Facebook Google+ Twitter

"Reglamentacja. Gra na kartki" pojawiła się na polskim rynku. Kolejna gra o PRL-u podbije serca Polaków?

"Reglamentacja. Gra na kartki" to nowa gra Instytutu Pamięci Narodowej, która swoją premierę miała 17 listopada. Gracze cofają się do czasów PRL-u i muszą zmierzyć się z koniecznością kupowania towarów "na kartki".

 / Fot. Radomil/ public domain wikipedia"Reglamentacja" to kolejna planszowa produkcja twórców znanej "Kolejki". Tym razem, gracze zmierzą się z koniecznością kupowania towarów "na kartki".

Jest rok 1983. Zadaniem graczy jest zdobycie dodatkowych kartek na mięso, cukier i inne produkty. Czas jest ograniczony (1 minuta). Aby zdążyć przed wizytą gości i zdobyć wszystkie potrzebne towary, gracz musi wykazać się zręcznością i żyłką do interesów.

Zobacz także: Wrocław Quest - zagraj w grę i i odnajdź skarb krasnali. Niebanalna promocja stolicy Dolnego Śląska

W wyposażeniu gry mamy 1 planszę, 1 drewniany bączek, 1 kostkę, 6 drewnianych figurek, 5 drewnianych domków, 6 kart zapowiedzianych wizyt, 20 kart zakupów i 35 kartek.

Karol Madaj, twórca gry tak o niej opowiada: "Zaczęło się od tego, że dostałem wewnętrzne zlecenie na grę omawiającą zagadnienie kartek w PRL. Tematycznie gra miał być uzupełnieniem "Kolejki", w której kartki reglamentacyjne nie występowały. Można śmiało powiedzieć, że "Reglamentacja. Gra na kartki" to taka młodsza siostra "Kolejki" i "Ogonka". Stąd świadome nawiązania graficzne do starszego rodzeństwa - czytamy na ipn.gov.pl.

Do gry dołączona jest książka "Reglamentacja w Polsce Ludowej", objaśniająca tajniki systemu kartkowego w PRL.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Chętnie zagram:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że nawet nie próbuję licytować się na pomysły. Wszyscy moglibyśmy w ciągu kwadransa przeciążyć linie, odwołując się tylko do własnych wspomnień. Jednak pograć w szachy koksownikami i przeprowadzić roszadę jakimś złomem, to już inny wymiar :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Taaak... Całkowicie zgadzam się z Panią Jadwigą. Pani z mięsnego - to była szycha! Te w wojsku, które znałem, spoglądały na resztę świata chyba z większego dystansu niż dzisiaj posłanka Pawłowicz postrzega rządzących. Pani z mięsnego w wojsku rangą odpowiadała prawie... dowódcy pułku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Pawle - ja bym proponowała "Pani z mięsnego" (kto ma lepsze fanty na wymianę, żeby sobie załatwić kawałek szynki = zwycięzca gry) a potem grę w pt."nie głuchy telefon" czyli rozgrywki z paniami telefonistkami, które w tym czasie wiedziały wszystko o wszystkich; nie musiały stać w kolejkach ani nawet biegać do peweksu. Wszystko samo przychodziło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Następny będzie "Kierownik Pewexu"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.