Facebook Google+ Twitter

Rekordowy rok na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2006-12-05 08:10

Ten rok przejdzie zapewne do historii warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych - najważniejszy wskaźnik giełdowy WIG przekroczył po raz pierwszy od początku istnienia giełdy rekordowy poziom 50 tys. punktów.

Wielu inwestorów zastanawia się teraz, czy możliwe są dalsze wzrosty, czy raczej trzeba się liczyć ze stagnacją, a nawet spadkami na giełdzie. - Nadchodzą dwa najlepsze miesiące dla giełdy - przekonuje Emil Szweda z Open Finance. - Grudzień to czas podciągania wycen akcji przed końcem roku, a styczeń to okres gdy na rynku pojawia się nowy kapitał.

Jego zdaniem kursy akcji na polskiej giełdzie w dużym stopniu zależy od funduszy inwestycyjnych. Te zaś starają się przed końcem roku "podkręcić" swoje wyniki. - Zarządzającym funduszami zależy na wyciągnięciu kursów spółek na koniec roku, ponieważ od tego zależy wysokość ich rocznych premii - wyjaśnia Szweda. - Oczywiście to bardzo uproszczone rozumowanie, bo jeśli cały rok był dla giełdy udany (lub nieudany), to ostatni miesiąc może zmienić już niewiele. Niemniej wielu inwestorów wierzy w "rajd świętego Mikołaja" na koniec roku, co już samo w sobie jest czynnikiem stymulującym zwyżki cen akcji w grudniu.

Historia giełdy potwierdza, że grudzień jest zwykle udany dla posiadaczy akcji. Były lata, że WIG rósł w tym okresie w tempie wręcz niewyobrażalnym - o 75 proc. na przełomie 1993/1994 i o 24 proc. na przełomie 1999/2000.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

50 tyś. pkt. Idzie w góre jak cholera. Ja jestem za młody na giełde, ale jak tak typowałem, to trafiałem najlepsze prawie codziennie :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.