Facebook Google+ Twitter

Regulamin, propozycja nie do odrzucenia. Akt II

Bez prolegomeny do wstępu przechodzę bez zbędnych słów do rzeczy nawiązując do Aktu I.

1. Jednym z celów powstania W24 było stworzenie platformy umożliwiającej między innymi: szybką wymianę informacji, dzielenia się poglądami, publikowania materiałów o tematyce lokalnej i ponadlokalnej, a ważnej z punktu widzenia piszącego czyli dziennikarza obywatelskiego. Reklam było niewiele, "wyskakujące okienka" pojawiły się dużo później.

2. Każdy materiał oceniany i moderowany był przez dziennikarzy zawodowych oraz niezawodowych czyli ekspertów, którzy ze względu szczególne predyspozycje oraz inne walory otrzymali przyznaną przez Redakcję taką możliwość. „Pióra” przyznawała Redakcja nie za ilość publikacji lecz za jakość i wagę poruszanej problematyki.

3. Z biegiem czasu ilość autorów na tyle się zwiększyła, że - jak przypuszczam - czytanie i moderowanie setek tekstów dziennie stało się technicznie niewykonalne.

4. Zmiany, które nastąpiły można opisać z trzech punktów widzenia: autorów, pracowników merytorycznych oraz właścicieli portalu. Układ ten jest symbiotyczny i silnie asymetryczny.

A. Nowy regulamin określa przyznawanie „piór” za określoną ilość zatwierdzonych w serwisie materiałów oraz przypisanych im „wejść”. Z punktu widzenia jednostkowego może być postrzegany jako „niesprawiedliwy”.

Przykład.

Wisława Szymborska opublikowała niespełna 300 utworów.
Poetka ludowa pani Genowefa Kruchta z Mchowa jest autorką 2987 wierszy okolicznościowych (z okazji urodzin, imienin, prymicji, ślubów, zgonów itp.) oraz poematu refleksyjno-dygresyjnego. Pierwsza zwrotka tego dzieła: "On ją kochał, ona jego, a nazywał się Don Diego" doczekała się wielu wydań m.in. w postaci makatek wyszywanych ściegiem łańcuszkowym. Komentarz zbyteczny.

B.Z punktu widzenia wydawcy ważna jest ilość "wejść", a tym samym możliwość pozyskiwania reklamodawców.

C. Aby układ: Autorzy- W24 działał skutecznie (prawie jak perpetum mobile) stworzono system honorowania w postaci przyznawania laurek (piór), konkursów, nagród rzeczowych i pieniężnych, "podbijania" wartości materiałów itp. Progi określone w nowym regulaminie nie są kompromisem pomiędzy oczekiwaniami autorów, a wydawcy.

Uzasadnienie jest dość proste.

Większość autorów ma skłonność do rywalizacji, a tym samym do częstszego publikowania. Skutek to "nagroda", "poczytność" i swoista nobilitacja. W wielu przypadkach ważnym motywem jest też zaspokajanie osobistych ambicji oraz potwierdzanie słuszności wyznawanych poglądów przy jednoczesnej możliwości prezentowania ich szerokiemu gronu odbiorców. Doskonale wie o tym Wydawca więc nie obawia się gwałtownego odpływu autorów i tym samym nie widzi konieczności "zwijania" interesu.

D. Szczególną rolę pełnią Redaktorzy. Ich zadanie (między innymi) polega na: żmudnym i nudnym czytaniu, poprawianiu błędów, tłumaczeniu bełkotu na język rodzimy i zrozumiały, utrzymywania kontaktów z autorami itp. Systematycznie usuwają więc kamyczki z trybików machiny i w ramach swoich uprawnień oraz kompetencji troszczą się o jakość publikacji. Są też uważnymi jak sądzę, obserwatorami dyskusji toczącej się nad nowym regulaminem.

Moja wrodzona inteligencja (to autoironia), podpowiada mi, że styk Wydawca-Redaktorzy może być przedmiotem sporów.

E. Jeżeli autorom (d. dziennikarzom obywatelskim, reporterom itd.) zmiana statusu się nie podoba, a wyrywanie nabytych wcześniej piór bez znieczulenia boli ponad miarę mają prawo do leczenia ran na innych portalach lub słania sentymentalnych listów do cioci Wisi.
Przynajmniej tak rozumiem nowe zasady w kwestiach wyżej opisanych.

W odsłonie III odniosę się do "pluralizmu", troski niektórych autorów o kierunek w którym podążają Wiadomości24. Będzie też o ideologizacji od której tak mocno odżegnują się Wydawcy pozostawiając ten obszar "ludziom".


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Panie Arturze, jaką byśmy grupę nie rozpatrywali, to łatwiej jest dość z nią do kresu głupoty niż do przeciwnej granicy. Cóż więc się stanie gdy osiągniemy ten bliższy kres?
Zdaję sobie sprawe z ograniczeń. Jestem przekonany, że szereg działań podjętych na W24 szło w dobrą stronę: eliminacja niezalogowanego bełkotu, możliwość publikowania opinii w działach, a nie tylko nieskończonego powielania obcej twórczości. Jednak praktyczna likwidacja społecznościowego portalu DO, co się dziś dzieje, jest odwróceniem wcześniejszego trendu. Podbijanie, podklepywanie - to zachęta do typowego wyścigu szczurów. To nie budzi dobrych skojarzeń, nie będzie zachęcało do budowania wartości. To schlebianie instynktom. Nie rozwadze i mądrości.
Panie Arturze, niech Pan się cofnie o kilka lat. Nie ma już wielu cennych głów i piór. Coś odchodzi.
I nie jest to związane z "płynącą rzeką" :). Chyba, że na zasadzie bezwładu i otępiałego unoszenia przez żywioł. Tak czy siak nie podoba mi się sternik, skoro tylko tak postrzega nawigację.
Chciałbym się mylić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Grzegorz Wasiluk Dzisiaj 15:13

/Kto chce mieć wszystko, temu w końcu nie zostaje nic albo coś koło tego./


Panie Grzegorzu, ja przeczytałem wszystkie Pana teksty... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Robert S. Lęch

/Jestem przekonany, że to ślepy zaułek - gdyż dążenie do ogłupienia też ma swoją granicę - i ona jest zdecydowanie bliższa i łatwiejsza do osiągnięcia niż granica przeciwna./


Ciekawe skąd wniosek o granicach. Szczerze. Moje obserwacje prowadzą do wniosku odwrotnego.
Oczywiście wszystko zależy od grupy docelowej. W grupie specjalistów-naukowców, pseudonaukowy bełkot napotka na tę granicę szybko. W grupie niespecjalistów może być kontestowany w nieskończoność.
Ale... właśnie. Kto jest docelową grupą w24 w obecnym kształcie ..?
Przecież nie specjaliści. I wcześniej też nimi nie byli.

I tak dochodzi się do WŁASNEGO oczekiwania wobec serwisu. Jak zawsze zresztą.

Tak, jak napisał Autor, można "leczyć rany na innych portalach lub słać sentymentalne listy do cioci Wisi".

A propos. Można prosić o adres do cioci ? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panu Autorowi powyższego krótkiego, a nadzwyczaj mądrego felietonu ogromnie dziękuję za budzącą respekt rzetelność i niebywały dowcip. Cztery razy pięć ode mnie. Kolegom i koleżankom piszącym na tym portalu proponuję z kolei, aby z angielską wytrwałością i niemiecką pedanterią rzucili się w wir pracy zamiast trzaskając drzwiami podkreślać swoje przywiązanie do zgubnych haseł w rodzaju: wszystko albo nic, dziś twój triumf albo zgon! Kto chce mieć wszystko, temu w końcu nie zostaje nic albo coś koło tego. Kończę zatem ze swej strony rozważania na ten temat i wracam do wertowania dziennika "Vossische Zeitung" dzięki wspaniałomyślności biblioteki Uniwersytetu Berlińskiego. Übung macht den Meister.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem jakim sposobem można przyrównywać protest przeciw ACT do regularnego portalu W24, Panie Rafale? Jak można przyrównywać spontaniczny protest społeczny z uregulowanymi prawnie strefami naszego życia? Z całą pewnością zmiana statusu portalu negatywnie odbije się na randze publikujących tu autorów! Jak to łatwo przyswoić: " ...nikt nie będzie mówił, że białe jest białe a czarne jest czarne!".
Od zarania protestuję, przeciwko zamykaniu komentarzy oblepionych "czerwonymi łapkami", przeciwko likwidacji społecznościowego charakteru portalu (brak podglądu na aktywność znajomych). Bardzo negatywnie postrzegam brak informacji o komentarzach pod tekstami i aktywnościami uczestników portalu. Dziś zmiany idą w zupełnie innym kierunku. Jestem przekonany, że to ślepy zaułek - gdyż dążenie do ogłupienia też ma swoją granicę - i ona jest zdecydowanie bliższa i łatwiejsza do osiągnięcia niż granica przeciwna.
Czekam więc na akt III, co by on nie oznaczał

Komentarz został ukrytyrozwiń

O widzę dalszy ciag dyskusji o zmianach. A ja już mam pierwszy negatyw. Nie będzie na w24 fotek z TSA w Poznaniu, gdyż nie będę oszukiwal organizatorów że mam legitymację prasowa, skoro jest ona w tej chwili tylko i wyłącznie pamiątka. Nigdy nie miałem problemów żeby zdobyć akredytację, tym razem podstawowy warunek nie został spełniony. Fotek nie będzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Generalnie stwierdziłem zmiany na gorsze. Oto tekst nowy jest w praktyce niewidoczny dla tzw przypadkowych uzytkowników. Podam przykład- przed zmianą moje teksty miały ok 120-200 odsłon. teraz jest jedenaście tzn wejścia przez ludzi mi znanych osobiście, którzy śledzą moją aktywność w internecie. W ten sposób pisanie na portalu wiadomości24, w przypadku niezależnego recenzenta ksiązek staje się, wg mojej oceny, bezcelowe

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Zamieszczane tu materiały, np. interwencyjne, będą skutecznością równe pisaniu "na Berdyczów". - Steniu, nie sądzę :) Internet ma sporą moc, pokazują to protesty wobec ACTA. Wielokrotnie to powtarzałem, powtórzę raz jeszcze: formuła prawna nie jest kluczowa, by materiał zyskał oddźwięk.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ot niespodziewana niespodziewanka, komentarz nie został wysłany. Ukazał się komunikat, że jestem czasowo zoblokowana?! To też nowość w Regulaminie???

Panie Aleksandrze, trafił Pan w dziesiątkę!
Wydawca preferując teksty płaskie, trafia do odbiorcy o mniejszych wymaganiach, bezwiednie lub celowo dążąc do poziomu poczytnych tabloidów. Taki profil w24 może nie odpowiadać (patrz komentarze) wielu autorom i czytelnikom; dotąd publikowanie w w24 w pewnym sensie nobilitowało autorów.
Dotychczasowa formuła serwisu spełniała funkcję społecznie użyteczną. Zdejmując z w24 charakter gazety/prasy, tak nie będzie. Zamieszczane tu materiały, np. interwencyjne, będą skutecznością równe pisaniu "na Berdyczów".
Dziennikarstwo obywatelskie ..., czy w roku 2014 w24 też przystąpi do konkursu na DO za rok 2013 ? :-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.01.2013 09:40

Póki co, spektakl interesujący.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.