Facebook Google+ Twitter

Rekrutacja i indoktrynacja przyszłych dżihadystów

Po Maxime Hauchard z Normandii, zidentyfikowano drugiego Francuza wśród katów-bojowników państwa islamskiego. Według wstępnych informacji uzyskanych od służb wywiadowczych jest to 22-letni Mickaël Dos Santos.

Kikab / Fot. http://fr.wikipedia.org/wiki/Niqab#mediaviewer/File:Niqab.jpgOd kiedy w Internecie znalazł się film przedstawiający ścięcie 18 syryjskich więźniów oraz amerykańskiego zakładnika Petera Kassiga, Francuzi są w szoku. Zadają sobie pytanie, jak to się stało, że ci młodzi ludzie postanowili udać się do Syrii czy do Iraku, i jak wygląda rekrutacja przyszłych katów.

W związku z tymi wydarzeniami ukazał się raport CPDSI (Centre de prévention contre les dérives sectaires liées à l'islam - Centrum Zapobiegania sekciarstwu związanego z islamem, napisany przez antropologa religii, Dounię Bouzar, byłą negocjatorkę. Opisuje ona profil potencjalnych kandydatów do dżihadu oraz różne etapy indoktrynacji. 90 – stronicowy raport oparty jest o dane z 160 rodzin, które skontaktowały się od lutego, zgłaszając indoktrynację swoich dzieci.

Pierwszy kontakt
90 – stronicowy raport oparto o dane z 160 rodzin, które skontaktowały się od lutego, aby zgłosić indoktrynację dzieci.
80% dzieci wywodzi się z rodzin ateistów, dwie trzecie należy do klasy średniej. W ponad dziewięciu na dziesięć przypadków rodzice zapewniają, że indoktrynacja ich syna lub córki rozpoczęła się poprzez kontakty w Internecie.
Chociaż trudno jest zaobserwować pierwsze kontakt tych młodych z radykalnymi islamistami, rodziny często wskazują na portale społecznościowe:

"Czasami młodzi trafiają na filmy mówiące o spiskach. Młody człowiek rejestruje się na Facebooku do grupy walczącej ze spiskami. To właśnie w tym momencie jeden z jego nowych przyjaciół, będący częścią tej grupy, zaczyna mu opowiadać o odrzucenia świata i o potrzebie konfrontacji z tym światem, a następnie o dżihadzie.

Rozpowszechnianie się teorii spiskowych pomaga przyciągnąć użytkowników bez specjalnego aspiracji duchowych. Autorzy raportu wyjaśniają, że zanim zacznie się mówić o religii, konieczne jest, aby osoby, o których mowa, poczuli odrazę. Trzeba ich przede wszystkim przekonać o istnieniu spisku POTĘŻNYCH przeciw SŁABYM, a tym samym stworzyć rodzaj paranoi.

Aby to zrobić, najpierw podsuwa się filmy o aferach żywnościowych, produkcji żywności lub o kłamliwych reklamach, a następnie pokazuje się clipy o istnieniu tajnych stowarzyszeń, które manipulują i rządzą światem.

Potem wprowadza się pojęcie religii, ilustrując je krótkimi filmami o wszechobecności i panowaniu Szatana. Rekrutacja następuje po tym, kiedy internauta poczuje, że został wybrany, aby uratować świat.

Zerwanie ze społeczeństwem i rodziną

CPDSI wyjaśnia, że po przyciągnięciu młodych, odpowiedzialni o rekrutację próbują ich wyrwać i odseparować od pod wpływu tych wszystkich, którzy tradycyjnie zapewniają ich socjalizację. Zapewniają więc, że społeczeństwo zmierza ku upadkowi, a zatem niezbędna jest przynależność do czystszej społeczność. Być ponad pozostałą częścią świata.

Jednym z pierwszych sposobów jest zerwanie z dotychczasowymi zajęciami sposobem spędzania czasu wolnego. - Sport, gra na instrumencie lub włączenie radia nie jest już możliwe - opowiada jeden z rodziców - Ona nie słucha już muzyki. Nie mam prawa włączyć muzyki ani w samochodzie, ani w domu.
Potem przychodzi separacja ze środowiskiem szkolnym, gdyż przeszkadza ono w poświęceniu się Bogu.
Ostatnim etapem jest całkowite zerwanie więzi z rodziną. Zalecane zasady są tak surowe, że młodzi ludzie znajdują się w sytuacji samo-wykluczenia i tym samym nie mogą niczym dzielić się z bliskimi. Ofiary są nawet zachęcane do narzucenia tych reguł swoim rodzinom.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Tymczasem postawę państw zachodnich wobec islamizmu wypada określić jako mieszankę bezradności z naiwnością i zupełnie błędną oceną zagrożeń. Elity rządzące są przekonane, że od wewnątrz zagraża im tak naprawdę tylko tzw. skrajna prawica. a od zewnątrz Rosja Putina. Świadczą o tym m. in. najnowsze wydarzenia w Niemczech, gdzie doszło do wielkich wystąpień przeciw salafitom (najskrajniejsza. seckciarska odmiana wojującego islamu, od paru ładnych lat szczególnie aktywna nad Renem), które telewizja i inny "głównonurt" uznały za powód do bicia na alarm z powodu ... tych, co wyszli na ulice przeciw islamistom, domagając się wzięcia ich pod baczny nadzór przez państwo i ograniczania ich działalności. Przeciwników islamskich radykałów redukuje się ad Hitlerum mimo, że dobrze wiadomo, że są wśród nich również Kurdowie, Jezydzi, a także Turcy o świeckich przekonaniach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hipisi wcale nie byli tacy niewinni jak by chcieli uchodzić. Po pierwsze obywali się bez pracy i mydła. Po drugie stali za nimi naprawdę niebezpieczni ideolodzy nowej lewicy: Alan Ginsberg, Herbert Marcuse, Daniel Cohn-Bendit, Timothy Leary. Po trzecie to dzięki nim rozpowszechniła się masowa moda na narkotyki; przed ok. 1965 plaga morfinizmu dotykała dwa-trzy procent ludzi z kręgów arystokracji, uznanych pisarzy i artystów. Po czwarte wreszcie byli bezpośrednio związani z ruchem na rzecz pozwolenia komunistom na kolejne ludobójstwo (Kambodża, Wietnam, Laos), zwanym dla niepoznaki ruchem antywojennym.

W połowie lat osiemdziesiątych resztki szeregowych z tej armii wymierały żebrząc na chodnikach i mieszkając po pustostanach, ale wodzowie zakładali ekologistyczno-pacyfistyczne partie polityczne. Gdy tylko uchwycili ster władzy powiększyli zadłużenie państw zachodnich do obecnych astronomicznych rozmiarów, zaczęli lansować mit globalnego ocieplenia i przywileje dla mniejszości seksualnych, a także prawodawstwo pozwalające nieraz za przysłowiowe byle co odbierać dzieci normalnym rodzicom. Nie mam najmniejszych wątpliwości co do tego, że to oni wytworzyli pożywkę dla islamistów działających w krajach kultury europejskiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niemcy borykają się też z tym problemem, w tej chwili ponad 650 młodych Niemców wyjechało do Syrii i Iraku. Rekrutacja jest nie tylko wśród młodych ludzi pochodzenia islamskiego ale również wśród młodych Niemców, którzy szukają przygody życia, nie zdając sobie sprawy, że to nie zabawa w gry komputerowe a zabijanie ludzi.
W tej chwili Francja i Niemcy mają ten sam problem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czasem jest to ucieczka, czasem poszukiwanie sensu,chęć przeżycia czegoś wielkiego, uczestniczyć w czym ważnym, mieć wpływ na wydarzenia...

Tym bardziej przeraża mnie cyniczny sposób wykorzystywania młodych ludzi.
Myślę o moich wychowankach, o tych słabszych i boję się o nich.
Zazwyczaj, gdy my dorośli zaczynamy coś dostrzegać, często jest za późno na pomoc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Panie Grzegorzu, chyba Pan lekko przesadził mieszając w to hippisów.

młodzież jest zagubiona, szuka, szuka i wpada. Czego by nie słuchać i jaką by prasę nie wzięć w ręce, wiadomości zewsząd są hiobowe, więc to jest ucieczka. Tak mi się wydaje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W raporcie podano wiek osób indokrynowanych ze 160 rodzin:
20% - wiek od 15 do 18 lat,
43% - 18-21 lat,
37% - 21-28 lat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pewnie tak. Ja tego absolutnie nie mogę zrozumieć.To nie są dzieci z najbiedniejszych rodzin...
Werbowanie bojowników przypomina działalność niebezpiecznej sekty.
Osoby, które przez nią przeszły, nadają się na terapię...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Człowiek, który wychowywał się w kulturze nie islamskiej, a świadomie składa swój akces przynależności do tej kultury, jest dobrym pacjentem pewnej specjalizacji medycznej...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Należy jednak pamiętać, że każdy medal ma dwie strony. Spiski silnych przeciw słabym w celu ograbienia ich z posiadanych dotychczas praw i własności nie są czczym, niczym nie podapartym wymysłem. Społeczeństwo, w którym co roku trzeba zmieniać telefon komórkowy, by nie zostać uznanym za kogoś w rodzaju osoby trędowatej podczas gdy coraz więcej jest ludzi bezdomnych, budzi odrazę u każdego, kto całkiem nie zatracił sumienia. W sytuacji gdy zmiana partii sprawujących władzę nie zmienia niczego, a partia chcąca coś zmienić jestod dziesięcioleci skutecznie wycinana przez układ trzymający władzę, zachęca do gwałtownych form prostestu. Przy tym policja nie jest w stanie spałować żywej bomby. Przykłady możnaby mnożyć, a przedstawiwszy dokładnie napisać książkę.

Na podobnych rzeczach opierali się kiedyś hipisi (i kryjący się za ich plecami handlarze narkotyków), potem lewaccy krzykacze (zwani też z francuska goszystami), teeroryści z grupy Baader-Meinhof i Czerwonych Brygad. Pora na kolejny, znacznie groźniejszy bicz Boży, czerpiący swą siłę m. in. z tego, że pół wieku temu zaczęto przyzwyczajać młodzież do narkotyków. Koło obłudy, przemocy i szaleństwa zaczyna się zamykać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.