Facebook Google+ Twitter

"Ręka Fatum" - codzienne troski Ameryki

Gospodarz kontrowersyjnego radiowego talk-show ginie podczas przerwy w programie, po otwarciu adresowanej do siebie przesyłki. Zagadkę tę próbują wyjaśnić trzy przyjaciółki.

okładka / Fot. wydawnictwo Prószyński i S-kaZabierając się do czytania jakiejś książki, zwykle zaczynam od krótkich opisów bądź fragmentów, na końcu książki. Tym razem po tej lekturze nastawiłem się, że będzie to kryminał, ewentualnie thriller kryminalny. Niestety, przez pierwszą połowę książki zastanawiałem się, co to za nudy. Brak zagadek dla czytelnika, brak elementów napięcia i tajemniczości. Cała historia jest spokojną relacją wydarzeń, jak z podręcznika. Czy to rzeczywiście kryminał? Zwykle czytelnicy mogą odkrywać jakieś fakty w trakcie lektury razem z detektywami. Tutaj nie znalazłem nic takiego. Może więc jest to jednak dreszczowiec? Niestety nie jest to nawet powieść akcji. Fabuła biegnie ustalonym spokojnym tempem, żadnych niespodzianek, żadnego napięcia.

okładka / Fot. wydawnictwo Prószyński i S-kaDopiero w połowie zorientowałem się, że większość wątków dotyka zagadnień społecznych, bardzo często feministycznych. W zasadzie jest to świetna powieść obyczajowa. Ciekawe, dlaczego jest przedstawiana jako kryminał czyżby tylko dlatego, że w fabułę wplecione jest śledztwo? Gdybym nie czytał kryminałów Marininy, to bym może pomyślał, że to być może jakaś kobieca odmiana. Tym bardziej, że w charaktery bohaterów są dokładnie przedstawione, tak, że nie musimy się domyślać ich intencji.

Za to aspekty obyczajowe są dokładnie opisane. Przedstawiona zbrodnia zostaje potraktowana jako atak terrorystyczny, co w cieniu wydarzeń 11 września powoduje natychmiastowy wybuch paniki. Trójka bohaterek musi się zmierzyć z szeregiem innych, życiowych, problemów. Przemoc seksualna, problemy egzystencji nielegalnych emigrantów czy nawet wybór pomiędzy karierą a rodziną, jawią się jako zadania trudniejsze do rozwiązania niż prowadzone śledztwo.

Moim zdaniem książka ta znalazła się po prostu na złej półce. Jeśli ktoś chciałby przeczytać dobry kryminał, to lepiej niech wybierze książeczki o detektywie Konopce, dołączone do płatków śniadaniowych dla dzieci – są z pewnością lepsze.

Jednak jeśli chcemy poczytać o problemach, które trapią współczesnych Amerykanów, to polecam tą pozycję. Jest napisana dobrym językiem, pokazuje różne sytuacje i zachowania, wraz z krótką ich syntezą. Czyta się bardzo łatwo, o ile wcześniej nie zaśniemy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.