Pozycja materiału w rankingach:
Po cieszących się ogromnym powodzeniem na Facebooku, rekolekcjach adwentowych "Brzytwą po schematach", 20 marca rozpoczną się "Prawdopodobnie pierwsze rekolekcje dla niewierzących".
Prawdopodobnie pierwsze rekolekcje na facebooku "Brzytwą po schematach", cieszyły się podczas adwentu ogromnym powodzeniem.Zobacz także:
Artykuły
(52)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.81)
Miejscowość: Ruda Śląska | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Antypedofil 06.05.2011 19:42
Ty się trzymaj Maciek z daleka od dzieci. Czytałem o tobie w necie na FB!
Ratomir Wilkowski 18.03.2011 14:56
> nie ma czegoś takiego jak "rzetelna wiedza" jeśli chodzi o jakąkolwiek religię, bo tak się jakoś składa, że każda religia nie opiera się na faktach
Dla tego buddyzm niektórzy nazywają filozofią? ;)
ewa prz 06.03.2011 15:00
Te rekolekcje będą szansą na poznanie przez niewierzących sensu wiary oraz przyczyny, dla której ludzie lgną do Boga. Pomocne w pogłębianiu wiary osłabionym i wątpiącym, i budzące z letargu powierzchownej wiary opartej na religijności pierwotnej:)
A więc dobre dla wszystkich .
Nikt nikogo do niczego nie zmusza, wszak Bóg dał nam w swej wielkiej miłości wolną wolę.
"Przekonywać do Kościoła"- chyba niefortunnie zbudowana wypowiedź. Kosciół to nie jest instytucja, ale Wspólnota wiernych skupiona wokół Chrystusa Zmartwychwstałego. Głową Kościoła jest Jezus Chrysus, a ciałem Kościoła wszyscy chrześcijanie.
Kościół nie jest doskonały, bo składa się z niedoskonałych ludzi. Ale Kościół jest Święty, bo jest w nim Chrysus :)
Indescriptible 04.03.2011 07:54
doulos achreios - nie ma czegoś takiego jak "rzetelna wiedza" jeśli chodzi o jakąkolwiek religię, bo tak się jakoś składa, że każda religia nie opiera się na faktach, a tylko na domniemaniach, przypuszczeniach i czystej wierze. Pismo Święte? W nowym testamencie było napisanych wiele, wiele ewangelii, ale to człowiek wybrał tylko 4 i nakazał zniszczyć resztę, a Kościół stwierdził, że były pisane pod natchnieniem Boga (z jakiej racji reszta nie?). Potem Biblia była tysiące razy przepisywana i tłumaczona na mnóstwo języków- to wręcz nie możliwe by nikt nie zrobił żadnego błędu w tym całym bałaganie, by żaden wysoko postawiony kapłan, mając taką możliwość, nie zmienił paru słów na swoją korzyść.
Więc czego jak czego, ale rzetelności to w religii nie ma- do tego trzeba mieć niezachwianą wiarę..
doulos achreios 03.03.2011 10:12
Ponieważ człowiek ma wrodzoną potrzebę zaspokajania swego głodu duchowego (przykładowo - poszukiwania odpowiedzi na pytanie o cel własnej egzystencji), każdy jest w jakimś sensie wierzący.
Ci, których inni są łaskawi określać mianem niewierzących, najpewniej po prostu wierzą "niekanonicznie" (a "kanon" poprawnych wierzeń ustala większość...)
Ci, którzy sami się określają jako niewierzący, najczęściej są jedynie agnostykami; niestety, dla niektórych bezpodstawne podawanie wszystkiego w wątpliwość bywa wygodnym sposobem na ucieczkę od rzetelnej wiedzy na tematy duchowe.
Ci, którzy są zdeklarowanymi ateistami, nie mając twardych "dowodów" na nieistnienie Boga, także są z konieczności - wierzącymi: wierzą w prawa natury, ewolucję gatunków, a niekiedy boga-przypadek.
W dodatku nikt nie rodzi się ateistą - każdy z nich staje się takim w wyniku np. braku uzyskania logicznych odpowiedzi na egzystencjalne pytania.
Np. "dlaczego istnieje zło, jeśli istnieje dobry Bóg?"
Niektórych do ateizmu skłania obłuda i niemoralność w kręgach ludzi uważających się za przedstawicieli Boga.
Obawiam się, że "internetowe rekolekcje" poza wydarzeniem medialnym niewiele zmienią w duchowym życiu uczestników.
Dla zbudowania własnej wiary każdy musi pokonać swoje osobiste przeszkody, uzyskać odpowiedź na pytania nurtujące właśnie jego.
To można osiągnąć wyłącznie w wyniku wielokrotnych osobistych spotkań z osobami, które już zbudowały niezachwianą wiarę opartą na rzetelnej wiedzy.
Dla prawdziwego chrześcijanina źródłem takiej wiedzy nie są mozaiki teologiczno-filozoficznych wytworów ludzkiej myśli, ale księga spisana pod natchnieniem Boga - Biblia.
Już choćby mnogość sprzecznych poglądów wśród ludzi deklarujących się jako "chrześcijanie" sprawia, że "konfrontacja i możliwość poznania przez niewierzących światopoglądu chrześcijańskiego" o której wspomina artykuł, będzie nieefektywna.
Zatem: kto chce uzyskać odpowiedzi na pytania związane z własną duchowością, niech - zamiast w Internecie - porozmawia w realu z ludźmi, którzy na wzór Jezusa głoszą Ewangelię i czynią to z Biblią w ręku.
antek patelmitrz 01.03.2011 11:55
nie byłem w kościele 46...47 lat i jest mnie dobrze z tym,kler to banda oszustów a Polska to ciemnogród.
levy 01.03.2011 08:26
Do kościoła trzeba się przekonywać? Myślałem, że to ma się w sobie....dlatego może mam problem...
Ratomir Wilkowski 01.03.2011 08:19
Cóż - rzadko kiedy w necie, na portalach prokatolickich, umożliwia się wypowiedź niewierzącym. Najlepszym obecnie tego rodzaju miejscem jest chyba forum na http://forum.wiara.pl/ Ciekawe czy na FB dialog bedzie polegał na rozmowie czy znów będzie tylko jednostronny (i będą wycinane wszystkie wypowiedzi nie pasujące do schematu)...
Maciej Józefczyk 28.02.2011 23:11
Jako katolicki humanista sam chętnie poznam myślenie osób niewierzących i wątpiących, oraz może bardziej przekonam się do Kościoła. Dziękuję.
Katowice - Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +623)