Facebook Google+ Twitter

Reforma emerytalna kosztem przyszłego emeryta

Reforma systemu emerytalnego lansowana przez rząd skupia się wyłącznie na kwestii przymusowego wydłużenia wieku emerytalnego do 67 lat. Argumentami, które mają za nią przemawiać jest wydłużenie się biologicznego wieku życia oraz niski przyrost naturalny.

Sonda

W jaki sposób można uzdrowić system emerytalny?

 / Fot. PAP/Paweł SupernakMam wrażenie, że Polacy po raz kolejny zostali oszukani przez rządzących. Przecież reforma emerytalna z 1999 roku, tworząca Powszechne Towarzystwa Emerytalne, miała przynieść przyszłym emerytom świetlaną przyszłość, a system ubezpieczeń społecznych uchronić od bankructwa. Obecnie przynosi ona jedynie zwiększenie zysków samych prywatnych funduszy emerytalnych i stale rosnący wzrost zadłużenia państwa -podaje Interia.pl

Warto się, więc tutaj zastanowić, czy wzrost wydatków państwa na ubezpieczenia społeczne wynika z faktycznego wydłużenia wieku biologicznego emerytów, czy też z finansowania działalności prywatnych funduszy emerytalnych z budżetu państwa?

Wydaje się, że rząd podchodzi do systemu emerytalnego wyłącznie od strony wydatkowej, a nie dochodowej. Stąd całkowity brak zrozumienia racjonalnych argumentów ze strony związkowców z „Solidarności”, którzy słusznie domagają się uszczelnienia tego systemu - poprzez likwidację „umów śmieciowych”. Trudno dzisiaj oszacować, ile system ubezpieczeń społecznych na tym traci. Jednak zważywszy na to, że Polska jest europejskim liderem w stosowaniu tego typu umów, straty finansowe systemu ubezpieczeniowego mogą być bardzo duże. Pisałem o tym z resztą Umowy śmieciowe do kosza!

Pomysły wydłużenia wieku emerytalnego nie są rzeczą nową. Od wielu już lat tego typu hasła głoszą neoliberalni ekonomiści przyodziani w szaty strażników finansów publicznych. Jednych z nich jest Leszek Balcerowicz i jego fundacja. Poglądy tej fundacji są zbieżne z listą jej głównych korporacyjnych sponsorów. Właściwie różnica pomiędzy Balcerowiczem a Tuskiem polega jedynie na tym, że pierwszy wprowadziłby to od razu szokowo, drugi zaś chce to zrobić etapowo. Tusk chce w ten sposób zmniejszyć opór społeczny, gdyż wielu rodaków stwierdzi, że ten problem ich jeszcze nie dotyczy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

kazek
  • kazek
  • 29.02.2012 23:36

Człowiek może stracić życie, ale nie nadzieje!
O losie człowieka decyduje człowiek...

Brak wrażliwości rodzi "kalekość" społczną i bierność. Dobrze, że chroni się zwierzęta przed cierpieniem, ale o wiele bardziej bolesne i straszne jest to, że nie broni się człowieka...

Hierarchia wartości gdzieś się pogubiła ! Chęci nas puściły !

Zginęła wrażliwośc, a ludziom pogubionym wmawia się, że wszystko jest w porządku że żyją tak jak wszyscy...
Nie ma nikogo, kto by ich ostrzegł, że żyją w niwłaściwym świecie wartości, Konstytucji i prawa.
Nie umiemy się przyznać, że zostajemy sami. Ludzi gubi brak konsekwencji myśli i czynu.
Z wiarą, nadzieją: Wczoraj-dziś-zawsze!
kazek

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ewelina Orawska
  • Ewelina Orawska
  • 29.02.2012 20:07

Bardzo mądry artykuł jestem młoda osobą ale ty Marku jesteś z niesamowitą wiedza i podziwiam takich mądrych ludzi brawo za artykuł

Komentarz został ukrytyrozwiń
tomasz
  • tomasz
  • 27.02.2012 18:56

Zapraszam do łopaty w wieku 60 lat PANIE PREMIERZE

Komentarz został ukrytyrozwiń

TERAZ pisze Pan o pracowniczych programach emerytalnych, że "powinny stac się domeną zwiazków zawodowych" - czy ktoś wam bronił zajmowac się nimi?
Może zamiast pisać "powinny być domeną" i zbierać podpisy w sprawie referendum (którego wyniku tylko idiota nie jest w stanie przewidzieć)- lepiej byłoby rozpowszechniać wiedzę na temat PPE, które juz istnieją i działają na podstawie
"Ustawa z dnia 20 kwietnia 2004 r. o pracowniczych programach emerytalnych"

http://inwestycje.pl/ike/Pracownicze-programy-emerytalne-jako-element-III-filaru;38476;0.html
Dlaczego dotychczas "domeną związków zawodowych" nie stały się PPE, czyli trzeci filar i rozpowszechnianie wiedzy na ten temat wśród pracowników?

Byłoby też dobrze poczytac STEFANA BRATKOWSKIEGO, który od lat zajmuje się tym tematem:
http://studioopinii.pl/artykul/4943-stefan-bratkowski-przepraszam-to-niemal-oszustwo

Cytuję dla zachęty: ...Nie mogą takiego prawa mieć. Nie są wła­ści­cie­lami prze­ka­zy­wa­nych OFE pie­nię­dzy, wła­ści­cie­lem jest ZUS, Zakład Ubez­pie­czeń Spo­łecz­nych, to on je prze­ka­zy­wał tym OFE, mocą wła­snej decy­zji, nie poje­dyn­czych „ubez­pie­czo­nych”. W świe­tle prawa ci „ubez­pie­czeni” nie mieli nic do powie­dze­nia w spra­wie losu tych pie­nię­dzy. Nawet, gdyby ich pytano. Decy­zje należą do ZUS-u jako właściciela.
Pie­nią­dze ZUS-u są pie­niędzmi publicz­nymi, za które odpo­wiada państwo....Część „skła­dek”, ścią­ga­nych przez ZUS, tra­fiała od 1 marca 1999 r. do Powszech­nego Towa­rzy­stwa Eme­ry­tal­nego, czyli do „Otwar­tych Fun­du­szy Eme­ry­tal­nych”. Były one rów­nież insty­tu­cją pań­stwową, która tylko miała dzia­łać jak pry­watny biz­nes, ale była pry­wat­nym biz­ne­sem wyłącz­nie owych mia­no­wa­nych przez pań­stwo mene­dże­rów, a nie „wkład­ców”, tj. „ubez­pie­czo­nych”. Obrona „naszych pie­nię­dzy” była obroną tych, któ­rzy na zarzą­dza­niu „otwar­tymi fun­du­szami eme­ry­tal­nymi” zara­biali bądź w inny spo­sób czer­pali z nich korzy­ści. Ich sytu­acja była szcze­gól­nie deli­katna – wszyst­kich…"

Komentarz został ukrytyrozwiń
b.ojciec
  • b.ojciec
  • 27.02.2012 00:30

Znakomity artykuł !!! Brawo !!! Niestety, wątpię, aby doszło do referendum ponieważ rząd oczywiście nie ma zamiaru do tego dopuścić. Premier Tusk jest wyznawcą religii neoliberalnej i nie ukrywa tego. Zdumiewające jest forsowanie wydłużenia (co za słowo!) wieku emerytalnego kiedy tylko 25% ludzi 50+ ma pracę. IMHO chodzi o to, aby przyszli emeryci wymarli przed terminem. Obecnie średnia długość rzycia mężczyzn wynosi ok. 72,5 roku (dokładnie nie jestem pewien) czyli min. 30% mężczyzn nie dożyje "wymarzonej emerytury". Pamiętam, że ostatni komunistyczny rząd i pierwszy "solidarnościowy" (jak to ironicznie brzmi) skubnęły z ZUS pieniądze jako pożyczki, których nigdy nie oddały. ZUS miał wtedy duże nadwyżki, bo my - wyż demograficzny jednak pracowaliśmy i robiliśmy też użyteczne rzeczy, za które zakłady pracy brały pieniądze.
Neoliberalna religia "ekonomiczna" ma to do siebie, że redukuje zatrudnienie gdzie się tylko da, bo tylko w ten sposób można bez nakładów i w krótkim czasie podnieść efektywność. Całkowicie kuriozalna była decyzja premiera o wydłużeniu czasu pracy w obliczu kryzysu. Natychmiast spowodowało to wzrost bezrobocia wśród starszych i młodych.
Kolejną manipulacją jest podawanie średniego wynagrodzenia, które wobec rozpowszechnienia się umów śmieciowych jest całkowicie nieprawdziwe. GUS bierze tu tylko pod uwagę fundusz osobowy, czyli etaty i umowy-zlecenia jeśli dotyczą praw autorskich. Etatów jest coraz mniej, prawa autorskie zawsze stanowiły margines. Umowy śmieciowe wypadają teraz zupełnie poza jakąkolwiek statystykę wynagrodzeń. dyby je uwzględnić, średnie wynagrodzenie brutto prawdopodobnie sięgnęłoby max. 2500 zł (ale to tylko moje oszacowanie).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.