Facebook Google+ Twitter

Relacja kibica: jak Poznań dopingował polską drużynę narodową?

Wczorajsze mecze były nie tylko niezwykłe - patrząc na wyniki - ale także bardzo emocjonujące. Byłam na Starym Rynku w Poznaniu i razem z kilkoma tysiącami osób dopingowałam naszą drużynę.

 / Fot. Aleksandra BrączykMecz rozpoczął się planowo o 20.45. Chciałam go obejrzeć ze Strefy Kibica, jednak media poinformowały mnie już o godzinie 18.00, że została ona zamknięta, bo.. nie ma miejsca. Nie zniechęciło mnie to, doskonale wiedziałam, że na Starym Rynku także będą fani gorąco dopingujący naszych.

Wchodząc przed czasem na Rynek, zaskoczyła mnie frekwencja. Przy każdym ogródku piwnym, w którym wisiał telewizor były tłumy ludzi. Dominowały oczywiście barwy narodowe, flagi, koszulki reprezentacji. Ten mecz pokazał, że nie tylko Polacy trzymali kciuki za zwycięstwo drużyny Smudy, bo dopingowali nas także Irlandczycy, Włosi i Hiszpanie. Wszyscy się jednoczyli z nami, i razem śpiewali "Polska! Biało-czerwoni" z obcym akcentem. Na moje pytanie, kto wygra dzisiejszy mecz, Salvadore z Włoch powiedział: "Lewandowski!".

Gdy w telewizorze zabrzmiał hymn narodowy, wszyscy na Starym Rynku stali na baczność i razem śpiewali - dzieci, dorośli, nawet obcokrajowcy starali się trzymać rytm, chociaż nie znali słów. Padł pierwszy gwizdek i piłka była rozgrywana przez naszych. W ciągu pierwszych minut padł pierwszy strzał, niestety niecelny, ale tłumy osób krzyczały i wiwatowały, tak było przez kolejne 45 minut gry. W przerwie weekendowi kibice stracili wiarę i twierdzili, że jesteśmy zbyt słabi. Jednak prawdziwi fani naszej reprezentacji szybko odpowiedzieli, że słabym jest tylko fan, który jest z drużyną tylko w chwilach sławy.

W drugiej połowie, mimo że zabrakło nam sił, to kibice nadrabiali śpiewem. Od hymnu po przyśpiewki miejscowej drużyny - Lecha Poznań. Do ostatnich minut wierzyliśmy, gdy padł ostatni strzał i gwizdek, nastała cisza. Ktoś zaczął mówić "nic się nie stało", inny zapewniał, że "za dwa lata im pokażemy". Szok przyszedł, gdy ktoś dowiedział się, że i Rosja nie wyszła z grupy. Ta informacja poprawiła wszystkim humory i zaczęła się feta! Przyjezdni fani z zagranicy mówili, że będą mile wspominać ten mecz, bo Polska pokazała, że potrafi grać.

Fani rozeszli się do domów godzinę po zakończeniu spotkania, ponieważ zaczął padać deszcz. Jednak jestem pewna, że gdyby nie on, bawiliby się kulturalnie aż do rana.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.