Facebook Google+ Twitter

Rekordowo szybkie zwycięstwo Resovii w XVI kolejce PlusLigi

Starcie Asseco Resovii z Tytanem Częstochowa zapowiadało się jako interesujące widowisko. Tymczasem kibice nie przeżyli praktycznie żadnych emocji, bowiem rzeszowianie wygrali bardzo pewnie 3:0. Był to najkrócej trwający mecz w tym sezonie

 / Fot. PAP/EPASkuteczność dająca prowadzenie

Spotkanie lepiej zaczęli częstochowianie, bowiem po mocnych zagrywkach Dawida Murka i kilku blokach prowadzili na pierwszej przerwie technicznej dwoma punktami. Po powrocie na boisko sytuacja się odwróciła i to gospodarze przejęli inicjatywę. Mylący się kilka chwil wcześniej Matej Cernic popisywał się coraz większą skutecznością, a drugi z przyjmujących Resovii, Aleh Akhrem, regularnie obijał blok rywali.

To wszystko sprawiło, że gospodarze uzyskali przewagę (13:11), więc o czas poprosił trener AZS-u, Marek Kardos. Zamiast niwelowania strat, siatkarze spod Jasnej Góry przegrywali coraz więcej akcji. Słabo dysponowanego Bartosza Janeczka zastąpił Miłosz Hebda, lecz i on nie był w stanie zmienić losów premierowej partii. Grający efektywnie gospodarze kończyli niemal wszystkie kontrataki, wyprowadzane po obronach Krzysztofa Ignaczaka. Nie mogło zatem dziwić spokojne zwycięstwo do 17.


Rekordowy pogrom w drugiej odsłonie

Otwarcie drugiego seta wyglądało podobnie jak w przypadku poprzedniego: najpierw chwilowe prowadzenie akademików, moment później zniwelowane przez Asseco. Ogromna w tym zasługa rzeszowskiego bloku i atomowych ataków Gyorgi Grozera. Powracający do wysokiej formy Niemiec bezlitośnie wbijał piłkę w parkiet.

Bezradny wobec "ściany" stawianej przez Resovię był nawet doświadczony Dawid Murek. Już na drugiej przerwie technicznej (16:8) było jasne, że ta odsłona padnie łupem podopiecznych Ljubo Travicy. Goście odbierali bardzo niedokładnie zarówno mocną, jak i taktyczną zagrywkę przeciwników. Dość powiedzieć, iż AZS zdołał zdobyć jeszcze tylko jeden punkt, więc ta część zakończyła się pogromem, 25:9.

Bezdyskusyjna dominacja gospodarzy

Ostatnia część meczu to już od początku do końca dominacja rzeszowskiego zespołu. Akademicy ani na moment nie prowadzili w tej partii, za to Resovia budowała przewagę. Początkowo wynosiła ona dwa "oczka", lecz z czasem stawała się coraz większa.

Swobodnie rozgrywał Michał Baranowicz, stosując ciekawe warianty rozwiązywania akcji. Przyjezdni popełniali masę błędów, ale również byli bezsilni wobec doskonałej gry rywali, zatem niezwykle szybkie zwycięstwo 3:0 stało się faktem.

MVP spotkania został Gyorgi Grozer, atakujący Asseco Resovii.

Asseco Resovia Rzeszów - Tytan AZS Częstochowa 3:0 ( 25:17, 25:9, 25:17 )
Resovia: Baranowicz, Akhrem, Perłowski, Grozer, Cernic, Kosok, Ignaczak (libero) oraz Buszek, Mika, Millar
AZS: Drzyzga, Murek, Nowakowski, Janeczek, Gierczyński, Wiśniewski, Dębiec (libero) oraz Hebda, Oczko, Żuk, Kolanek

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.