Mamy dziś 18 lutego 2007 r. Mam nadzieję, że wszyscy zgadzają się z tym, najprostszym z możliwych, stwierdzeniem.
Przed edycją i moderacją
Po wpisaniu hasła i kodu od razu stwierdziłem, że coś jest nie tak. U
góry pojawiają się ciągi znaków, zaczynające się od: PHP Notice. Niech
informatycy to interpretują, bo dla mnie najlepsze jest to, że mam
wrażenie, jakbym wsiadł do wehikułu czasu. Na stronie głównej wiszą
teksty Julii Madgaleny Wojtaś o samotności jako sposobie na życie i
Oliwii Piotrowskiej o reklamie jako sposobie na przetrwanie
Wiadomości24.pl. Spomiędzy nich wychyla się „Polska zza siódmej miedzy
– konkurs rozstrzygnięty”. Z prawej strony sonda: „Czy Wiadomości24.pl
spełniają Twoje oczekiwania?” (tak, niezupełnie, wcale), a Mirnal
właśnie rozpętuje na forum burzliwą dyskusję na temat ujawniania
numerów butów i innych tajnych danych członków redakcji. Jaki zatem
dzień mamy w serwisie? Patrzę na daty tekstów. Nie ma wątpliwości - 25
stycznia!
Określenie jakie nasuwa mi się przy tej okazji to „fleshback”,
czyli po polsku: „przebłysk”. Takie zjawisko może między innymi
wystąpić po spożyciu grzybków halucynogennych. Zresztą w tym tkwi
niebezpieczeństwo zażywania tych specyfików. Mogą się przytrafić
naprawdę koszmarne wizje. Potem człowiek trzeźwieje i wydaje się, że
wszystko wróciło do normy, a tu po miesiącu, roku, albo nawet kilku
latach następuje nagły, niespodziewany nawrót stanów lękowych i tzw.
„bad trip”, czyli „złej jazdy”. Niebezpieczeństwo tkwi w tym, że może
się to przydarzyć podczas prowadzenia samochodu lub przy wykonywaniu
innych czynności wymagających trzeźwości. A przy flashback’u człowiek
potrafi stracić panowanie nad sobą.
Na szczęście ten „przebłysk” z przeszłości nie zalicza się do
kategorii „złej jazdy”. Natomiast daje wyobrażenie o zmienności gazety
internetowej. Pisząc w Wiadomościach24.pl tworzymy tak naprawdę system
kodów, który szyfruje daną chwilę. Beata Biały w dziale Moje Trzy
Grosze pisze o widmie, które wisi nad stolicą, widmie nowych wyborów.
Najczęściej komentowano skandalizujący tekst o nieprzyzwoitych
związkach młodych osób ze starszymi. Mirek Naleziński ma 2999
komentarzy i wciąż zwleka z dodaniem trzytysięcznego. W rankingu
punktów prowadzi Oliwia Piotrowska. A drużyna polskich szczypiornistów
właśnie zwyciężyła, po istnym horrorze, z Islandią. A, i jeszcze to:
Sejm przeznaczy 40 mln zł na budowę Świątyni Opatrzności Bożej.
Cóż, zaraz się zaloguję, żeby sprawdzić ten nowy edytor.
Jednocześnie dziękuję redakcji za zafundowanie wycieczki w przeszłość.
Dobrze, że dzień i godzina sprzyjają trzeźwości, bo w innym wypadku
mógłbym dojść do wniosku, że właśnie zaczął mi się urlop. I kto
zrekompensowałby utratę pracy?
Po zalogowaniu
No dobra, jestem w edytorze. I co tu mamy? Mamy tu podgląd, na
którym nic nie widać, czyli jest tzw. "blank". Jest też opcja
pogrubiania, pochylenia i śródtytułu, ale nieaktywna. No to
zaryzykujemy zmianę edytora (przycisk "zmień edytor"). Uwaga...
Oj, ciężko było! Jakieś informacje o jakiś błędach, chyba ze sto
razy musiałem powtarzać "enter", że ok. No i jest, po pewnych
problemach: stary, dobry edytor. A poza tym? Bez zmian - wciąż mamy 25
stycznia 2007 r., dyżuruje Przemek Trubalski, 57 komentarzy na forum w
dyskusji o ujawnianiu danych przez redaktorów. Ciekawe tylko, jaką datę
będzie miał mój tekst? Żeby było jeszcze bardziej odlotowo, spróbuję go
zamieścić samodzielnie. Po coś są te trzy pióra, nie?
Post sciptum
Tekst, który jest, ale go nie ma... Można się w tym nieźle pogubić. Zupełnie jak u Lema. W każdym razie na tamtej stronie, z przeszłości, zamieściłem ten tekst, co nie oznacza, że znalazł się on na stronie dostępnej dla innych użytkowników. A kto będzie się specjalnie cofał w przeszłość do 25 stycznia, żeby przeczytać tekst o czymś, co jest tworem wirtualnym? Nikt. Dlatego jako Wasz korespondent z pierwszej udanej podróży w przeszłość w Polsce, upowszechniam swoją relację również w czasie teraźniejszym.