Facebook Google+ Twitter

Reforma zdrowia przegłosowana w Sejmie

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2008-10-22 11:17

Rząd chce, aby od 1 stycznia wszystkie publiczne szpitale w Polsce zaczęły przekształcać się w spółki prawa handlowego.

Ich właścicielami stałyby się samorządy, które mogłyby je dzierżawić firmom prowadzącym usługi medyczne.

Na przekształcenia zakłady zdrowotne będą mieć dwa lata. W tym czasie muszą spłacić wszystkie wymagalne na koniec 2007 r. długi (rząd na ten cel przeznaczył prawie 28 mld zł) oraz przeprowadzić restrukturyzację.

Na tę rewolucję nie chce jednak zgodzić się opozycja. PiS straszy, że doprowadzi ona do prywatyzacji szpitali. A kiedy przejdą one w ręce prywatnych, nastawionych na zysk inwestorów, najdroższe szpitale zostaną zamknięte. A pacjenci będą musieli płacić za leczenie.

- To bzdura. Nikt nie będzie zamykał szpitali. Służba zdrowia to zbyt dobry interes - mówi Andrzej Sokołowski, szef Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych.

Przeciwnicy komercjalizacji twierdzą jednak, że w prywatnych szpitalach będzie się zamykać najdroższe oddziały, bo ich utrzymywanie nie będzie się opłacać. - Co to znaczy, że nam się nie opłaca, a publicznym ZOZ-om się opłaca? To nie tak. NFZ po prostu płaci mniej, niż kosztują procedury lecznicze. Dlatego publiczne placówki mają takie długi - złości się Sokołowski.

Szpitale w formie spółek to w Polsce żadna nowość. Już dziś na 900 szpitali (700 publicznych, 200 prywatnych) w Polsce co najmniej 67 placówek funkcjonuje w formie spółek kapitałowych. Przekształciły się, mimo że nie ma ustawy, która by to umożliwiała. Dziś taki szpital najpierw musi ogłosić upadłość. Dopiero potem na jego gruncie powstaje nowa placówka. Taki proceder utrudnia szybkie i racjonalne przekształcenia.

Tak właśnie w 2003 r. powstało Powiatowe Centrum Zdrowia SA w Kluczborku. %07- W naszym szpitalu przeprowadziliśmy restrukturyzację, zmieniliśmy sposób zarządzania i organizacji pracy. I nagle przestało brakować pieniędzy %07- mówi prezes zarządu szpitala Renata Jażdż-Zaleska.

Restrukturyzacja polegała na zlikwidowaniu tych łóżek i oddziałów, które zazwyczaj stały puste. Na niektórych oddziałach było to nawet do 45 proc. Ograniczono także zatrudnienie. Zrezygnowano z części etatów na rzecz specjalistów pracujących na zlecenie.

Zmiana sposobu zarządzania spowodowała, że w szpitalu pojawiły się oszczędności. %07- Uruchomiliśmy nowe przychodnie, kupiliśmy nowoczesny sprzęt, co pozwoliło nam rozszerzać zakres świadczonych usług o np. diagnostykę przewodu pokarmowego - chwali się Jażdż-Zaleska.

I nie jest prawdą, że za leczenie w niepublicznym szpitalu trzeba płacić z własnej kieszeni. - Leczymy głównie w ramach kontraktów z NFZ. Mało kto leczy się u nas za prywatne pieniądze - dodaje Jażdż-Zaleska.

Bo dziś żaden szpital w Polsce nie utrzyma się bez kontraktów z NFZ. - Polaków nie stać na leczenie w szpitalach za prywatne pieniądze, a ubezpieczenia medyczne są jeszcze za mało rozpowszechnione - mówi Adam Rozwadowski, prezes Centrum Medycznego "Enel-Med". W szpitalach należących do tej sieci aż 75 proc. zabiegów wykonywanych jest w ramach ubezpieczenia. - Bylibyśmy w stanie robić znacznie więcej. Jeśli NFZ da nam więcej kontraktów, będziemy leczyć na znacznie większą skalę - podsumowuje.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.