Facebook Google+ Twitter

Reforma oświaty oczami gimnazjalisty

"Zdrowie i uroda" oraz "Śmiech i płacz" zamiast historii lub matematyki? Rozmowa z uczennicą drugiej klasy warszawskiego gimnazjum o reformie oświaty.

 / Fot. BiTOd niedawna głośno jest o reformie oświaty. Ministerstwo chce zmniejszyć liczbę godzin lekcyjnych w klasach licealnych, co spotyka się z obawą, czy nie będzie to prowadziło do analfabetyzmu i zaniku tożsamości narodowej wśród młodzieży. Ponadto gimnazjaliści, idąc do liceum, zmuszeni będą w wieku nieco ponad 15 lat zadecydować, co chcą zdawać na maturze; reszta przedmiotów praktycznie całkowicie zaniknie. O opinię na ten temat zapytałam Olę, uczennicę gimnazjum, która niedługo zderzy się z rzeczywistością nowego systemu szkolnictwa.

Jesteś uczennicą drugiej klasy gimnazjum, jak zapatrujesz się na zmiany w szkolnictwie, które już niedługo dotkną i Ciebie?
- Według mnie, to głupota ucinać tyle godzin tak ważnych przedmiotów.

Jako piętnastoletnialetnia dziewczyna, wiesz już dokładnie co chcesz robić w życiu, co studiować i jakie przedmioty zdawać na maturze?
- Wiem co chcę zdawać na maturze, a co do studiów, to jeszcze nie zdecydowałam .

Czy Twoi rówieśnicy, również wiedzą co chcą robić za parę lat? To niesamowita odpowiedzialność, i większość Twoich równolatków do tej pory nie musiała się tak poważnie jeszcze nad tym zastanawiać.
- Niektórzy od początku mają zaplanowaną przyszłość przez rodziców. Wybrane liceum, studia. Ale większość z nas jeszcze nie ma pojęcia jaką drogą pójdzie.

Co sądzisz na temat zniesienia dużej liczby godzin praktycznie wszystkich przedmiotów? Nie wydaje Ci sie, że zmniejszenie liczby zajęć z historii czy polskiego może prowadzić do analfabetyzmu i zaniku patriotyzmu?
- Oczywiście. Choć z drugiej strony jeśli ktoś chce się się nauczyć to pomimo licznych przeciwności, nauczy się. A jeśli ktoś nie chcę, to czy ze zmianą czy bez, nie nauczy się.

To ładne słowa, ale rzeczywistość niestety jest inna. Bez względu na ambicję uczniów, na pewno większość z nich nie będzie już miała czasu i siły uczyć się samemu przedmiotów 'nieobowiązujących' już w szkole.
- Owszem, dlatego nie popieram tej reformy.

A przedmioty ścisłe? Jeśli piętnastolatek wybierze w liceum naukę humanistyczną, ostatni raz z prawdziwą fizyką, chemią, biologią czy geografią spotka się w gimnazjum. Nie wydaje Ci się, że będzie prowadziło to do ogłupienia młodzieży?
- To zależy od tego, jaki zawód będzie wykonywany. Chociaż oczywiście pisarz powinien umieć liczyć, a matematyk poprawnie mówić.

Dokładnie. Zastanawia Cię, jako przyszłą licealistkę, co będzie, jeśli zdecydujesz się na nauki humanistyczne, odpuszczając automatycznie blok przedmiotów ścisłych, a w kolejnych latach zmienisz zdanie i będziesz chciała zdawać na maturze np. chemię czy fizykę? Nie będziesz miała tych przedmiotów już w siatce zajęć, więc pozostanie Ci zrezygnowanie z marzeń lub uczęszczanie na słono płatne prywatne korepetycje?
- No niestety, wobec tej reformy uczniowie, którzy chcą dążyć do wcześniej wyznaczonych celów, muszą nadużyć portfeli rodziców i udać się na korepetycje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Przykro mi, ale wiele pytań zawiera podpowiedzi,a odpowiadająca panienka inteligentnie odczytała intencje i odpowiadała "należycie".
Nie wiem, ile reform minęło od czasów, kiedy ja zdawałam mature, ale wówczas(1956rok) tzw. dodatkowy przedmiot, z którego nauczyciele prowadzili dodatkowe zajęcia (tzw.kółka zainteresowań) również wybieraliśmy w wieku lat 15; był to przedmiot określający zarówno zainteresowania, jak i przyszły, ewentualny kierunek studiów.
Osobiście odnoszę wrażenie, że zlikwidowanie tzw. zawodówek owocuje teraz brakiem wykwalifikowanych na dobrym poziomie fachowców niższej kadry i zaniżeniem poziomu wykształcenia ogólnego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Naucz sie sam!
  • Naucz sie sam!
  • 31.03.2012 17:00

Brawo! Kolejna udana zapewne reforma przed nami. Potem zreformujemy służbę zdrowia... a następnie wprowadzimy 26 godzinny tydzień pracy dla belfrów, leniwych jak nikt. :)Sam wiem jak to jest. Potem zmienimy Rząd, a potem następna reforma... I tak już do końca świata. A... zapomniałej jeszcze o podwyżkach dla uczących księży. I o przetargach na myśl naukową... gaz i przeróbkę błota i śmieci na tlen, wodę i chleb. I tak żremy już cokolwiek 2 razy: rano w samochodzie i na kolację - gzdie popadnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.