Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

47564 miejsce

Refleksyjne wspomnenia

Z utęsknieniem czekałem na wiosnę. Ojca widziałem we snach. Uciekał przed enkawudzistą, chował się w stogach siana. Do nowej ojczyzny jechałem w butach ze skóry Niemca

Ojciec przychodził ukradkiem i tylko nocą . Pewnej nocy miast jegocichutkieghopukania w okno rozległo się walenie w dzwi i grozne wolanie-
Otwieraj. Otulona otulona prześcieradłem biegła do drzwi. Do izby wtargnęli enkawudziści z automatami. „Gdzie mąż?” – pytali zrywając z niej prześcieradło! „Na wojnie” – odpowiadała. „Łżesz jak suka, na ganku z nim się całujesz.” Płakałem, „tata na wojnie, na wojnie”. „Spokój zarazo, ryknął jeden strzelając mnie nad głową. Ciarki przeleciały po mnie, a braciszek ze strachu narobił w portki. Pchnęli mamę na siennik. Zaciągnęli wiszącą nad nami zasłonę.
„Nie, nie”, krzyczała mama,a oni tylko rechotali .
Słońce zaglądało do okna, a leżała w łóżku, włosy miała potargane , z siennika wystawała słoma i sterczała miedzy jej nogami. Nie ruszała się. Bałem się, że umarła. Ryk krowy w oborze dopiero poderwał ją z łózka..
Z tobołkami na plecach uciekliśmy do Adamowicz, mama prowadziła na postronku krowę,a ja brata i siostrę. Była to wioska w innym powiecie i póki co, mieliśmy tam spokojne noce i dnie. Tylko chałupa dziurawa, a ziemia ugorem leżała. Po śmierci ciotki nikt tam nie zaglądał, oddalona za wzgórzem stała. Socha drewniana i brona podpierały ścianę, a na dachu słomianym w gnieździe bocian czyścił piórka. Nie spojrzał nawet wtedy, kiedy krowa zaryczała. Nie mamy konia, pomrzemy z głodu, co mam wrzucić do gara? Mamo, pójdę do lasu po grzyby i jagody, pocieszałem.
W lesie prócz grzybów znalazłem konia. Stał na polanie obok rozbitego niemieckiego wozu i machał leniwie dużą głową. W wozie były granaty i karabiny z amunicją. Koń mrugał dużymi oczyma, jakby błagał, daj jeść i pić, a muchy krążyły nad nim, jak roje pszczół. Mrówki pełzały po kopytach.
Czym miałem cieszyć się, granatami i mauzerem, czy wygłodzonym koniem? Karabin większy ode mnie, kolbą szurał po ziemi, gdy konia ciągnąłem za uzdę. Dopiero, kiedy napił się wody w strumyku, nabrał werwy. Uzda w jednej ręce, koszyk grzybów w drugiej, a mauzer na plecach. I tak zmierzałem do domu. Koń co rusz łapczywie skubał trawę i nie chciał iść. „Wio,wio” wolałem, ale nie rozumiał. Nazwałem go Niemcem.
Nie mieścił się w chlewie, stał w stodole. Jak się położył to już i nie wstał. Świeżą, pachnącą trawę jadł z ręki, a oczy jakby chciały coś powiedzieć. Pił wodę z garnuszka i oblizywał moje dłonie i tak patrzył, że płakać się chciało. A potem zamknął oczy i położył głowę na klepisko. Chrapy przestały się poruszać. „Niemiec umarł” – darłem się w niebo glosy. Leciałem, jak na skrzydłach do domu. Dziadek obejrzał konia i powiedział, że Niemiec zdycha. „Kosą poderżnąć gardło, ściągnąć skórę i uszyć z niej buty! Idź po kosę!” Obejrzał moją kosę, „Jaki to dureń klepał ostrze?”
Ja, wybąknąłem, kosiłem trawy dla Niemca. Patrz jak się ostrzy, machał ostrzałką aż kosa zadźwięczała, a koń otworzył oczy. Dziadek podszedł do niego, przeżegnał sięi kosą gardło poderznął, krew tryskała na słomę, a kopyta ryły klepisko.
Gospodarz bez konia, jak szewc bez bez butów, powiedział dziadek. Zbliżała się jesień, trzeba orać i siać, zbierać ziemniaki, a u nas nie było konia.
Mama za bimber kupiłaod czerwonoarmisty czarną szkapę . Stała w kuchni, smarowałem ją maścią z leśnych ziół.
Za oknami szalała śnieżyca, a wiatr wył w kominie. w izbie panowała egipska ciemność, nawty dolampy nie bylo przytulałem do siebie rodzeństwo i rozmawiałem z czarną szkapą. Wiatr jęczał w kominie,aBrat seplenił, że do okien puka dusza wisielca.
Ale wiatr wylatywał z komina i gasił Zapalone łuczywko… a zapałek dzielonych na połówki już nie było w komodzie.I takmijały dzień za dniem
Z utęsknieniem czekałem na wiosnę. Ojca widziałem we snach. Uciekał przed enkawudzistą, chował się w stogach siana.
Do nowej ojczyzny jechałem w butach ze skóry Niemca

Wybrane dla Ciebie:


Tagi: wspomnienia


Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.