Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

159441 miejsce

Rekomendacje, czy przekręty

Czy akcje Lotosu będą kosztować 0 złotych? Dla włoskiego analityka(?) tak. A ja bym tego analityka posadził na ławie oskarżonych.

Czy akcje Lotosu warte są 0 zł i należy je szybko sprzedawać? Bez paniki, chętnie je kupię za dużo więcej niż wynosi rekomendowana przez włoski bank kwota. Bo raport rodem z Włoch to kolejny element skandalu, z jakim mamy ostatnio do czynienia na rynkach finansowych. Bo w praktyce bezkarnie można napisać w tzw. "rekomendacji" wszystko. UniCredit za dziwaczny raport nie poniesie żadnej realnej kary, mimo że prognoza jest wyssana z sufitu. Nie znaczy to jednak, że jest bezsensowna. Sensu w niej jest bardzo dużo – ktoś zapewne liczy na szybki zarobek na tych akcjach. Warto więc namieszać na rynku, kupić, a za kilka tygodni albo miesięcy sprzedać. To zapewne będzie dobry interes.

Nie jest to pierwsza akcja tego typu. Poprzez pesymistyczne prognozy dla polskiej gospodarki bank
JP Morgan próbował osłabić złotego. Co z tego, że raport był, zdaniem wszystkich polskich ekonomistów nierzetelny. JP Morgan rekomendacji dla Polski nie zmienił, ale... tak mocno inwestował na polskiej właśnie giełdzie, że sprawę wyjaśnia teraz Komisja Nadzoru Finansowego. Słaba rekomendacja dla Polski i dwa tygodnie później - wielkie operacje na polskiej giełdzie? Wbrew pozorom to logiczne. Znowu liczono na zamieszanie i przyszłe zyski.

Można nad tym przejść do porządku dziennego, gdyby nie jedno „ale”. Księżycowe rekomendacje mają realny wpływ na gospodarkę. Powodują niepotrzebne zamieszanie, na i tak nerwowym rynku. No ale, dla wystawiających rekomendacje nie ma to znaczenia. Dla analityka(?) włoskiego UniCredit nie ma nawet znaczenia, że destabilizuje rynek, na którym działa należący do Włochów bank (Pekao SA). Bo UniCredit musi szybko zarobić. Bank stracił przecież na ryzykownych inwestycjach. Wobec straconych środków, „drobna” manipulacja w sprawie Lotosu, to prawdziwy drobiazg. Byle bank zarobił… Tak naprawdę, to sprawa ta nadaje się do prokuratury. Bo chociaż nie zawsze warto "kopać się z koniem", to w tym przypadku chyba jednak trzeba spróbować. No, chyba że we Włoszech objawił się finansowy geniusz. Tylko gdzie on był, jak jego bank wpadał w kłopoty? Śledził wieści z polskiej giełdy?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 04.12.2008 20:21

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj tam, oj tam. Tu chodzi o coś innego. Patrzcie, akcje Lotosu kosztują zero złotych, co jak wiadomo, między innymi wynika z tego, że drugi co do wielkości koncern paliwowy w Polsce jest na skraju bankructwa a jego długi są dość duże. I co się teraz dzieje. Pojawia się dobry wujek pan Kulczyk ze swoim PKN Orlen, który deklaruje, że weźmie pod swoje skrzydła Lotos, i spłaci jego długi. I mamy monopol.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rekomendacje analityków UniCredit mają w oczywisty sposób na celu podważenie zaufania do Lotosu i załamanie kursów akcji tej spółki. Sam bank w ten sposób pewnie sporo zarobić. Jednak nie wykluczone, że za tą całą rekomendacją stoi jakiś inny poważny rynkowy gracz, który postanowił sporo zapłacić temu analitykowi za ułatwienie przejęcia tej spółki za przysłowiowy "bezcen" Zresztą same największe banki najwięcej zarabiają na działalności spekulacyjnej. Dlatego też doprowadzenie państwa do kryzysu walutowego, czy też spółki do bankructwa nie jest rzeczą złą, jeśli dzięki temu bank osiągnie zysk.
Daję plusa za napisanie dobrego materiału na temat działalnosci analityków bankowych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

JP Morgan to holding nie bank. Jeżeli firmy ratingowe robią wycenę i wierzą, że tak jest ale z jakiś powodów jest inaczej to jeszcze można znieść. Jednak cześć firm zajęła się ratingami spekulacyjnymi, co po pierwsze odbije się na samych tych firmach. Dla firmy ratingowej tak samo jak dla banku ważne jest zaufanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.