Polski kulomiot po raz kolejny okazał się lepszy od Amerykanów. W sobotę w Stuttgarcie rzucił 20,88 m, wyprzedzając Christiana Cantwella (20,73). Pokazał tym samym, że sukces w Pekinie nie był przypadkiem. Podobnie zresztą jak Piotr Małachowski, który w rzucie dyskiem zajął drugą pozycję (66,07). Pierwszy dzień światowego finału sezonu lekkiej atletyki był bardzo udany dla Polaków, bowiem na podium stanęły także Monika Pyrek (skok o tyczce) i Anita Włodarczyk (rzut młotem).
Oszczepniczce chłód nie straszny
Choć w założeniu finał sezonu miał zgromadzić największe gwiazdy lekkiej atletyki (startują w nim tylko zawodnicy, którzy zbiorą najwięcej punktów na wszystkich mityngach w roku), chłodna aura oraz zmęczenie sezonem przeszkodziły w uzyskiwaniu dobrych rezultatów. Z jednym wyjątkiem. Czeszka Barbora Špotáková w rzucie oszczepem uzyskała aż 72,28 m, bijąc rekord świata. Kolejna zawodniczka uzyskała aż o dziewięć metrów mniej.

- Jestem wręcz zszokowana, nie spodziewałam się, że rzucę tak daleko –
przyznała po konkursie mistrzyni olimpijska z Pekinu. Dodała jednak, że kobiety mogą rzucać oszczepem jeszcze dalej. – Myślę, że granica 75 metrów jest do osiągnięcia.
Warunki pogodowe nie przeszkodziły też Asafie Powellowi w uzyskaniu kolejnego świetnego rezultatu na 100 m. Jamajczyk przebiegł setkę w czasie 9,87 s i wyprzedził swoich dwóch rodaków: Nestę Cartera i Michaela Fratera. Znacznie bardziej emocjonujący był bieg na 400 m, w którym ponownie zmierzyli się Jeremy Wariner i LaShawn Merritt. Tym razem minimalnie szybszy był ten drugi (44,50).
Holm się żegna
W skoku o tyczce kobiet, pod nieobecność Jeleny Isinbajewej (wycofała się z powodu złej pogody), zwyciężyła reprezentantka gospodarzy Silke Spiegelburg (4,70 m). Taki sam rezultat jak Niemka uzyskała też wspomniana Monika Pyrek, ale z powodu większej liczby nieudanych prób uplasowała się za nią i za Swietłaną Fieofanową.
Zajmując drugie miejsce w konkursie skoku wzwyż (2,33), karierę zakończył znakomity szwedzki skoczek Stefan Holm. W swoich ostatnich zawodach uległ tylko mistrzowi olimpijskiemu, Andrejowi Silnowowi z Rosji (2,35). Wśród kobiet znów najlepsza była Blanka Vlašić (2,01), zaś na 800 m swoje 15 zwycięstwo z rzędu w sezonie odniosła Pamela Jelimo z Kenii (1:56,23).
Kilkoro zawodników startowało w Stuttgarcie w dwóch konkurencjach, ale Sanya Richards (USA) jako jedyna zdołała odnieść dwa zwycięstwa. W sobotę okazała się najlepsza na 200 m (22,50 s), a w niedzielę na 400 m (50,41).

Wyniki pozostałych Polaków: Marek Plawgo szósty na 400 m ppł (51,13), Wioletta Frankiewicz piąta na 3000 m z przeszkodami (9:31,89), Barbara Madejczyk siódma w rzucie oszczepem (56,71), Sylwia Ejdys siódma na 1500 m (4:08,56), Marcin Lewandowski czwarty na 800 m (1:49,40), Anna Jesień szósta na 400 m ppł (55,44), Szymon Ziółkowski czwarty w rzucie młotem (75,33 m).
Pełne wyniki finału lekkoatletycznego w Stuttgarcie na oficjalnej stronie IAAFDla niektórych zawodników to już koniec sezonu lekkoatletycznego. Inni będą jeszcze startować w pojedynczych mityngach – np. Asafa Powell wystąpi na Pedro’s Cup w Szczecinie. Te zawody już w środę 17 września.
Obejrzyj zapowiedź oraz listę gwiazd, które wystąpią na Pedro’