Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

117235 miejsce

Regionalizm w raporcie PiS o stanie państwa

"Wstydliwy Naród Polski" – to tytuł jednego z rozdziałów tego dokumentu. Mówi on o stosunku władzy do pojęcia narodu. Zawiera kilka stwierdzeń, które budzą co najmniej kontrowersje.

"Wstydliwy Naród Polski" – to tytuł jednego z rozdziałów tego dokumentu. Mówi on o stosunku władzy do pojęcia narodu. Zawiera kilka stwierdzeń, które budzą co najmniej kontrowersje. We mnie, jako mieszkańcowi Śląska, wzbudziły silny sprzeciw. Choć dokument stanowi krytykę rządzącej partii – Platformy Obywatelskiej – to jednak na jego podstawie można wysnuć wnioski na temat poglądów PiS na sprawy Polski, w szczególności sprawy regionów.

„… śląskość jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej” – czytamy w dokumencie.

Od urodzenia jestem mieszkańcem Polski, mieszkam w Rudzie Śląskiej, leżącej w środku tzw. aglomeracji śląskiej. Czuję się rudzianinem, Ślązakiem, Polakiem i Europejczykiem oraz w pewnym stopniu „obywatelem świata”, jakkolwiek termin ten nie jest zbyt precyzyjny. Kolejność nie ma tu kompletnie żadnego znaczenia. Żeby uściślić swoją postawę, nie jestem zwolennikiem RAŚ. Rzeczywiste cele tej lokalnej partii politycznej nie są jasne, budzą mój duży niepokój.

Śląskość wg dokumentu PiS, to po prostu „zakamuflowana niemieckość”. Autor opracowania (nie jest podany, choć wskazuje się w środkach przekazu prezesa Jarosława Kaczyńskiego) być może chce celowo wzbudzić antagonizmy lokalne wśród Polaków. Ostrą retorykę, mnożenie antagonizmów uprawiane przez PiS, przenieść w nowy wymiar – antagonizowania regionów. Być może – w co chcę wierzyć – całkowicie nie zna realiów i historii Śląska. Śląsk to Polska, Ślązacy sami wywalczyli sobie Polskę w powstaniach śląskich. Teza, że Ślązacy to zwolennicy RAŚ, jest z gruntu nieprawdziwa. W ostatnich wyborach samorządowych do Sejmiku Śląskiego partia ta uzyskała poparcie niewiele przekraczające pięć procent. Myślę, że większość z tych pięciu procent także czuje się w stu procentach Polakami. Chcą oni jedynie zwiększenia znaczenia regionów, co z antypolskością nie ma nic wspólnego. Nie neguję, że pewna grupa Ślązaków chce odłączenia od Polski. Jednak stanowią oni bardzo nikły margines.

Podobnie w dokumencie potraktowani zostali Kaszubi. Podkreślanie przez premiera Danalda Tuska swojej „kaszubskości” zostało ostro skrytykowane. W domyśle, „kaszubskość” wyklucza polskość, co budzi mój równie duży sprzeciw i oburzenie.

Bogactwem Polski jest jej zróżnicowanie kulturowe. Lokalne zwyczaje, gwary, stroje oraz lokalne patriotyzmy to nasze, Polaków, bogactwo. Wspólnie śpiewamy polski hymn, obchodzimy państwowe święta, prawie wszyscy obchodzą święta Bożego Narodzenia. To, czy na wieczerzy wigilijnej spożywamy barszcz z uszkami, zupę grzybową, moczkę, jemy makowiec czy makówki, karpia pieczonego czy po grecku, na choinkach wieszamy nieco inne ozdoby – nie ma kompletnie żadnego znaczenia. Nawet to, czy w ogóle obchodzimy Wigilię, też nie jest wyznacznikiem polskości.

Polska nie jest i na szczęście nigdy nie będzie jednolita kulturowo. Wykpiwanie określania siebie Kaszubami, Ślązakami, w domyśle także Wielkopolanami Mazurami, Pomorzanami, Małopolanami czy mieszkańcami innych regionów to idea rodem z Roku 1984 Orwella. Polacy to nie mieszkańcy Oceanii, Wschódazji czy Eurazji – orwellowskich państw, zachowujących się identycznie i wyznających te same poglądy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (60):

Sortuj komentarze:

x
  • x
  • 06.04.2011 20:53

Ale prezes nie lubi Niemców!

Komentarz został ukrytyrozwiń

sama sobie wybieram coś do czytania ,i wychowawców mi tez nie nada doswidanja tawariszcz

Komentarz został ukrytyrozwiń
x
  • x
  • 04.04.2011 20:25

Pani Zdradowska proszę poczytać w necie drugą biografię dziadków Kaczyńskich .Wiele z biografii Rajmunda pani przemilczała.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Daniela Zarębska zaszokowała mnie pani dojrzałością swojego artykułu zbrodniach komunizmu ..brawo jest pani zdolna i wrazliwa mloda osoba

Komentarz został ukrytyrozwiń

aha, a żeby było na temat, dodam, że nie czuję się i nie jestem Polonią szwajcarską. Do żadnej takowej nie przynależę...... Pani Barbaro ja tylko zapytałam .... tez nie przynależę ale ta Polonia jest w jakiś sposób we mnie ...-jak pani pisze .....gdy Europa się łączy by Polska się dzieliła ... te słowa zapamiętam i jeśli pani pozwoli zacytuje przy jakieś sposobności, są bardzo mądre

Komentarz został ukrytyrozwiń

aha, a żeby było na temat, dodam, że nie czuję się i nie jestem Polonią szwajcarską. Do żadnej takowej nie przynależę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

:))) no to byłby poważny kłopot z wyborem własnego języka, pomijając fakt, że mnie słoń na ucho nadepnął. Myślę, że to lepiej, że śpiewać nie będę, ze względu na pamięć znakomitego Grechuty. ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Barbaro jeszcze słówko ...zapraszam szwajcarska polonie do Dortmundu na spotkanie jest dzień poezji śpiewanej za Markiem Grechuta i konkurs dnia 04,06 br. Szwajcarzy mogą tez startowc ....jedna pieśń Grechuty i jedna dowolna poezja śpiewana we własnym języku

Komentarz został ukrytyrozwiń

pan roman koźmiński .... ni komu nie dałam się zakrakać bo mnie takie zapasy nie cieszą ,natomiast pomysł pani Anny abym skorzystała z niewiedzy ,bo ta daje zupełną pewność jest super ,
ale i tak nie zamienię sukienki i kapelusza na zbroje i nie pójdę walczyć za
żadną idee , a zaraz przyjdzie lato.... a mnie jest szkoda lata !!!!Pozdrawiam panią Barbarę szwajcarsko .i panią Anne o przepięknym imieniu za szkoda na wojny ,
Mam przyjaciółkę w Basel ,czapką rzucić i już jestem w Szwajcarii .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przepraszam, że się wtrącę, Mieszkając już trzecią dziesiątkę lat w Szwajcarii, mam okazję obserwować kraj składający się z 4 bardzo różnych kultur, gdzie co 6 mieszkaniec jest cudzoziemcem z jeszcze innych kultur. Gdzie na banknocie napisana jest jego wartość w 4 językach. W parlamencie są posłowie nie znający innego języka jak tylko swój własny. oczywiście to wyjątki. Mimo to każdy może korzystać ze słuchawek i tłumacza. Prezydent Szwajcarii swego czasu mówił taka fatalnie po niemiecku, że bulwarowa- brukowa prasa wyśmiewała go, facet wziął się na ambit i poprawił akcent i gramatykę. Mówił dalej jak frankofon. omijając h i rolując r. ale wszyscy byli dumni z niego. Jeszcze wcześniej Prezydentem był tesińczyk. Ten, to dopiero był am z siebie dumny.
Nie uważam niczego złego w tym , że ktoś się nie wstydzi miejsca swego rodowodu.
Ważne aby działał w interesie wszystkich wyborców, anie tylko miejsca swojego pochodzenia.
Zgadzam się z autorem, że bogactwem Polski jest wielokulturowość.
Aczkolwiek też się wychowałam w Katowicach i Śląsk noszę w sercu, to jednak nie bardzo rozumiem autonomicznych zapędów, gdy Europa się łączy by Polska się dzieliła.

@ Pani Stanisławo - jestem pod niesamowitym wrażeniem pani fasonu rozmowy w postach, szczególnie gdy czyni pani ad personam uwagę, typu "...jeszcze w brzusiu mamy rozrabiał gdy ja już..." że innych nie wspomnę... słowem wg mnie jest pani gwiazdą konwersacji-dyskusji na W24.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.