Pozycja materiału w rankingach:
W środowisku lekarskim wrze w związku z wprowadzaną nową ustawą refundacyjną na leki. Lekarza obarczono odpowiedzialnością finansową w taki sposób, aby w pierwszej kolejności bronił interesów NFZ, potem swoich, a na końcu pacjenta.
Wprowadzenie do tematuZobacz także:
Artykuły
(60)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.23)
Wiek: 60 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Internet uważam za doskonałe narzędzie do wykorzystania w wielu dziedzinach życia człowieka, a rozwój cybernetyki za sposób uwolnienia ogromnej części tego czasu, który przeznaczamy na pracę zarobkową. Fascynuje mnie wdrażanie mechanizmów... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
hannibal lecter 16.11.2011 13:12
dla mnie sprawa jest prosta....otrzymacie od stycznia 2012 dużo droższe leczenie skoro akceptujecie ten rząd i nasze zniewolenie.....zapamiętajcie sobie tę cyfre....100% odpłatności....gratuluję dobrego samopoczucia
Ryszard Jan Zagórski 31.10.2011 12:17
W tym stanie rzeczy trzeba końskie zdrowie mieć i lekarzy omijać. Więcej ruchu po łonie natury i relaksu może nam trochę pomóc, ale spokój nie od razu wraca przy ciągłych zaskakujących zdarzeniach niekorzystnych dla nas.
Polecam spacerki i przejażdżki rowerkiem.
link
Magdalena Felska 30.10.2011 15:06
Pani w okienku powinna sprawdzać dokumenty, ale tego nie robi. A znacznie by to uprościło wiele sytuacji. Osobiście, zdarzyło mi się jeden raz w życiu, że poproszono mnie o pokazanie książeczki ubezpieczeniowej. I zrobiła to...pani doktor, nie pani w rejestracji.
Marek Chorążewicz 27.10.2011 08:30
Panie Grzegorzu, diabeł tkwi w szczegółach.
Problem był do dziś na tyle poważny, że ktoś mądry wreszcie go dostrzegł i podpisano wczoraj porozumienie do regulacji sytuacji, która nigdy nie powinna mieć miejsca.
Gdyby ustawa weszła w życie w takim kształcie, jak ją ustalono (a prezydent przecież ją podpisał!) - leki refundowane wypisywałby lekarz, który mógłby być porównany do przechodzącego na czerwonym świetle - może się uda?
Tylu ludzi pracowało nad tym bublem refundacyjnym i nie było wyobraźni, aby dostrzec te wszystkie powiązania i zależności? Wszystko wskazuje na taką próbę sił - wytrzymają czy nie? Chodzi tu zarówno o pacjentów jak i lekarzy. Dziel i rządź - ta zasada dla rządzących jest super wygodna. Pokazuje to jednak miałkość elit, które działają na zasadzie utrzymania tego co jest. Nie myślą o poważnych reformach.
Grzegorz Wink 26.10.2011 23:33
Czyli sprawdzanie czy pacjent ma uprawnienia by otrzymać receptę ze zniżką jest działaniem na jego szkodę? Przecież i tak nie ma konieczności tego robić, bo najpierw sprawdza to pani w okienku.
Krzysztof Bień 26.10.2011 08:32
NFZ musi dbać o swoje interesy. Bo przecież tą rzeszę darmozjadów i leni trzeba z czegoś utrzymać. A gdy chorzy zaczną wydawać na leki pieniądze NFZ to dla nich nie zostanie.
stanislawa krystyna zdrodowska 25.10.2011 23:55
Wojciech Arciszewski ..... nie zaprzeczam ale inne nacje umieja tez to robic ,...chocby teraz w rewolucjach arabskich ......,albo w afryce wyrzynane cale narody , nie mozna tylko mowic o niemcach.....semici choc byli mordowani teraz popieraja niemcow na kazdym kroku
Wojciech Arciszewski 25.10.2011 20:43
p.Stanisławo Zdrodowska,
W kwestii metod pozbawiania życia, Niemcy mają historyczne doświadczenia...
e 25.10.2011 19:00
Uprawnienia kombatanckie zawsze sprawdzał lekarz i wpisywał nr legitymacji w karcie. Burza w szklance wody ! Nadużycia robią też lekarze i wypisują darmowe recepty pociotkom .Nieubezpieczonych jest garstka i chodzą prywatnie. Pierwsze sito jest w rejestracji .Lekarze żeby zaoszczędzić zminimalizowali personel pomocniczy i płaczą. Teraz jest rejestratorka , pielęgniarka , zabiegowa , salowa , laborantka w jednej osobie a lekarze robią kasę i uważają się za święte krowy. NIKT ICH NIE BĘDZIE OBCIĄŻAŁ FINANSOWO jak wszystko będzie OK. Niech jeszcze raz przeczytają ustawę.
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +9952)