Facebook Google+ Twitter

Rekord: 1112 startujących w Gdańsku

  • Źródło: Głos Wielkopolski
  • Data dodania: 2009-06-08 17:30

Czesław Lang, Agata Lang, Adam Siluta i Leszek Piasecki nie ukrywali w niedzielę w Gdańsku swej radości. W piątej edycji Skandia Maraton Lang Team 2009 wystartowało 1112 zawodniczek i zawodników, w różnym wieku i na różnych rowerach, co jest nowym rekordem uczestnictwa.

 / Fot. Piotr Kurek– Cieszę się, że nie zważając na nienajlepszą pogodę (brak słońca, ciemne chmury nad miastem, błoto na trasie) aż tylu pasjonatów MTB przyjechało z całego kraju do Gdańska. Nie zabrakło także Rosjan i Francuzów. Oznacza to, że z każdą kolejną naszą imprezą przybywa nowych jej uczestników, i że maratony na rowerach górskich organizowane przez Skandię i firmę Lang Team mają swą wysoką markę – powiedział Czesław Lang.

Już w sobotę przed wieczorem wiadomo było, że trasa gdańskiego maratonu MTB ulega skróceniu, gdyż padający wcześniej deszcz uczynił niektóre fragmenty Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego trudnymi do pokonania na rowerze. W tej sytuacji Leszek Piasecki, świetny przed laty kolarz i współpracownik Czesława Langa, postanowił skrócić trasę dystansów Mini (do 25 km), Medio (do 50 km) i Grand Fondo (75 km).

Na tym najdłuższym tradycyjnie jako pierwszy linię mety minął bytowianin Andrzej Kaiser (DHL-Author). – Myślałem, że trasa będzie łatwiejsza do pokonania. Po porannych opadach deszczu ziemia była rozmiękła, było sporo błota i stąd trochę trudniej się jechało. Ale i tak wyścig był bardzo szybki, gdyż 75 kilometrów pokonałem w niecałe trzy godziny. Średnia prędkość 28 km/h, jaką osiagnąłem, po tych trójmiejskich górkach i wzniesieniach, ma swą wymowę - powiedział Andrzej Kaiser.

Półtorej rundy, czyli około 40 kilometrów zwycięzca jechał razem z Bartoszem Banachem i zawodnikiem z Rosji Maksimem Gogolewem. Później się od nich oderwał na podjazdach i samotnie pomknął do przodu. Na zjazdach jechał z maksymalną prędkością 57 km na godzinę.
Andrzej Kaiser wygrał w Gdańsku, zwyciężył także w Chodzieży, w Bielawie i w Nałęczowie. Jego syn Adrian wystartował na dystansie rodzinnym (10 km) i go ukończył na miejscu osiemnastym.

1112 startujących zawodniczek i zawodników. Jednym z nich był 30-letni Bartłomiej Ignaczak, kapitan żeglugi wielkiej. Prowadzi wielkie tankowce i chemikaliowce - pracując dla armatora z Luksemburga. – Byłem już prawie wszędzie na świecie: w Nowej Zelandii, w Japonii, pływałem wokół Republiki Południowej Afryki. Kiedy jest się w ciągłej podróży, człowieka w czasie wolnym ciągnie na rower - powiedział pochodzący z Kalisza człowiek morza, startujący na dystansie Mini (25 km).

Piotr Kosmala (nr startowy 1002) od lat związany jest z kolarstwem i Gdańskiem. Dyrektor sportowy zawodowej grupy kolarskiej zdecydował się na start na dystansie Medio (50 km) i w swej kategorii wiekowej stanął na podium - trzecie miejsce.

– Był to pierwszy w tym roku mój start w maratonie MTB - powiedział Piotr Kosmala. - Jechałem wspólnie z Piotrem Wadeckim (selekcjoner reprezentacji polskich szosowców). Trasa wymagająca, trudna technicznie. Było dużo błota, trzeba było zatem uważać. Jest to bardzo fajna zabawa, w której wzięło udział ponad tysiąc startujących. Myślę, że jak czas mi pozwoli, wystartuję w kolejnych maratonach Skandii i Czesława Langa - powiedział dyrektor sportowy grupy Mróz Action Uniqa.

Marszałek województwa pomorskiego Jan Kozłowski był starterem w gdańskiej edycji Skandia Maraton Lang Team. Ale jego rola do tego się nie ograniczyła.

– Lubię jazdę na rowerze, mam swą ulubioną trasę - z Sopotu do Brzeźna i z powrotem. Jest to trasa płaska, liczy 20 kilometrów. Dziś zdecydowałem się być jednym z maratończyków i przejechałem dystans Rodzinny (10 km). Różnica jednak pomiędzy moim rekreacyjnym pedałowaniem a niedzielną rywalizacją jest kolosalna. Teraz mi nawet tchu brakuje. Nie wiem, czy na stałe nie przekonam się to tych maratonów. Musiałbym jednak trochę jeszcze potrenować, by na dłuższym dystansie nie wyzionąć ducha.

– Jestem pod wrażeniem imprezy. Dziękuję Czesławowi Langowi i Skandii za zorganizowanie tak świetnej imprezy - podkreślił marszałek Jan Kozłowski, który tego dnia odniósł także inny sukces: został wybrany do Parlamentu Europejskiego.

1112 startujących. Polacy, Rosjanie, Francuzi. I jak zawsze na imprezach Czesława Langa i Skandii nie tylko honorowanie najlepszych zawodników w różnych kategoriach wiekowych i na różnych dystansach. To także losowanie cennych nagród. Tym razem szczęście dopisało Ewie Mróz z Chełmna, która stała się posiadaczką skutera Zumico.

Nastał czas przerwy w Skandia Maraton Lang Team. Pięć edycji za nami. Samochód Mazda 2 czeka, we wrześniu (13) pasjonaci MTB spotykają się w Olsztynie. Wielki finał 4 października w Kwidzynie. Nastał czas letnich treningów i nostalgicznego czekania na szóstę edycję pięknej imprezy, stale rozwijanej przez Czesława Langa i Pawła Ziembę - prezesa Skandii.

Piotr Kurek (nr startowy 1400)
"Polska - Głos Wielkopolski"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.