Facebook Google+ Twitter

Refleksje przechery. Granda hurtem i detalicznie

Wypowiedź specjalistki prawa karnego, pani prof. Płatek, na temat dokumentu, wytworzonego przez Komisję Kodyfikacyjną, z którego tłumaczy się wiceminister sprawiedliwości, pan Wojciech Węgrzyn, wzbudziła moje babskie zainteresowanie.

Zuzanna i starcy / Fot. RembrandtCo prawda jest przysłowie „ciekawość zabiła kota” ale nie jestem kotem, ciekawość mnie nie zabije i mogę ją zaspakajać bezkarnie, bo w ostatecznym rozrachunku „śmiać się czy płakać” - optuję za śmiechem.

Granda hurtowa:

Opcja ta – aby wesoło (ocierając łzy bezsilności) rozpocząć refleksje z natury poważne – przywiodła mi wspomnienie kolegi z czasów młodości, który na widok każdej nowej dziewczyny zasięgał rady przyjaciela: wydymać, czy nie wydymać? Wyliczanka na liściu akacji kończyła się zawsze na „wydymać”.
Takim samym wnioskiem zakończyły się obrady szacownego geriatropagu przy Ministerstwie Sprawiedliwości, który postanowił wydymać kobiety (z wyjątkiem p. Wróbel oraz wróblopodobnych) i zafundować im specjalne „przywileje” w kodeksie karnym. Czcigodne grono wytworzyło horrendalnego gniota, o którym pan Węgrzyn mówi, iż są to
dokumenty będące poglądami jej członków".

Nie wiem, czy pieniądze podatników powinny iść na opisywanie prywatnych poglądów panów, którym (w kodeksie) nie staje, ale osobiście zaliczam to do grandy hurtowej: wszak w założeniu miała by dotyczyć całej populacji damskiej w kraju z wyjątkiem emerytek zwyczajnych, moherowych, bezdzietnych z natury i tych, które z innych przyczyn nie doznały stanu błogosławionego a’la posłanka Wróbel;
vide pyskówka u Olejnikowej czyli śmiech do rozpuku.

Prawnicze pichcenie zakończyło się wielką wsypą i właśnie o tym pisze pisze profesor Płatek, cytuję: -„…I jeżeli jest tak, jak pisał prof. Lech Gardocki w "Gazecie Prawnej", że proponowane zmiany przesyła się do konsultacji "Opus Dei, to znaczy, że godzimy się na to, by odejść od państwa świeckiego i państwa demokratycznego i pójść w kierunku państwa totalitarnego i teokratycznego…”

Przyszedł tu dobry moment na fragment wypowiedzi przywołanego wyżej profesora Gardockiego, zamieszczonej w Gazecie Prawnej:
-(Lech Gardocki | Publikacja: 13 grudnia 2013, 09:16; Aktualizacja: 13 grudnia 2013, 09:26) Członkowie komisji kodyfikacyjnej pod szyldem zmian w prawie karnym postanowili przeforsować przepisy, które odpowiadają ich osobistym przekonaniom religijnym…”

Oczywiście należało się spodziewać, że w trakcie burzy medialnej na ten właśnie temat, usłyszymy głos Kościoła i faktycznie - niezawodny arcybiskup Michalik chwali propozycje,
- „nie obawia się kolejnej wojny aborcyjnej w Polsce",bo - jak powiada - „….Po każdym wygłoszeniu zasady posłuszeństwa Bogu Jeremiasz szedł do więzienia, a mimo to nie zaprzestał napominania króla. Kościół musi być gotowy także na prześladowania. Jeśli Bóg da mi siłę i łaskę, to chętnie pójdę do więzienia za obronę nauki, która pochodzi od Boga”.

Analizując tę wypowiedź mam wrażenie, że abp. Michalik ma takie same szanse na męczeństwo, jak nasz niespożyty prezes na kombatanctwo z powodu (nie)internowania.
Co się zaś tyczy Jeremiasza, to przecież wypisz wymaluj – kobieta decydując o swej dzietności wypowiada posłuszeństwo…biskupom; w sytuacji Jeremiasza stawiany jest nie kto inny, jak tylko kobieta w Polsce; zarówno ta, nie gotowa na macierzyństwo z powodów patriotyczno-demograficznych, jak i ta, która może cierpieć np. na poronienia nawykowe. To kobieta, według proponowanych zapisów kodeksu karnego ma być gotowa na prześladowania i więzienie, bo zawartość jej brzucha ma podlegać kontroli.
Panowie – może ciężarne zaczipować i monitorować całodobowo poprzez „bazę noszących w brzuchu dziecko poczęte niezdolne do samodzielnego życia”?

Na tle toczącej się dyskusji bardzo zasadnie i donosnie brzmią pytania prof. Hartmana, skierowane do Ministra Sprawiedliwości:

-"Czy zasięga Pan, bądź Pańscy podwładni, opinii Opus Dei lub też innej zagranicznej organizacji? Co czyni Pan, aby przekonać Polaków, że art. 25 konstytucji nie jest martwym prawem? Czy jako Minister Sprawiedliwości poucza Pan o konieczności jego przestrzegania szefów innych resortów, np. resortu edukacji, który planuje wprowadzić dodatkowe lekcje religii katolickiej pod pozorem 'konserwatywnej ścieżki edukacji seksualnej'?".

Granda detaliczna

"… uderzył rencistę i zabrał mu portfel. W samoobronie pan Zbigniew wyciągnął z kieszeni niewielki scyzoryk, który służył mu do drobnych prac. Machnął w stronę bandyty i dźgnął w klatkę piersiową…. Napastnik udał się do szpitala, a potem poskarżył się policji. Jego ofiarę spotkały kłopoty. - Pan Zbigniew usłyszał zarzut spowodowania ciężkich obrażeń ciała - przyznała Alicja Cichosz z Prokuratury Rejonowej w Lipnie. Zastosowano wobec niego dozór policyjny, grozi mu 10 lat więzienia.”

Trudno o lepszy przykładparanoi, która snu z powiek uczonym prawnikom nie spędza.

A może byłoby lepiej, gdyby panowie prawnicy i świętoszki z Opus Dei przestali się ekscytować ginekologią, zajęli sensownie ochroną ofiar, a panowie biskupi nie oczekiwali męczeństwa w sytuacji, kiedy do spółki z klerykałami na państwowych stanowiskach pitraszą męczeństwo dla przeciętnej polskiej kobiety (z wyjątkiem posłanki Wróbel i wróblopodobnych).

Jestem pewna, że byłoby. Lepiej dla wszystkich. Czego z okazji zbliżających się Świąt, serdecznie życzę wszystkim młodym kobietom (z wyjątkiem... bo aż tak wspaniałomyślna nie jestem).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

dziki kraj,....... Polska KATOLICKA ...........................................................................

Komentarz został ukrytyrozwiń

"- Podstawową propozycją, którą przedstawiliśmy ministrowi sprawiedliwości, jest wprowadzenie nowego przepisu, który by stanowił, że dziecko zdolne do samodzielnego życia poza organizmem matki ma być chronione w kodeksie karnym tak jak człowiek. Pozbawienie życia takiego dziecka byłoby po prostu zabójstwem - podkreślił Zoll." http://www.tvn24.pl/bedzie-nowa-wojna-aborcyjna-ideologiczne-wykorzystanie-prawa-karnego,381340,s.html

"Kobieta rodzi w domu, wzywa pomocy , ojciec dziecka słucha muzyki w drugim pokoju i nie wzywa nawet pogotowia, dziecko rodzi się martwe lub żywe –tego prokuratura staranie nie stwierdza. Biegły jedynie stwierdza „ze dziecko i tak by nie przeżyło” To wystarczyło prokuraturze do umorzenia postępowania.
Absurd? Nie jeśli się weźmie pod uwagę ,że ojcem jest ksiądz a miejscem akcji plebania. http://www.tokfm.pl/blogi/villk/2013/12/jesli_robic_w_polsce_skrobanke_to_tylko_na_plebani/1

Komentarz został ukrytyrozwiń

Basiu, Komisja Kodyfikacyjna działająca przy ministrze sprawiedliwości przygotowała propozycje zmian w kodeksie karnym. Zaproponowano:
- podwyższenie kary za aborcję i wprowadzenie pojęcia "dziecka poczętego",
- przywrócenie wnioskowego trybu ścigania gwałtu (obecnie gwałt jest przestępstwem ściganym z urzędu).
Nb. druga propozycja pokazuje wyraźnie, jaki jest stosunek Komisji do przemocy wobec kobiet, a tym samym - do samych kobiet.
A co się tyczy pierwszej, to zastanawiam się, czy Komisja będzie równie gorliwa w przypadku dzieci poczętych przez osoby duchowne. Przypadek księdza Mariusza G. pokazuje, że te dzieci nie są przez prawo traktowane jako ludzie:
http://m.poznan.gazeta.pl/poznan/1,106517,15169574,Porod_na_plebanii___sprawa_umorzona__Nie_umieli_stwierdzic_.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Barbaro - wystarczy kliknąć na linki wyróżnione na niebiesko i "wyskoczą" źródła, na których się oparłam pisząc tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko we mnie się burzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Barbaro!
Tutaj chodzi o to, że niektórym nawiedzonym, osiągnięty do tej pory consensus aborcyjny już nie wystarcza i chcą jego zaostrzenia. To Komisja Kodyfikacyjna spłodziła nowy rodzaj człowieka, w którym płód już na etapie jajeczka można nazywać człowiekiem. Jeżeli to przejdzie, to trzeba zmienić i Kodeks Karny, by można było karać (skazywać) kobiety za "działania przeciw Biblijne"..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo!
Ja nie donosiłem ani jednej ciąży, za to "zagnieździło" mi się aż 7 razy. Niektórzy nazywali to nawet patologią, czyli tak źle i tak niedobrze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo przepraszam, nie każdy wie o jaki projekt chodzi. świetny artykuł, tylko zakąłada z góry, że czytelnik wie co autorka komentuje. Np. nie mogę złapać konkretnie dosłownie, o jaką propozycję kodeksu karnego chodzi- biega....
z tekstu i komentarzy wynika, że o wsadzanie do ciupy kobiet za fakt zaciążenia ?
no ale , może świąteczne szaleństwo zaćmiło mi umysł..;))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan Leszek Worobiej - przechery tak mają. Donosiły swoje niebywale ciążące ciąże i teraz mogą tylko sekundować młodym kobietom, które świadomie i konsekwentnie chcą decydować o tym, co i kiedy dopuszczą do zagnieżdżenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowna autorko!
Nia mogę zrozumieć tej Pani "przecherności", oraz chęci zatrzymania postępu ludzkości. My uczciwi Polacy i katolicy, natychmiast powinniśmy zgodzić się na zaproponowane nam rozwiązania. Musimy pamiętać, że Kościół chociaż do celu zmierza małymi kroczkami, to przecież mógł uczynić i większy krok.W drodze łaski i miłości bliźniego swego nie zaostrzono jeszcze (chociaż można było) sankcji, którym podlegać ma kobieta. Może te świętoszki z Opus Dei nie zapoznali się jeszcze z najnowszym stanem wiedzy na temat zapłodnienia.
Gdy następuje pękniecie pęcherzyka Graafa wydalona zostaje komórka jajowa, która zostaje przechwycona przez mechanizm chwytny jajowodu i doprowadzona do bańki jajowodu. Tam w bańce jajowodu ulega podziałowi i staje się dojrzałą gametą żeńską. Tutaj może nastąpić zapłodnienie, lub niezapłodniona gameta ulega rozpuszczeniu. Niezapłodniona - czyli kobieta popełniła grzech niepopuszczenia do spełnienia chuci Adama. Jest jeszcze gorzej, gdy gameta ulega zapłodnieniu, przechodzi kolejno stadium dwukomórkowe, stadium czterokomorkowe, a po stadium ośmiokomórkowym powstaje stadium blastocysty.
Wyobraźmy sobie jaki to grzech będzie obciążał kobietę, gdy gotowy do zagnieżdżenia w stadium blastocysty zarodek nie zagnieździ się w śluzówce macicy.
Taką kobietę natychmiast można by spalić na stosie. Jak to zrobić? Droga do tego jest prosta, ponieważ zawsze powinniśmy stosować prawo naturalne, naszym polskim Kodeksem Karnym powinna być Biblia, o sądami Święta Inkwizycja.
Dlaczego więc takie przechery jak Pani, chcą zahamować drogę postępu ludzkości do zbawienia? Wstydź się Szanowna Przechero!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.