Reinkarnacja (z łac. ponowne wcielenie) to wiara w możliwość wielokrotnego życia, traktująca śmierć jako element przejściowy. Spróbujmy zadać sobie pytanie: ile w tym prawdy, a ile mitów...
"Życie, takie jak nasze, w którym zło walczy z dobrem, zwątpienie z wiarą i nienawiść z miłością, nie może nas zadowolić, ale może nas wiele nauczyć - dużo więcej niż jesteśmy w stanie pojąć miedzy jednymi tylko narodzinami i jedną tylko śmiercią" - angielski filozof John Ellis McTaggart (1866-1925).
Wiara w reinkarnację, czy tez metempsychozę, jest dzisiaj szeroko rozpowszechniona w wierzeniach wschodnich jak buddyzm czy hinduizm. Nie przetrwała w naszej kulturze do czasów współczesnych, choć przecież była jedną z podstaw platonizmu, który wywarł tak duży wpływ na wczesne chrześcijaństwo. Znajdujemy jej ślady we wierzeniach wczesnoceltyckich, jak również w sagach Wikingów islandzkich i norweskich. Grenlandzcy i północnokanadyjscy Eskimosi wierzyli w nią do nadejścia epoki industrializacji, również wiele ludów afrykańskich oddawało cześć wierze w kolejne życie, w którym wszystko będzie lepsze...
Wreszcie: wiarą starożytnych Galów w reinkarnację zajmował się Juliusz Cezar, który pisał: "Główna doktryna, której nauczają, powiada, że dusze nie umierają, a po śmierci z jednego do drugiego ciała przechodzą. Ta wiara udziela im niezwyklej odwagi w walce, ponieważ strach przed śmiercią nie istnieje"
Dlaczego w kulturze europejskiej brak śladów tejże wiary? Trudno tego dociec. Wypowiedzi Nowego Testamentu na temat reinkarnacji są oszczędne i niebezpośrednie, jednak nie zaprzeczają tej możliwości. Można powtórzyć za niemodnymi już dzisiaj behawiorystami: "człowiek jest istotą społeczną" i jako taki ulega naciskowi grupy. Wstydzimy i boimy sie tej wiary, bo nasze otoczenie jej nie uznaje.
Celem tego artykułu nie jest przekonanie czytelnika o faktycznym istnieniu metempsychozy. Nie chcę również odwieść tegoż od ugruntowanej wiary w ponowne życie w innym ciele. Wiele z dostępnych mi materiałów na ten temat odrzucam jako niepoważne. Opierać będę sie tylko na tych przekazach, które zostały w odpowiedni sposób udokumentowane i opracowane przez znanych naukowców (przede wszystkim myślę tutaj o Ianie Stevensonie - profesorze na University of Virginia - najbardziej znanym badaczu reinkarnacji)
Przypadek Shanti Devi
Shanti Devi - mała dziewczynka, żyjąca ze swoimi rodzicami w Delhi, twierdziła, ze jest mężatką i jej mąż, Kedarnath Chaubey, mieszka z ich wspólnym synem w miejscowości Muttra, odległej około 150 km od Delhi. Gdy zaczęła o tym wspominać miała zaledwie trzy lata i nikt z jej otoczenia nie brał jej słów poważnie. Jednak gdy Shanti w wieku 8 lat uparcie powtarzała swoją historię, zainteresował sie tym brat jej babci, profesor Kishen Chand. Stwierdził, że w miejscu opisanym przez Shanti rzeczywiście mieszkał ktoś o nazwisku Kedarnath Chaubey, obecnie jednak mieszka kilka ulic dalej. Profesor Chand skontaktował się z panem Chaubey i opisał mu "fantazje" dziewczynki. Był to dość duży szok dla Chaubey'a, który w międzyczasie ożenił sie ponownie. Mimo początkowych wątpliwości, zgodził się na odwiedzenie Shanti w domu jej rodziców.