Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20821 miejsce

Refleksje przechery 9/13

Korzystając z nadmiaru czasu, z powodu ciężkiej awarii niezawodnego okna na świat - zrobiłam sobie przerwę na życie, czyli obejrzenie (w Internecie) „La Piovry”....

Pączki / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/P%C4%85czek... która jest serialem tyleż długim, co włoskim z temperamentu, znanego mi języka i historii równie kryminalnych, co
skąpanych we krwi
romansów.
W związku z serialem bronią palną zajmować nie będę, ale co do finansów to i owszem, bo to rzecz najwyższej wagi.
Z poważnego doniesienia w Internecie dowiedziałam się, że pączki, które mi syn w każdy tłusty czwartek przysyła umyślnym, zjadam nielegalnie; poczułam się jak żywy (jeszcze) zdrajca Cosa Nostry. Pączki owe bowiem, którymi zażeram się na koszt firmy, dla fiskusa są (cytuję) przychodem pracownika, co oznacza, że trzeba od nich
zapłacic zaliczkę na PIT oraz składkę na ZUS. „Niejednoznaczne przepisy nakazują opodatkowanie pączków zafundowanych przez firmę pracownikom - uważają eksperci podatkowi.” Koniec cytatu.

W zasadzie rozumiem niezwykłą troskę fiskusa o budżet państwa, ale ja bym do tego dołożyła fotkę z radaru, która uwieczni parkujący ukośnie pod moim blokiem samochód dostawczy, myto za wejście na klatkę schodową umyślnego, który mi pączki dostarcza, VAT od mydła, którym pucuję po każdym pączku lepiące się łapy i CIT od pasty do zębów, które – jak wieść niesie – zakwaszają się od słodkiego.
Dochodzi do tego obowiązkowy wykup ze 100% odpłatnością mleczka na zgagę.

Powstaje jednakże dodatkowy problem: czy pączki, zżerane przez nie pracującą matkę pracującego syna, podlegać będą takiemu samemu opodatkowaniu, czy może syn zapłaci za mnie podwójnie? Wszak firmowe pączki jem na czarno! A co, jeśli okaże się, iż pączki owe nadziewane różą, staną się moim dodatkowym przychodem i będę musiała je rozliczyć w przyszłorocznym PiTcie?
Czy wystarczy moje osobiste oświadczenie, czy konieczny będzie donos „życzliwego”?

Sprawa jest poważna i nie wykluczone, że jedno z nas dwojga zostanie skazane za przestępstwo pączkowe, ale po starannym przemyśleniu doszłam do wniosku, że odsiedzę za siebie i za swoje dziecko, bo po pierwsze – ja mam więcej czasu, a po drugie – mogę na tym interesie całkiem dobrze zarobić.

Dlaczego? Bo tak: jeśli dostanę celę ze złym towarzystwem albo bez siłowni ( jestem skłonna zrezygnować z siłowni na rzecz klatki z błękitną Arą), a jedzenie będzie niezgodne z moją religią (tu się zastanowię, czyja kuchnia lepsza) – zaskarżę władze penitencjarne o odszkodowanie
i przy pomocy sprytnego kauzyperdy uzyskam kwotę, pozwalającą mi kupować dowolna ilość pączków, do końca życia w ilościach dowolnych.
Tak sobie na stare lata odkładają zaskórniaki recydywiści, państwo im odszkodowania wypłaca i w zasadzie nic nie stoi na przeszkodzie, abym sobie i ja odłożyła na elegancką urnę. Może być biały alabaster albo inna Carrara.

Wracając do (nazwijmy roboczo nowe przepisy) „pączkowania”: zapewne załatwi to sejm, który ostatnio – wbrew odwiecznym zwyczajom, wysłuchał dziada z obrazu, chociaż dziad nie przemówił do Sejmu ni razu.
Takie odwrócenie ludowej mądrości powaliło mnie na kolana tym boleśniej, że opodeldoku do nacierania nie mam, albowiem cały zapas zużył był swego czasu dobry wojak Szwejk.

Ale życie przynosi zarówno nieślubne dzieci jak i inne niespodzianki, rzeczy niemożliwe stają się możliwe i jak powiadał wspomniany Szwejk, „każdy mógł tam wygadywać, co mu ślina na język przyniosła, jakby był w parlamencie”.
I to wydaje mi słuszną puentą ostatnich wydarzeń w Sejmie, które dziwnie przypominają mi nie tylko dobrego wojaka Szwejka, ale przede wszystkim jego pobyt w domu wariatów.
Zasadniczych różnic nie dostrzegam.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

Jestem zaskoczona, że pod doskonałym i jak zwykle pietnującym polskie absurdy tekstem Pani Jadwigi, chce sie Wam polemizować z rozchisteryzowaną Panną Hausmann.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie rozumiem Państwa reakcji... Czy kościół uczy kindersztuby? Posłuszeństwa to i owszem... ale zasad dobrego wychowania? Pani Anna ma zmienne nastroje. Raz mówi, że Pani Jadwiga pisze banały, za kilka godzin obraża, a jeszcze w innym miejscu, że dotyka bardzo ważnych tematów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Hausmann Wczoraj 16:32 - wyrafinowana elegancja. Gratulacje. W domu wszyscy zdrowi? Mamusia też?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Anna pewnie wie to z osobistego doświadczenia. :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Anna Hausmann
"Z czuciem w podeszłym wieku różnie bywa."

:(((

Komentarz został ukrytyrozwiń

Droga Pani Anno - tylko że ja nie czuję, aby mi coś w....wlazło; wprawdzie w24 trochę mrowisko przypomina, aleć ja nie Telimena...:)

Panie Arkadiuszu - jeśli pani Pochanke na wizji pitoli o Duchu Świętym, to pączek w picie wchodzi do cudów polskich (nie mylić z olejem Kujawskim tłoczonym na zimno).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czytam i oczom nie słyszę...
Pani Jadwigo, czy Pani napisała o pączku w picie?... :)))
+5

Komentarz został ukrytyrozwiń

To już nie sitwa, wciskacze kitu i banału? Po kilku godzinach taka zmiana?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżeli moje komplementy są tanie, to normalne, że w tym przypadku to samo napisane tylko przez niejaką Annę Hausmann są jakie - drogie? To nie jest dupowlazłość, jak raczyła pani z siebie wydalić?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej Bąk Dzisiaj 10:43
Panie Bartku! Propozycja interesująca, ale ja do konkursu na rekord Guinnessa w najstarszym zawodzie świata, dla dolnych granic wiekowych startować raczej nie będę. Zostawmy to dwudziestolatkom z długim stażem, 4 językami obcymi i znajomością Excela.
Przejdę raczej na banał: znajoma emerytka Urzędu Skarbowego ma tam jeszcze trochę sitwy i potrafi wstawić kit młodszym koleżankom. Załapią się na faworki domowej robty, jak pani Anna H. na mój felieton. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.