Facebook Google+ Twitter

Rekonstrukcja rządu wizerunkowa, a nowy minister finansów z łapanki?

Współautorzy: Rafał Gdak

Premier Donald Tusk ogłosił zmiany w rządzie. Zdymisjonowani zostali Barbara Kudrycka, Krystyna Szumilas, Marcin Korolec oraz Joanna Mucha. Nowymi ministrami zostali m.in. Joanna Kluzik-Rostkowska, Maciej Grabowski oraz Andrzej Biernat.

 / Fot. PAP/Radek Pietruszka"Sześciolatków, jak ja zostało w rządzie troje: minister Radosław Sikorski, minister Bieńkowska i minister Zdrojewski" - tymi słowami rozpoczął Donald Tusk konferencję prasową.

"Kluczem tak naprawdę jest potrzeba energii. Będziemy budowali zespół energetyczny" - mówił premier, nawiązując do zmian, które zaszły dziś w rządzie.

Maciej Grabowski zostanie ministrem środowiska. Zastąpi Marcina Korolca, który pozostanie szefem szczytu i będzie pełnomocnikiem rządu do klimatycznych negocjacji. "Przez ostatnie 5 lat odpowiadałem za podatki w Ministerstwie Finansów" - mówił Grabowski. "Wydaje mi się, że nasze bogactwa naturalne mogą przyspieszyć rozwój kraju. Przyspieszenie wydobycia gazu z łupków będzie dla mnie priorytetm".

Andrzej Biernat zastąpi Joannę Muchę na stanowisku ministra sportu. "Na sporcie, tak jak i na medycynie, w Polsce / Fot. W24, zdjęcia archiwalne z PAP-u się każdy zna" - zaczął swoje wystąpienie Biernat. "Każdy z nas sportu dotknął, czy to przez lekcje WF-u czy wyczynowe uprawianie sportu. Wymiar społeczno-edukacyjny wydaje się tutaj najważniejszy. Będę starał się nawiązać współpracę ze związkami".

Joanna Kluzik-Rostkowska zostanie nowym ministrem edukacji narodowej. "Sześciolatki uważam za sprawę pierwszoplanową" - powiedziała posłanka PO. "Drugą kwestią są podręczniki. Wiele dobrego się w tej sprawie wydarzyło, ale uważam, że podręczniki są ciągle za drogie".

Lena Kolarska-Bobińska zastąpi Barbarę Kudrycką na stanowisku ministra nauki i szkolnictwa wyższego. "Całe życie kierowałam instytucjami naukowi, a w Parlamencie kierowaliśmy dużym programem badawczym" - powiedziała Kolarska-Bobińska. "Musimy wspólnie z ośrodkami naukowymi rozsądnie wydać przeznaczone na naukę pieniądze".

Elżbieta Bieńkowska zostanie wicepremierem i stanie na czele nowego resortu - Rozwoju Regionalnego i Transportu. "Przed nami kolejny, ogromny wysiłek, ale i ogromna szansa w kolejnych 7 latach na wykorzystanie puli środków europejskich" - powiedziała Bieńkowska.

Rafał Trzaskowski zastąpi Michała Boniego i będzie kierował Ministerstwem Administracji i Cyfryzacji. "Jeżeli Polska ma się dalej rozwijać, to MAC ma szalenie istotne zadania" - powiedział Trzaskowski. Ma 41 lat.

Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING Banku Śląskiego, został nowym ministrem finansów i zastąpi Jacka Rostowskiego. "Przez ostatnie 16 lat obserwowałem polską gospodarkę i polskie finanse. Moim zadaniem będzie umożliwienie skoku rozwojowego" - skomentował Szczurek. Przyznał także, że skupi się na przedsiębiorcach i na tym, aby swoją energię kierowali na prawdziwe innowacje, a nie "innowacje na gruncie omijania podatków". Mateusz Szczurek ma 38 lat, napisał doktorat o kryzysie.

Zaprzysiężenie 5 kandydatów odbędzie się 27 listopada. Lena Kolarska-Bobińska oraz Rafał Trzaskowski zostaną zaprzysiężeni 3 grudnia, ponieważ muszą dopełnić obowiązków w Parlamencie Europejskim.

Komentarz redakcji. Zmiany w rządzie mają przede wszystkim charakter wizerunkowy. W ostatnim sondażu przeprowadzonym przez TNS Polska Platforma Obywatelska traci do PiS 9 punktów procentowych. Premier stara się odrobić straty. Dlatego też zastąpił minister sportu Joannę Muchę, która stała się symbolem słabości polskiego sportu, ale też zasłynęła gafami. Mimo niewielkiego znaczenia jej resortu, przyczyniał się on znacznie do osłabienia wizerunku rządu.

Istotna jest zmiana ministra finansów. Tajemnicą poliszynela jest fakt, że poszukiwania następcy Jacka Rostowskiego przypominały łapankę. Nieoficjalnie mówiło się, że najważniejsi kandydaci nie chcieli przyjąć propozycji premiera. Wczoraj padła nawet kandydatura byłego szefa PGE i współzałożyciela Kongresu Liberalno-Demokratycznego, Krzysztofa Kiliana. Na giełdzie kandydatów pojawił się także Dariusz Rosati. Nazwisko Mateusza Szczurka mówi niewiele, a przynajmniej na tyle mało, iż można przypuszczać, że rozgrywającym z "tylnej kanapy" będzie nadal Rostowski. Wymienienie go było konieczne, bo rząd spotkał się z dużym oporem wobec reformy OFE i był krytykowany za zwiększenie deficytu.

Interesującym zabiegiem było połączenie resortów transportu i rozwoju regionalnego. Kandydatura Elżbiety Bieńkowskiej na szefową połączonych ministerstw i powierzenie jej funkcji wicepremiera nie budzi kontrowersji. Zwłaszcza po odejściu Sławomira Nowaka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (19):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 20.11.2013 18:03

Chciałbym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz, Ty myślisz, że Tusk to kamikaze?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.11.2013 17:37

Przedterminowych wyborów. Trochę liczyłem na to, że Tusk ustąpi. A tak mam w rządzie samą konserwę, a do PE idzie Zulu Gula, którego wyborcy przecież nie chcieli.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A czego Państwo spodziewaliście się po tej zamianie? Jeden żołnierz zastąpił drugiego, jak na polu walki. Dowódca ma zawsze rację!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdyby afera korupcyjna o takiej skali miała miejsce za czasów rządów PIS, to wszystkie media, a w szczególności "gw" i Tusk ze swą ekipą fachowców od brudnej roboty żądaliby dymisji takiego rządu. A, tu uczestniczymy w spektaklu pt. rekonstrukcja rządu.
Oklaski są tak głośne, że informacje o największej korupcji po 89 roku nie są w stanie przebić się do świadomości Polaków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja tak sobie w swej prostocie myślę, że zmian się dokonuje wtedy, kiedy są one potrzebne.
Uznać za konieczne i potrzebne wymianę siedmiu ministrów jednego dnia, to uznać coś skrajnie nieprawdopodobnego.

Czyli albo zmiany nie były konieczne, a co za tym idzie zmiennicy niczego istotnego nie wniosą, albo poszczególne zmiany były konieczne już dawno, tylko Tusk czekał na moment, w którym wykorzysta w pełni propagandowo ilościowy efekt.
W jednym i drugim przypadku jest to gierka. A w tym drugim także coś więcej, coś być może zahaczającego nawet o cynizm.

Tak w ogóle to po dzisiejszej prezentacji zabrakło napisu: audycja zawierała lokowanie produktu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze, pani minister zmienną jest;) Przy innej okazji zwierzyła się:
"W czasie studiów na matematyce potwornie się nudziłam. Zarabiałam korepetycjami i czułam, że oszaleję, a uczone przeze mnie dzieci razem ze mną. Musiałam uciec w coś nieznanego, trudnego. Dziennikarstwo było wyzwaniem, bo w liceum uznano, że nie mam talentu pisarskiego i miałam fatalne stopnie z polskiego."
Krzysztofie, pani Szumilas pracowała w zawodzie (w szkole podstawowej) do 1991 r., tj. na długo przed reformą Handkego. Jak doskonale wiesz, to były zupełnie inne realia. Ja na tym stanowisku widziałabym czynnego zawodowo praktyka, który "przerabiał" różne typy szkół, a do tego posiada wiedzę w zakresie prawa oświatowego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Inną sprawa jest to, jak zdawkowo media informują o gigantycznych aferach, w których podejrzani są ludzie z ministerstw i innych państwowych instytucji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Biernat już na wstępie się skompromitował, mówiąc, że na sporcie każdy się zna. Wylosujmy więc ministra sportu i turystyki, skoro to takie łatwe. Jak pokazali jego poprzednicy, z różnych ekip, niewiele było takich, którzy się znali na rzeczy.

Skoro Biernat został ministrem sportu, to wolałbym już żeby została Mucha. Ale to oczywiście przypadek, że po kilku miesiącach, kiedy Biernat zajadle krytykował Gowina, Godsona czy Schetynę, otrzymał tekę. Premier nagrodził zasłużonego.

Nominacji Kluzik-Rostkowskiej nie komentuję, bo jest ona symbolem politycznej prostytucji i pozostaje spuścić zasłonę milczenia na jej nominację.

Co do reszty... wyjdzie w praniu, na oceny przyjdzie czas, każdemu trzeba dać szansę. Warto jednak zaznaczyć, że nawet odpowiednia osoba, nie jest w stanie zmienić wiele, kiedy nie ma odpowiedniego zaplecza, a także kiedy tej energii o której wspomina Tusk, brakuje przede wszystkim jemu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak w ogóle, w mediach króluje przy okazji całej szopki słowo "rekonstrukcja".

Słownik PWN:

rekonstrukcja «odtworzenie czegoś na podstawie zachowanych fragmentów, szczątków, przekazów itp.; też: rzecz odtworzona»

Zwykłe, polskie "zmiany" - nie brzmią widać dość tajemniczo. Zmienić rząd - jakie to trywialne. Rekonstrukcja - to jest to!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.