucił bym trzecie - "któsiostwo", "ważniakostwo", "huraburactwo" (od hura-bura). Patrz - Rydzyk, Kaczyński.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panowie! Ponieważ dyskusja wchodzi na szczyty poprawności w sprawie poprawności, przywołam tu przykład klasyczny, niepowtarzalny i nieosiągalny przez wspólczesnych cenzorów i autocenzorów. Ja to pamiętam, osobom młodszym pozwalam sobie przypomnieć, a całkiem młodzi niechaj się kształcą na najlepszych wzorach. :)
http://www.youtube.com/watch?v=-mIEFCd_EqY

Komentarz został ukrytyrozwiń

Antysemityzm teraz jest nie na czasie. Pogadajmy o homoseksualiźmie. W zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, aby połączyć dwa w jednym:

Przychodzi do KGB stary Izaak Mojsiejewicz i powiada że chce paszport, bo ma zamiar wyemigrować. Oficer pyta się go:
— Co się stało? Wytrzymaliście Stalina, Chruszczowa, Breżniewa, pierestrojkę i kryzys, a teraz, gdy nareszcie można odetchnąć, chcecie emigrować na stare lata?
— To z powodu homoseksualizmu.
— Przecież u was z tym wszystko w porządku!
— U mnie w porządku, ale widzę co się dzieje. Za Stalina homoseksualistów rozstrzeliwali. Za Chruszczowa wsadzali do paki. Za Breżniewa — przymusowo leczyli. Za Gorbaczowa przestali się nimi zajmować, a potem homoseksualizm zrobił się modny. To ja chcę wyjechać, póki jeszce nie jest obowiązkowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.