Facebook Google+ Twitter

Rekord Chambersa, Polacy wciąż bez medali

Żaden z polskich zawodników nie stanął na podium w drugim dniu halowych mistrzostw Europy w lekkiej atletyce. Na ewentualne medale musimy poczekać do niedzieli. Wydarzeniem dnia był rekord Europy na 60 m, ustanowiony przez Dwaina Chambersa.

Brytyjski sprinter bardzo wyraźnie wygrał swój półfinał, a na tablicy świetlnej ukazał się czas 6,42 s. To nowy rekord Europy, gorszy zaledwie o 0,03 s od rekordu świata Maurice’a Greene’a. Chambers będzie zdecydowanym faworytem jutrzejszego finału biegu na 60 m, w którym wystąpi też reprezentant Polski Dariusz Kuć (6,65 s).

Lidia Chojecka nie obroniła tytułu halowej mistrzyni Europy na 1500 m, kończąc rywalizację na siódmym miejscu. Wcześniej zrezygnowała z ukończenia biegu eliminacyjnego na 3000 m. Nie zawiedli za to nasi średniodystansowcy wśród mężczyzn – Adam Kszczot i Marcin Lewandowski awansowali do finału na 800 m i wydaje się, że w obecnej formie nie są bez szans w walce o medale.

Nie udał się sobotni występ Joannie Piwowarskiej. Nasza tyczkarka pod nieobecność Moniki Pyrek i Anny Rogowskiej była jedyną reprezentantką Polski w tej konkurencji – rywalizację zakończyła na siódmej pozycji, uzyskując tylko 4,35 m. Emocjonujący pojedynek o złoty medal stoczyły Silke Spiegelburg (Niemcy) i Julia Gołubczikowa (Rosja). Obydwie zaliczyły wysokość 4,75 m, jednak lepsza okazała się Rosjanka z powodu mniejszej ilości zrzutek.

Mistrzostwa trwają, jutro Majewski


W innych sobotnich finałach padło kilka niezłych rezultatów. Włoch Fabrizio Donato zgarnął złoto w trójskoku dzięki świetnej próbie, w której osiągnął aż 17,59 m. Na 400 m triumfował Szwed Johan Wissman (45,89 s), a wśród kobiet – Antonina Kriwoszapka z Rosji (51,18 s). Nie było niespodzianki w skoku wzwyż mężczyzn: najlepszy okazał się Rosjanin Iwan Uchow, któremu do zwycięstwa wystarczył rezultat 2,32 m. Rozdano też medale w skoku w dal kobiet – złoto sensacyjnie wywalczyła Ksenija Balta z Estonii (6,87 m), wyprzedzając stawiane w roli faworytek Rosjanki. Polka Joanna Skibińska uzyskała zaledwie 6,28 m, zajmując w finale ostatnie, ósme miejsce.

Jutro oczy polskich kibiców zwrócone będą na Tomasza Majewskiego. Polak jest faworytem konkursu pchnięcia kulą – w sobotę rano bez problemu zakwaflikował się do finałowej rozgrywki, już w pierwszym rzucie uzyskując wymagane minimum. Do niedzielnego finału skoku wzwyż zakwalifikowała się Kamila Stepaniuk, podobnie jak Łukasz Michalski w skoku o tyczce. Oprócz nich o medale powalczą wspomniani już 800-metrowcy (Kszczot i Lewandowski) oraz Dariusz Kuć na 60 m. Nie wolno też zapominać o męskiej sztafecie 4x400 m.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Liczę na sztafetę i Majewskiego. A...i jeszcze 800 m.

A ta Estonka miała bodajże drugi wynik na świecie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.