Facebook Google+ Twitter

Rekordowy start Borussii. Dwie bramki Lewandowskiego

Borussia Dortmund po zwycięstwie z HSV Hamburg 6:2 zanotowała najlepszy początek sezonu w historii swoich występów w Bundeslidze. Robert Lewandowski zaliczył w tym spotkaniu dwie bramki i asystę.

Robert Lewandowski / Fot. EastfrisianPrzed przerwą na występy reprezentacyjne Borussia Dortmund, wygrywając czwarte z rzędu spotkanie, zanotowała najlepszy od 12 lat start w Bundeslidze. By poprawić rekord, potrzebowała trzech punktów w starciu z Hamburgiem.

Przyczajony lis


Początek meczu nie wróżył pogromu. Borussia od pierwszych minut przeważała, jednak nie potrafiła przebić się przez defensywę przyjezdnych. W 5. minucie na bramkę Rene Adlera uderzał Henrikh Mkhitaryan. Piłka po jego strzale odbiła się od interweniującego bramkarza i spadła pod nogi Nuriego Sahina. Ponownie w bramce dobrym instynktem popisał się Adler. Sześć minut później po raz pierwszy w tym spotkaniu swojej szansy na bramkę szukał Robert Lewandowski. Polakowi udało się wywalczyć jedynie rzut rożny.

W 19. minucie na bramkę HSV uderzył Pierre-Emerick Aubameyang. Piłka otarła się o rękawice Adlera i wpadła do bramki. Cztery minuty później Lewandowski idealnie obsłużył Mkhitaryana, który precyzyjnym strzałem podwyższył prowadzenie gospodarzy. W odpowiedzi Zhi Gin Lam próbował zaskoczyć Romana Weidenfellera strzałem z dystansu. Bramkarz Borussii nie zdołał nawet musnąć futbolówki. Hamburg zdobył bramkę kontaktową.

Zemsta niewykorzystanych sytuacji


Do końca pierwszej połowy Borussia była bliska trzeciego gola. Najpierw próbował Marco Reus. Jednak jego próba spełzła na niczym, gdyż sędzia odgwizdał spalonego. Po nim swoją szansę miał Lewandowski, lecz obrońca HSV przy niewielkim wysiłku zdołał odebrać Polakowi piłkę. W 35. minucie niecelnie uderzał Aubameyang, a tuż przed gwizdkiem sędziego Marcel Schmelzer posłał piłkę ponad bramką.

Na drugą połowę piłkarze HSV weszli bardziej zmotywowani, choć inicjatywa ciągle była po stronie Borussii. W 50. minucie Heiko Westermann po rzucie wolnym głową posłał piłkę do bramki i przywrócił nadzieję przyjezdnym.

Grad goli


Dla gospodarzy remis nie był szczytem marzeń. Zwłaszcza, że w tym meczu prowadzili już dwoma bramkami. W 55. minucie Adlera z osiemnastu metrów zaskoczyć próbował Reus, a potem Lewandowski. Blisko dziesięć minut później zakotłowało się w polu karnym HSV. Mkhitaryan z bliskiej odległości zdołał ustrzelić jedynie bramkarza. Chwilę później Ormianin dograł do Aubameyanga i BVB ponownie było na prowadzeniu.

Po trzecim golu gospodarze stracili trochę zapału do gry. Szybko jednak zdali sobie sprawę, że już dwubramkową przewagę w tym spotkaniu roztrwonili. W 73. minucie zespół do walki poderwał Lewandowski. Napastnik reprezentacji Polski po podaniu Reusa uderzył tuż przy słupku. HSV zabrakło argumentów i wyraźnie stanęło. Na kwadrans przed końcem meczu Reus wykorzystał błąd defensywy przyjezdnych. Po raz piąty piłkę z siatki wyjmować musiał Adler. Pięć minut później dobił gospodarzy drugi gol Lewandowskiego.

Tuż przed ostatnim gwizdkiem arbitra tempo gry wyraźnie spadło. Przyjezdni zepchnięci do defensywy powstrzymywali wyłącznie niegroźnie już ataki piłkarzy z Westfalenstadion.

Borussia Dortmund zanotowała piąte z rzędu zwycięstwo i z kompletem punktów pozostaje liderem rozgrywek. Tuż za nią plasuje się Bayern Monachium, który ma na swoim koncie dwa oczka mniej.

Borussia Dortmund - Hamburger SV 6:2 (2:1)

Aubameyang (19., 65.), Mkhitaryan (22.), Lewandowski (73., 81.), Reus (74.) - Lam (26.), Westermann (49.)

Kartki:Rincon, Van der Vaart, Diekmeier, Arslan

Borussia: Weidenfeller - Hummels, Subotić (63. Sokratis), Schmelzer (79. Durm), Sahin, Bender, Mkhitaryan (79. Hofmann), Reus, Grosskreutz, Aubameyang, Lewandowski.

HSV: Adler - Djourou, Westermann, Diekmeier, Sobiech (46. Jiracek), Lam, van der Vaart (85. Lasogga), Rincon (68. Calhanoglu), Beister, Arslan, Zoua.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.