Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7410 miejsce

Reklamy na przystankach - niska szkodliwość kosztuje miliony

W tym roku na czyszczenie przystanków Zarząd Transportu Miejskiego w Warszawie przeznaczył już ponad 9 milionów złotych. Większość tej kwoty, to koszt usunięcia reklam.

zdj. Edyta PiotrowskaPrzystanki myte są nawet sześć razy w tygodniu i niewiele z tego wynika, bo już tego samego dnia pojawiają się na nich nowe ogłoszenia.

Takim praktykom trudno się dziwić, skoro kary za rozklejanie plakatów, to zaledwie kilkadziesiąt złotych. Niestety dotykają one nie reklamodawców, tylko osoby umieszczające ogłoszenia na zlecenie firm. – My nie możemy nic z tym zrobić, umieszczanie plakatów jest uznane za czyn o niskiej szkodliwości społecznej – podaje rzecznik prasowy ZTM, Grzegorz Ćwiek.

Plakaty, drobne karteczki przyklejane do szyb czy duże afisze – tak niestety wyglądają przystanki, a im bliżej centrum tym ogłoszeń jest więcej. W reklamach na przystankach, mieszkańców stolicy najbardziej drażni ich wygląd. – Są brzydkie, brudne i jest ich za dużo – tak najczęściej odpowiadają czekający na autobus.

Pomimo nieestetycznego wyglądu, dla niektórych mieszkańców reklamy na przystankach to najprostsza droga do informacji. – Czekając na autobus można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy – mówi Ania (20 lat) i dodaje – dzięki jednemu z takich ogłoszeń znalazłam mieszkanie. Ani nie podoba się jednak sposób zamieszczania reklam. I proponuje, aby ogłoszenia zamieszczać w miejscach do tego przeznaczonych.
Wówczas wyścig pomiędzy rozklejającymi, a zrywającymi plakaty zakończyłby się. A na takim rozwiązaniu zyskałyby obydwie strony.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 06.04.2009 01:10

Tak będzie do tą dokąd przystanki będą państwowe czyli niczyje bo jaki urzędas zacznie szukać zysku w takim procederze żaden gdyż jemu najlepiej wychodzi wydawanie naszej kasy na sprzątanie gdyż wtedy może jeszcze skasować dolę za "wygranie" przetargu na sprzątanie przystanków prze antka teścia brata co jest zjawiskiem nagminnym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Są dwie drogi...
1. Karać nie naklejających, ale tych którzy zlecają naklejanie np. firmy reklamujące naukę j. angielskiego.
2. Tak jak mowi Mirnal, po prostu zostawic to w spokoju i pieniążki w kieszeni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A gdyby tak zostawić owe ogłoszenia? Niech sobie naklejają - przecież nie są brzydkie. I kasę by zaoszczędzono. Po co walczyć z wiatrakami? I pare baniek do przodu... A sprzątać je nie codziennie, ale raz w miesiącu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • x x
  • 10.10.2006 09:04

Edyta widzę, że kolejny debiut :-) Gratulacje!!! link A czy w innych miastach też możemy zobaczyć teksty autorów z W24?

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jak Osad będzie pisał błędnie nazwisko rekordzisty i inne popełniał błędy, to jeszcze szybciej... Do czego to ludziom potrzebne sa kalkulatory...
Czy mam zacytować komentarze innych osób, ktore po pierwszym tekście dodały brakujący komentarz, często tylko przeprosiny albo sprostowanie literówki?
A może p. Osad (z tym kalkulatorem) wyliczy średnią długość tekstu przypadającego na mój komentarz i swój? Trudne zadanie? I średnią Forum...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ossad - :) :) :) :) :) :) :) :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze tylko 10, jeszcze tylko 10... komentarzy i będzie 1000. Godzina ma 60 minut, a dzień 24 godziny. Jeśli będzie Pan, Panie Mirnal, kometował z częstotliwością raz na minutę, to w ciągu jednego dnia uzbiera się 1 440 komentarzy. Podzielmy to na pół na spanie i jedzenie. 720. Przez miesiąc jest szansa na 21 600, a przez rok to już 259 200. Jeśli wiadmośc24i będą istnieć do 2016 r. ma Pan szansę na 3 110 400. Matko, dzwońcie do tego Guinessa!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Edyto! Chyba sama nie nakleiłaś tylu fajnych a kolorowych plakatów, aby mieć świetny artykuł? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak po prawdzie, to te kolorowe afisze - wg mnie - nie szpecą wiaty! Ogłoszeniodawcy powinni jednak zapłacić moze symboliczne kwoty za umieszczenie ładnych ogłoszeń. Co innego grafitti, które kiepskiej jakości jest malowane na murach. Tam szpeci i kosztuje mycie (zamalowanie).
W Gdyni natomiast cwaniacy wyklejają szyby małymi ogłoszeniami dot. kredytów bankowych (sądzę, że to nielegalna działalność) i pewien facet chadza i zrywa te ogłoszenia. I tu bym pogonił - policja powinna sprawdzić firmę czy ma pozwolenie na udzielanie kredytów, pogadać z klientami, czy nie wnoszą zastrzeżeń. Już nie mówiąc, że powinni zapłacić za naklejanie i sprzątanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.10.2006 18:32

To niestety prawda... Słupy, mury są najbardziej obklejane w Łodzi :-/ Nawet kiedyś widziałem jak kolo przykleja na mur plakat pod okiem strażników miejskich a Ci nic... 0 reakcji!!! A swoją drogą jakoś nie widziałem tak mocno obklejonych wiat w Wawie... Gdzie ten przystanek sftografowałaś?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.