Facebook Google+ Twitter

Rekordowy horror Federera

Szwajcar Roger Federer wygrał po raz szósty turniej na trawiastych kortach Wimbledonu. Pokonany to Andy Roddick.

 / Fot. EPA/SRDJAN SUKIDzięki tej wygranej Szwajcar pobił rekord 14 wygranych turniejów wielkoszlemowych Amerykanina Pete' a Samprasa. Z 15 zwycięstwami Szwajcar został samodzielnym liderem tej klasyfikacji. Było to także jego 60 zwycięstwo turniejowe.

Finał od początku do końca był wyrównanym i zaciętym meczem. Faworytem był Federer.
W pierwszym secie wszystko wskazywało, że do jego rozstrzygnięcia potrzebny będzie tiebreak, jednak przy stanie 6:5 dla Roddicka Szwajcar nie utrzymał swojego serwisu i niespodziewanie pierwszy set finału padł łupem Amerykanina.

W secie drugim obydwaj tenisiści utrzymywali swoje serwisy i tu potrzebny już był tie break. Bardzo szybko prowadzenie objął w nim Amerykanin i miał cztery piłki setowe, których jednak nie był w stanie wykorzystać. Ten set wygrał Federer 7:6 (8:6)

Na początku seta trzeciego Roddick, skoncentrowany i wciąż jeszcze myślami w przegranym secie powędrował na niewłaściwą stronę kortu. Andy nie zwracał uwagi na ostrzeżenia sędziego Larsa Grafa i przeszedł na właściwą stronę dopiero wtedy, gdy zauważył Federera na "swojej" połowie. Tego seta także wygrał Szwajcar 7:6 (7:5).

Wydawało się że czwarty set będzie ostatni, jednak lekkie rozluźnienie Szwajcara przy jego serwisie przy stanie 2:1 dało dwa break pointy Roddickowi. Amerykanin wykorzystał drugą szansę i już do końca seta nie oddał serwisu. Szwajcar próbował jeszcze odrobić straty przy 5:3, ale nie udało mu się przebić przez potężny serwis Amerykanina.

W secie piątym obydwaj tenisiści regularnie wygrywali swoje podania, Federer serwował jako pierwszy. Pierwszy chwile słabości przeżywał Szwajcar, dając Roddickowi przy stanie po osiem dwie piłki na przełamanie, do którego ostatecznie nie doszło.

Później równowagi przy serwisie Roddicka pojawiały się przy stanie 10:11 i 12:13. Przy stanie 14:15 było już 0:30 dla Federera, ale Roddick wyrównał i wydawało się, że Amerykanin bez problemów wygra gema. Za chwilę jednak wyrzucił piłkę, dając Szwajcarowi pierwszego meczbola, który był ostatnią piłką finału. Ostatni set trwał godzinę i trzydzieści pięć minut, a cały mecz cztery godziny 17 minut. Roger Federer- Andy Roddick 5:7 7:6 7:6 3:6 16:14

A oto jak wyglądała droga Rogera Federera do rekordu

1-2003- Wimbledon -Mark Philippoussis: 7-6 6-2 7-6;
2-2004- Australian Open-Marat Safin: 7-6 6-4 6-2;
3-2004- Wimbledon- Andy Roddick: 4-6 7-5 7-6 6-4;
4-2004- US Open- Lleyton Hewitt: 6-0 7-6 6-0;
5-2005- Wimbledon-Andy Roddick: 6-2 7-6 6-4;
6-2005- US Open- Andre Agassi: 6-3 2-6 7-6 6-1;
7-2006- Australian Open- Marcos Baghdatis: 5-7 7-5 6-0 6-2;
8-2006- Wimbledon- Rafael Nadal: 6-0 7-6 6-7 6-3;
9-2006- US Open- Andy Roddick: 6-2 4-6 7-5 6-1;
10-2007- Australian Open- Fernando Gonzalez: 7-6 6-4 6-4;
11-2007- Wimbledon- Rafael Nadal: 7-6 4-6 7-6 2-6 6-2;
12-2007- US Open- Novak Djokovic: 7-6 7-6 6-4;
13-2008- US Open- Andy Murray: 6-2 7-5 6-2;
14-2009- Roland Garros- Robin Soderling: 6-1 7-6 6-4

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

rzeczywiście jeden z lepszych na Wimbledonie, albowiem ten z Nadalem rok temu, gdy RF przegrał, był zdecydowanie na wyższym poziomie.
Rzeczywiście jak pisze poprzednik, RF pisze się teraz złotymi literami, ale nie tylko na kartach historii tenisa. . Firma Nike podarowała Rogerowi ubranka ze złotym haftem i złotymi inicjałami- w formie logo. "bluzeczkę" ze złtym Nr 15 Federer założył już do odbierania pucharu od Księcia Kentu. Trochę to nie podobało się wielbicielom Elvisa- króla ;]]] takie małpowanie. Jednakże we wszystkich wypowiedziach prasowych Roger pozostał skromny i jak zawsze chwalił swoich przeciwników twierdząc, że tylko miał ociupinkę więcej szczęścia!!
Przypomnę, że na kortach Wimbledonu o b o w i ą z u j e zawodników b i a ł y strój, białe ubrania od stóp do głowy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

niesamowity mecz...jeden z lepszych jakie widziałem na Wimbledonie...wielkie brawa dla Federera, który zapisał się złotymi literami na kartach tenisowej historii! mnie osobiście tylko szkoda, że zdetronizował Samprasa, który był i zawsze będzie moim ulubionym tenisistą :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 05.07.2009 23:20

Niesamowity mecz który... przegapiłem :/ jak śledzę wszystkie wielkoszlemowe turnieje, tak ten sobie odpuściłem.

Król Roger powrócił :), ciekawe co na to Nadal...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.