Facebook Google+ Twitter

Reksio i Cygan. Psia przyjaźń czasem bywa silniejsza od ludzkiej

Historię uratowania Reksia, potrąconego przez samochód w podłódzkim Anastazewie, zna już cała Polska. Niekwestionowanym bohaterem tego wydarzenia stał się kumpel Reksia, czyli Cygan. To on sprowadził pomoc dla swojego umierającego w przydrożnym rowie przyjaciela.

Było już ciemno, gdy funkcjonariusze Straży Miejskiej, wracający ze szkolenia w podłódzkim Anastazewie, zauważyli na poboczu szosy dziwnie zachowującego się psa. Zaintrygowani nietypowym zachowaniem wiejskiego burka postanowili sprawdzić, dlaczego pies nie ucieka, ale zachowuje się tak, jakby chciał ludziom coś pokazać. Strażnicy poszli za psem. W przydrożnym rowie leżał poturbowany przez samochód... Reksio.

Interwencja strażników miejskich uratowała Reksiowi życie. Pies został odwieziony do łódzkiego schroniska na Marmurową i poddany intensywnemu leczeniu. To, że Reksio żyje, zawdzięcza przyjaźni z Cyganem. Psiej przyjaźni. To przecież Cygan sprowadził pomoc dla swojego kumpla.

Reksio i Cygan - dwaj przyjaciele / Fot. Zdjęcie pochodzi ze strony Łódzkiego Schroniska dla Zwierząt. Tutaj opublikowane za zgodą dyrekcji schroniska.Od tamtych dramatycznych wydarzeń minął już prawie miesiąc. Byłam ciekawa, co dzieje się aktualnie z Reksiem. Zadzwoniłam zatem do dyrektorki schroniska pani Bogumiły Skowrońskiej-Wereckiej. Okazuje się, że nie dość, iż pies po traumatycznych przejściach wraca do zdrowia, to jeszcze na dodatek otrzymał wspaniałe lokum, czyli wygodny i przestronny boks zakupiony przez Stowarzyszenie "Schronisko".Tak wygląda nowy boks dla Reksia. / Fot. Zdjęcie pochodzi ze strony Łódzkiego Schroniska dla Zwierząt. Tutaj opublikowane za zgodą dyrekcji schroniska. Reksio ma jednak poważny problem z łapą. Łapę psa zaatakowała martwica. Lekarze weterynarii uznali, że psu potrzebna jest proteza, wspomagająca chorą łapę.

Reksio na kuracji w łódzkim schronisku dla zwierząt / Fot. Zdjęcie pochodzi ze strony Łódzkiego Schroniska dla Zwierząt. Tutaj opublikowane za zgodą dyrekcji schroniska. Okazuje się, że i w takich, wydawałoby się, trudnych przypadkach znajdzie się konkretna pomoc. Protezę dla Reksia wykona pewien przedsiębiorca w Warszawy, ponieważ temu specjaliście od protez ludzkich zdarzyło się wykonać już protezę... dla konia.

A co z Cyganem, który uratował Reksia? Cygan podobno bardzo tęskni za swoim kumplem. Nic dziwnego. Psia przyjaźń może być tak silna jak ludzka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (25):

Sortuj komentarze:

Zdarza się prawdziwa przyjażń między ludzmi i między zwierzętami jak widać -też. I tak jak w " przysłowiu niedzwiedzim " ponajemy ją w biedzie.
Zachowanie psa było typowe. Moja sunia kiedy chce abym za nia poszła, odwraca się do mnie tyłem, macha ogonkiem i odwraca łep. Mówi w ten sposób " chodż za mną "

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Piotrze, proszę przeczytać mój komentarz z godz. 21:43 dnia wczorajszego. Tam znajdzie Pan odpowiedź. Strażnicy miejscy, owszem, pomyśleli. Obydwa psy są cały czas przedmiotem ich zainteresowania. I Cygan (mający swój dom) i Reksio (przebywający czasowo w schronisku). Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to faktycznie smuteczek - Jadziu. Życzę Czarnemu by znalazł sobie nowego przyjaciela. No i aby nie zginął pod samochodem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co z Cyganem? Przyjaźni nie należy rozdzielać. Strażacy nie pomyśleli?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

A u mnie Ewo - smuteczek. Łaciaty z opowiadania "Pamiętnik znaleziony w psiej budzie" został potrącony smiertelnie przez samochód. Czarny został sam i raz dziennie robi obchód stałymi ścieżkami w poszukiwaniu przyjaciela, z którym mieszkali na osiedlu od 2000 roku.
link

Co się tyczy ludzi: widywałam w Rzymie bezdomnych, którzy żebrali "na psa"; psy traktowane były jak rodzina i słuzyły nie tylko do pozyskania jedzenia, ale również do ogrzewania swoich właścicieli, którzy sypiali w parkach lub w zasiedlonych przez siebie ruinach.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta
  • Marta
  • 16.01.2012 23:18

Jadwiga Ślawska Szalewicz Dzisiaj 22:19, tak właśnie jest jak piszesz .
Kto kocha zwierzęta , ludzki los tez jest mu bliski.Każdy kto kocha zwierzęta , kocha również ludzi, wszystkich ludzi nawet: innej wiary, narodowości , innych poglądów politycznych , koloru skóry.Kocha bliźniego jak siebie samego.Tego nie mogę powiedzieć o niektórych "katolikach" albo wyznawcach prawd objawionych przez PiS , niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Ślawska-Szalewicz pisze: "... gdyby więcej osób zwracało uwagę na zwierzęta mniej byłoby osób wykluczonych".
Jadwigo, trudno się nie zgodzić z takim stwierdzeniem. Często spotykania naszym społeczeństwie argumentacja, że zamiast np. dokarmiać bezdomne psy lub koty, powinno się wspomagać wykluczonych. Powiem tak: Jakiś czas temu pewien wykluczony, bo bezdomny przywiązał do klamki u moich drzwi starą sunię z wielkim, rakowym guzem na brzuchu. Psa zabrał schroniskowy ambulans i prawdopodobnie tam zwierzę zostało uśpione. Pan bezdomny przypomniał sobie po jakim czasie, że psa porzucił pod moimi drzwiami... i zażądał ode mnie rekompensaty pieniężnej za... przywłaszczenie tej biednej, chorej suni. Bez komentarza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To się nazywa przyjaźń;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jadwiga Ślawska Szalewicz
  • Jadwiga Ślawska Szalewicz
  • 16.01.2012 22:19

Znam nieźle język koni equus natomiast panowie strażnicy prawidłowo odczytali zachowanie psa, i za to należą się podziękowania, gdyby wiecej osób zwracało uwage na zwierzeta mniej byłoby osób wykluczonych....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arkadiuszu, chłopaki są rozdzielone czasowo - do momentu wyleczenia chorej łapy Reksia. Widocznie nie dość jasno się wyraziłam. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.